Przekręty na Towarowej Giełdzie Energii

DI, PAP
18-02-2011, 07:35

Maklerzy skarżą się na ustawione transakcje, zaniżanie bądź zawyżanie cen - ujawnia "Gazeta Wyborcza".

Wszystko wskazuje na to, że stoją za tym największe, państwowe firmy energetyczne.

Chodzi o błyskawiczne transakcje, przeprowadzane jesienią 2010 r. To pora roku, gdy zawiera się kontrakty na następnych 12 miesięcy.

Dzięki ustalonej wcześniej cenie i porze, obie strony szybko zawierają umowę kupna - sprzedaży poprzez Towarową Giełdę Energii. Transakcja przebiega błyskawicznie, zaś oferta jest niedostępna dla innych uczestników rynku.

Zainteresowani potentaci polskiego handlu energią twierdzą, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem i nie było żadnych uchybień. Zaś maklerzy są pewni powtórki tej sytuacji jesienią 2011 r., jeśli wcześniej nie wkroczą do akcji odpowiednie organy kontrolne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Przekręty na Towarowej Giełdzie Energii