W połowie stycznia 2022 r. do dziewięciu funduszy indeksowych inPZU dołączy siedem nowych. Sześć z nich będzie funduszami akcji, jeden – obligacji. Tak jak dotychczasowe fundusze, wszystkie będą pobierać 0,5 proc. stałej opłaty za zarządzanie. Inwestując na rynkach zagranicznych będą zabezpieczać ryzyko walutowe. Zgodnie z filozofią inwestowania pasywnego będą też starały się odzwierciedlić zachowanie indeksów, stanowiących ich punkt odniesienia. Nawet w okresach największych spadków zarządzający nie będą próbować osiągać wyników lepszych od benchmarków.
Z sześciu nowych funduszy akcji tylko jeden wpisuje się jednak w dotychczasową koncepcję, w myśl której poszczególne fundusze akcyjne inPZU dzieliły rynki akcji w oparciu o kryterium geograficzne. Będzie to inPZU Akcje Europejskie. Pozostałe pięć nowych funduszy akcyjnych będzie miało charakter branżowy. Będą operować na globalnych rynkach spółek z sektora nieruchomości, zielonej energii, IT, wydobycia i przetwarzania złota oraz innych surowców.
- Na polskim rynku brakuje dostępu do pewnych klas aktywów, np. nieruchomości. Ze względów formalno-prawnych nie możemy uruchomić funduszu, który będzie inwestował bezpośrednio w nieruchomości. Podobnie jest ze złotem. Po funduszach, które w Polsce już są i odnoszą się do złota widać, że do wyboru są w zasadzie dwie strategie. Albo ekspozycję na złoto uzyskuje się przez kontrakty terminowe, albo spółki powiązane ze złotem – np. kopalnie. W pierwszym przypadku klient otrzymuje coś innego niż się spodziewał, gdyż cena złota jako kruszcu zachowuje się inaczej niż ceny poszczególnych serii kontraktów i przez to fundusz też zachowuje się inaczej niż złoto. Pojawia się więc problem z wytłumaczeniem wyniku funduszu. W przypadku inwestowania w akcje spółek powiązanych ze złotem problem jest w zasadzie taki sam, ale przynajmniej można jasno powiedzieć, że fundusz inwestuje w spółki i w związku z tym stopy zwrotu z funduszu różnią się od zmian cen złota. Zmiany w naszej ofercie są efektem naszych własnych analiz, rozmów z dystrybutorami oraz ankiety przeprowadzonej wśród użytkowników portalu inpzu.pl – wyjaśnia Marcin Żółtek, wiceprezes TFI PZU.
Bazą dla wszystkich nowych funduszy akcyjnych inPZU będą indeksy z rodziny MSCI.
Ponieważ wszystkie nowe fundusze inPZU będą miały charakter pasywny, na podstawie indeksów stanowiących ich benchmarki można opisać jak wyglądałoby obecnie zaangażowanie funduszy na poszczególnych rynkach akcji.
1. Jedyny nowy fundusz profilowany geograficznie – inPZU Akcje Europejskie – będzie odzwierciedlał zachowanie 430 spółek, głównie brytyjskich (obecna waga w indeksie to 22 proc.), francuskich (18 proc.), szwajcarskich (16 proc.) i niemieckich (14 proc.). Największą pozycją byłoby w listopadzie Nestle z niespełna 3,5-procentowym udziałem w portfelu funduszu.
2. inPZU Akcje Sektora Nieruchomości będzie przede wszystkim narzędziem do inwestowania w REIT-y. Tego typu wehikuły ważą obecnie 81 proc. w indeksie funduszu. W ujęciu geograficznym za 70 proc. odpowiadają Stany Zjednoczone, 8 proc. przypada na Japonię. Powyżej 5 proc. ważą jeszcze firmy z Hongkongu i Australii.
3. inPZU Akcje Sektora Informatycznego to w zasadzie szeroko rozumiany sektor IT Stanów Zjednoczonych (87 proc.), przy czym Apple stanowi aż 19 proc. indeksu tego funduszu. Kolejne 16 proc. przypada na Microsoft, a jedyną spółką powyżej pięcioprocentowego progu jest jeszcze Nvidia.
4. Od amerykańskiej dominacji odchodzi inPZU Akcje Sektora Zielonej Energii. Co prawda spółki amerykańskie ważą w jego indeksie najwięcej, ale jest to tylko 35 proc. Na drugim miejscu są spółki z Danii (22 proc.), a na trzecim – chińskie (16 proc.).
5. inPZU Akcje Rynku Złota przede wszystkim będzie inwestował w spółki z Kanady (54 proc.), Stanów Zjednoczonych (21 proc.) i Republiki Południowej Afryki (11 proc.).
6. inPZU Akcje Rynku Surowców to z geograficznego punktu widzenia ekspozycja głównie na Stany Zjednoczone (42 proc.), Wielką Brytanię (21 proc.) i Kanadę (14 proc.). W ujęciu branżowym będzie to przede wszystkim fundusz ropy naftowej i gazu. W listopadzie spółki z tego sektora stanowiły 57 proc. indeksu benchmarkowego funduszu. Największe pozycje w indeksie to Exxon Mobil, Chevron, Total, ConocoPhilips i BP.
7. Jedyną nieakcyjną nowością będzie inPZU Obligacje Inflacyjne, bazujący na indeksie Bloomberg Barclays World Govt Inflation-Linked All Maturities, w którego skład wchodzą obligacje indeksowane inflacją emitowane przez państwa rozwinięte. Licząc od początku 2021 r., stopa zwrotu z tego indeksu obligacji wynosi 6,52 proc.
TFI PZU nie tylko planuje wprowadzić do oferty nowe fundusze indeksowe, ale skorygowało strategię dwóch istniejących. inPZU Akcje Amerykańskie oraz inPZU Akcje Rynków Wschodzących to nowe nazwy funduszy inPZU Goldman Sachs ActiveBeta Akcje Amerykańskich Dużych Spółek i Goldman Sachs ActiveBeta Akcje Rynków Wschodzących. Jak wskazywały nazwy indeksami benchmarkowymi były dla nich wskaźniki tworzone przez bank Goldman Sachs. Po zmianie nazwy fundusze bazują na indeksach MSCI.
- W nowej formule fundusze będą miały większą elastyczność w doborze instrumentów replikujących – mówi Marcin Żółtek.
Nowe indeksy benchmarkowe dla funduszy akcji amerykańskich i rynków wschodzących nie odbiegają bardzo od dotychczasowych, ale nie można też powiedzieć, że są identyczne. Benchmarkiem dla funduszu akcji rynków wschodzących został MSCI Emerging Markets, z którego uniwersum czerpie Goldman Sachs ActiveBeta Emerging Markets Equity. Indeks Goldmana Sachsa nie uwzględnia jednak spółek z chińskiej giełdy w Schenzen. W przypadku funduszu akcji amerykańskich indeks Goldmana Sachsa był w zasadzie kopią S&P 500. Nowy benchmark MSCI jest bardziej zdywersyfikowany – liczy 624 składowe.
Fundusze mające w nazwie amerykański bank były dotychczas jedynymi z rodziny inPZU jakie nie inwestowały w akcje lub obligacje bezpośrednio, ale przez ETF-y. Mają też jednak niewielkie aktywa. Marcin Żółtek zaznacza, że forma ekspozycji na rynek w nowych funduszach może być różna.
- Nowe fundusze będą uzyskiwać ekspozycję na rynek zarówno bezpośrednio jak i przez ETF-y. Elastyczność i różnorodność metod replikacji indeksu jest jedną z wielu zalet naszych funduszy pasywnych – mówi wiceprezes TFI PZU.