Przez technologie do niższej emisji

opublikowano: 23-11-2021, 16:53

Stabilne prawo, rozwój nowych technologii i cyfryzacja – to zdaniem ekspertów niezbędne narzędzia, które pozwolą polskim przedsiębiorstwom obniżać emisję i spełnić wymogi przyjętego przez Komisję Europejską pakietu Fit for 55

Po ogłoszeniu pakietu Fit for 55 w lipcu tego roku walka o neutralność klimatyczną stała się wiążącym zobowiązaniem dla krajów Wspólnoty. Zmiany legislacyjne mają doprowadzić do ograniczenia emisyjności europejskich gospodarek o co najmniej 55 proc. do roku 2030. O tym czy firmy są gotowe na tak duże zmiany, dyskutowali uczestnicy zorganizowanej przez „PB” debaty „Neutralność klimatyczna w 2050 — czy damy radę?” inaugurującej trzecią edycję cyklu Zielona gospodarka.

Potrzeba dobrego prawa

Jako jedną z największych barier w planowaniu długofalowych działań proklimatycznych goście wskazywali przede wszystkim niestabilność legislacyjną.

— Zmianom związanym z transformacją energetyczną poszczególnych gospodarek nie sprzyja zmienność prawa. Wszystkie firmy, niezależnie od branży, potrzebują stabilności, dialogu, spokoju i konsekwencji we wdrażaniu zmian — mówiła Małgorzata Maj, rzeczniczka prasowa DPD Polska.

O konsekwentnym podejściu do zmian mówiła też Justyna Glaza, menedżer ds. środowiska w GLS Poland. Przyznała również, że zmiany w kierunku zrównoważonego rozwoju potrzebują wspierających je technologii, które nie zawsze są dostępne na odpowiednim poziomie. Dla firm transportowych jednym z najważniejszych celów jest wymiana floty na samochody elektryczne. Obecne warunki infrastrukturalne nie pozwalają tego zrobić szybko, a czasu na działania jest coraz mniej.

— Polski biznes i polska gospodarka nie mają już czasu, żeby się zastanawiać, czy dążenie do neutralności klimatycznej jest potrzebne. Teraz jest już moment na przyspieszenie działań. Obserwujemy działania poszczególnych krajów z Grupy GLS i widzimy, że zachodnie kraje są na wyższym poziomie ekoświadomości. Traktujemy to jako szansę, bo możemy czerpać z ich doświadczeń — podkreślała Justyna Glaza.

Jednak nie wszystkie wzorce z zagranicy są możliwie do powielenia w Polsce, o czym przypomniał Jacek Wodzisławski, prezes fundacji Recal, promującej odzysk i ponowne przetworzenie aluminiowych puszek po napojach oraz innych opakowań aluminiowych.

— W przypadku gospodarki odpadami nie powinniśmy porównywać się do innych krajów, tylko szukać własnej, polskiej drogi. Modele gospodarki różnią się, w każdym kraju są pewne subtelności, które uniemożliwiają przełożenie rozwiązań jeden do jednego. Sytuację utrudnia bardzo duża doraźność w kreowaniu procesów legislacyjnych. Sama ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach w ostatnich kilku latach była nowelizowana kilkanaście razy. Technologie są dostępne, ale zmienność otoczenia prawnego nie zachęca inwestorów, żeby wykładali pieniądze — zaznaczał Jacek Wodzisławski.

Równie złożone są wyzwania w branży chemicznej, składającej się z dziesiątek podsektorów, pośrednio i bezpośrednio wpływających na inne gałęzie gospodarki.

— Sektor chemiczny skupia się też na wielu elementach funkcjonujących wokół niego, nie patrząc tylko na hasło neutralności klimatycznej i dyrektyw. Niestabilność prawa to jedno, a drugie — to brak konkretnych regulacji, gdzie wciąż czekamy na wiele wytycznych. Widzimy, że przedsiębiorstwa biorą sprawy w swoje ręce. Nie czekają na rozwiązania legislacyjne i same dostosowują swoje procesy, technologie i produkty do celów ekologicznych, goniąc w ten sposób konkurencję. Będziemy liczyli na większe wsłuchanie się administracji w głos przedsiębiorców — podkreślił Tomasz Zieliński, prezes Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.

Krok w stronę neutralności
Krok w stronę neutralności
O wyzwaniach związanych z dążeniem do neutralności klimatycznej dyskutowali (od lewej) Justyna Glaza, menedżer ds. środowiska w GLS Poland, Tomasz Zieliński, prezes Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego, Małgorzata Maj, rzeczniczka prasowa DPD Polska i Jacek Wodzisławski, prezes Fundacji Recal.

Firmy nie czekają

Dobrych przykładów działań proekologicznych ze strony przedsiębiorstw jest dużo w każdej branży. Firmy same narzucają sobie ambitne cele, stawiając zrównoważony rozwój w centrum strategii biznesowej.

— Zgodnie z nową strategią DPDGroup do 2025 r. obniżymy emisję na jedną przesyłkę o 30 proc. Jako grupa zainwestujemy 220 mln EUR na poprawę życia w ponad 200 miastach w Europie. Te programy będą też realizowane na polskim rynku. Optymalizujemy połączenia drogowe i decentralizujemy sieć. Mamy największą w Polsce flotę aut elektrycznych i 150 własnych stacji ładowania. Budujemy własne instalacje fotowoltaiczne, kupujemy certyfikowaną zieloną energię, zasiewamy łąki kwietne i sadzimy rośliny absorbujące smog — wyliczała Małgorzata Maj.

Podobne działania prowadzi firma GLS, również działająca w branży logistycznej. Spółka wprowadziła do floty ciężarówki napędzane gazem LNG, na etapie ostatniej mili wybiera rozwiązania ekologiczne, w tym rowery kurierskie, pozytywnie odbierane przez klientów. Do wszystkich prośrodowiskowych zmian organizacja podchodzi kompleksowo i angażuje w ten proces wszystkich pracowników.

— Ważne, by firmy, które podejmują działania na rzecz neutralności klimatycznej, włączały w ten proces zarządy i podejmowały decyzje na poziomie strategicznym, by wskaźniki środowiskowe stały się elementem długofalowej strategii. W GLS przyjrzeliśmy się wszystkim procesom w firmie. Mocno stawiamy też na edukację i motywację pracowników — przekonywała Justyna Glaza.

W niektórych branżach działania proekologiczne podejmowane są już od wielu lat. W przypadku opakowań aluminiowych pierwsze inicjatywy z obszaru recyklingu pojawiły się już w 1995 r., dzięki czemu dziś puszki z tego materiału są recyklingowane na poziomie ponad 80 proc. Wynika to z przyczyn środowiskowych i ekonomicznych, bo recykling aluminium to oszczędność do 95 proc. energii w porównaniu do produkcji aluminium pierwotnego. Samo aluminium jest materiałem permanentnym, którego recykling możliwy jest w nieskończoność i to bez utraty jakości.

— Ważną inicjatywą w tej branży jest akcja „Every can counts”, zainicjowana w Wielkiej Brytanii 10 lat temu i realizowania w kilkunastu krajach europejskich. Pozwala nam docierać do społeczeństwa podczas dużych wydarzeń. Nasi animatorzy intensywnie promowali recykling puszek aluminiowych np. na koncertach Męskiego Grania czy festiwali w Jarocinie oraz Cieszanowie. Obecnie widzimy przebudzenie sektora beauty. Branża kosmetyczna zaczyna przykładać coraz większą wagę nie tylko do produktu, ale też jego opakowania. Widzimy ogromne zapotrzebowanie na wiedzę w praktycznym wymiarze, a nie tylko kolejne deklaracje — zauważył Jacek Wodzisławski.

Działania proekologicznie nie są też nowe dla branży chemicznej.

— Chemia sama w sobie zawsze szuka takich rozwiązań, bo dla nas każdy produkt finalny, uboczny czy odpadowy jest też cennym surowcem i staramy się wykorzystywać wszystkie środki, żeby jak najmniej szkodliwych substancji odprowadzać do środowiska. Bardzo mocno rozwijamy recykling, zależy nam na uzyskaniu czystych składników chemicznych. Europejski Zielony Ład włącza dodatkowe elementy np. związane z gospodarką obiegu zamkniętego. Musimy uwzględniać cały łańcuch wartości i wszystkich jego uczestników, którzy go zrozumieją i wniosą swój wkład w tworzenie zielonego procesu — postulował Tomasz Zieliński.

Klienci chcą być eko

Zmiany są wymuszane przez nowe regulacje, ale też przez wymagania konsumentów i kontrahentów.

— Konsumenci chcą, żeby doręczenie było jak najmniej obciążone emisją. Te oczekiwania są formułowane wprost w naszych badaniach. Drugi kierunek to nasi partnerzy biznesowi, czyli np. duże sieci handlowe, duże firmy i producenci. Od dwóch-trzech lat praktycznie wszyscy duzi klienci biznesowi zadają konkretne pytania — czy mierzymy ślad węglowy? Jak zamierzamy go kompensować? Czy posiadamy e-flotę i jakie są perspektywy na jej rozwój? Czy używamy opakowań biodegradowalnych? Musimy udzielać bardzo konkretnych odpowiedzi — powiedziała Małgorzata Maj.

Justyna Glaza dodała, że realne działania prośrodowiskowe są kluczowe w kontekście przetargów, zwłaszcza międzynarodowych. Globalne koncerny biorą pod uwagę politykę zrównoważonego rozwoju, dzięki czemu polscy kontrahenci podnoszą wymagania wobec swoich lokalnych podwykonawców.

— Wielu kontrahentów zwraca uwagę na certyfikowane potwierdzenie działań prośrodowiskowych i sprawdza, czy podmiot może się wykazać proekologicznym podejściem. Na świecie od lat funkcjonuje Program „Responsible Care”, w Polsce obecny od blisko 30 lat. Realizacja Programu wymaga wdrożenia, ewidencji i śledzenia kluczowych wskaźników, odnoszących się do takich obszarów jak ochrona środowiska, ochrona zdrowia, bezpieczeństwo procesowe i bezpieczeństwo pracy — uzupełnił Tomasz Zieliński.

Komentarz partnera
Wsparcie dla klimatu
Jerzy Ponikowski
menedżer ds. Instytucji Międzynarodowych i Programów Rozwojowych w Banku BNP Paribas
Wsparcie dla klimatu

Sektor bankowy w Polsce jest mocno zaangażowany w walkę o neutralność klimatyczną, zgodnie z założeniami pakietu Fit for 55. Natomiast jeśli chodzi o Bank BNP Paribas, moim zdaniem jesteśmy jednym z głównych liderów wdrażania zmian.

Nasz bank już w 2011 r. jako jeden prekursorów na polskim rynku nawiązał współpracę z EBOR w zakresie finansowania efektywności energetycznej w segmencie MŚP. Natomiast od 2019 r. w Banku BNP Paribas podpisane zostały umowy z EBI, które pozwoliły na uruchomienie dwóch programów „ELENA” dedykowanych wspólnotom mieszkaniowym oraz firmom z sektorów SME i KORPO (MidCap). Mają one za zadanie pomóc tym podmiotom w realizacji przedsięwzięć termomodernizacyjnych oraz zintegrowanych z budynkami instalacji OZE. Zainteresowane podmioty, oprócz dofinansowania do dokumentacji technicznej, mogą otrzymać również wsparcie procesu przygotowania inwestycji do jej realizacji ze strony zespołu dedykowanych ekspertów.

To niejedyny obszar, w jakim bank wspiera obniżanie emisji gazów do atmosfery. W 2020 r. w banku została uruchomiona inicjatywa paperless, która doprowadziła do przeniesienia wielu procesów oraz obiegu dokumentów w cyfrowy świat (podpis elektroniczny). Dzięki temu zredukowaliśmy ilość zużywanego papieru o 5200 ryz, a emisję CO2 o 12 ton.

Co więcej, bank prowadzi rozmowy z kilkoma perspektywicznymi start-upami, które próbują wejść na rynek z rozwiązaniami w obszarze niekonwencjonalnych źródeł energii oraz eliminowania marnotrawstwa produktów spożywczych.

Nadzieja w technologiach

Żeby spełnić ambitne cele pakietu Fit for 55, trzeba szukać nowych rozwiązań. Ale już dziś istnieją technologie wspierające obniżanie emisji, których upowszechnienie da konkretne rezultaty.

— W Polsce mamy ok. 170 sortowni odpadów i należy je szybko modernizować, wprowadzając już istniejące techniki sortowania. Wiemy, że przez stosowanie separatorów wiroprądowych możemy skutecznie wydzielać opakowania nieżelazne, w tym aluminiowe. Z innych technik obiecująca jest piroliza, niezbyt popularna w Europie, ale umożliwiająca wydzielenie aluminium z cienkich warstw połączonych z innymi materiałami. Dzięki takim rozwiązaniom zamiast wyrzucać odpady na wysypiska, będziemy mogli je ponownie wykorzystać — podkreślał Jacek Wodzisławski.

Tomasz Zieliński ogromny potencjał dostrzega w procesie cyfryzacji i elementach przemysłu 4.0.

— To jeden z kierunków, który bardzo pomoże w projektowaniu instalacji, urządzeń, optymalizacji procesów, modelowaniu nowych produktów, ekoprojektowaniu, kalkulacji ryzyka, redukcji kosztów i wyłapywaniu najlepszych rozwiązań, które pomogą szybciej i sprawniej realizować cele środowiskowe — wyliczył.

Dla branży logistycznej i transportowej kluczową zmianą będzie rozwój elektromobilności i przystosowanie infrastruktury do ładowania aut elektrycznych, o czym przypomniała Małgorzata Maj. Wszyscy uczestnicy debaty zwrócili też uwagę na rozwój technologii wodorowych, które według planów Komisji Europejskiej mogą być kluczowym narzędziem w walce o obniżenie emisji.

— Wchodzimy tu w wizjonerskie oczekiwania, bo technologia jest dopiero na początku drogi rozwoju. Mamy sporo do zrobienia — od pozyskiwania zielonego wodoru aż po sieć tankowania wodorem. Wierzę, że to się będzie szybko rozwijało i że za kilka lat będziemy rozmawiać o autach na wodór z taką swobodą, jak dziś o autach elektrycznych — podsumowała Justyna Glaza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.
Zieloną gospodarkę wspierają

Organizator

Puls Biznesu

Patroni honorowi

Ministerstwo infrastruktury Ministerstwo Klimatu i Środowiska Ministerstwo Rozwoju i Technologii

Polecane