Przewidział wzrost zmienności. Teraz radzi: „kupuj”

Michael Wilson z banku Morgan Stanley, który trafnie przewidział wzrost rynkowej zmienności, ocenia, że nadszedł już czas na powrót do zakupów akcji.

Pod koniec ubiegłego roku Michael Wilson, główny strateg amerykańskiego rynku akcji w Morgan Stanley, zapowiadał, że w 2018 r. rynkowa zmienność wzrośnie, i radził, jak to wykorzystać. Ostatnia wyprzedaż, która od szczytu do dna sprowadziła indeks S&P500 o 11,8 proc. w dół, sprawiła, że zdaniem specjalisty inwestorzy powinni zacząć wracać do zakupów. Wycena indeksu S&P500 zeszła do 16-krotności zysków oczekiwanych w najbliższych 12 miesiącach, a to atrakcyjny poziom w porównaniu z nie przekraczającą 3 proc. rentownością 10-letnich obligacji USA, ocenia Michael Wilson.

„W tej korekcie najgorsze zniżki są już za nami” – zapowiadał specjalista w nocie do klientów.

Jeszcze tydzień temu Michael Wilson radził wstrzymywać się z próbami łapania dołka. W poniedziałek i wtorek notowania indeksu S&P500 utrzymywały się na pułapach zbliżonych do tych z zamknięcia fatalnej sesji z ubiegłego poniedziałku. Tym, co od tamtej pory się zmieniło, było pogłębienie dna przeceny. Spadek większy niż o 10 proc. (ta granica została przekroczona w czwartek) można już oficjalnie nazywać korektą. Specjalista zapowiada, że S&P500 skończy rok na wysokości 2750 punktów (czyli o 4 proc. powyżej notowań z wtorku), jednak radzi nie oczekiwać powrotu do zmienności tak niskiej jak przed korektą.

„Nie oczekujemy szybkiego powrotu do szczytów sprzed korekty, jednak indeks S&P500 powinien rosnąć, aż do zakończenia obecnego cyklu w drugiej połowie tego roku” – przewiduje Michael Wilson.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Przewidział wzrost zmienności. Teraz radzi: „kupuj”