Publiczna lokomotywa pociągnie inwestycje

TM
21-12-2011, 00:00

50 mld zł trafi z samorządów do biznesu. Jeśli nie przeszkodzi resort finansów.

W grudniowym raporcie agencja ratingowa Fitch negatywnie oceniła perspektywy gmin, powiatów i województw. W dokumencie znalazła się jednak prognoza, która ucieszy przedsiębiorców. W czasach globalnych zawirowań, zdaniem analityków Fitcha, wydatki majątkowe jednostek samorządu terytorialnego (JST) wyniosą w tym roku 50 mld zł i — co ważniejsze — pozostaną na zbliżonym poziomie w 2012 r. To jedna szósta całości inwestycji realizowanych w tym roku przez sektor publiczny i prywatny.

Dzięki Brukseli

— W 2011 i 2012 r. mamy do czynienia z przyśpieszeniem inwestycyjnym w samorządach związanym koniecznością wykorzystania unijnych pieniędzy. Oczywiście może się zdarzyć, że decyzje resortu finansów zmuszą je do zmniejszenia deficytu.

A ponieważ deficyt samorządów powstaje na poziomie inwestycji, to wówczas wydatki majątkowe mogą zostać ograniczone. Przy czym nie spodziewam się aż tak radykalnych decyzji ministra finansów — zaznacza Elżbieta Kamińska, współautorka raportu. Dariusz Giza, wiceprezes firmy Inwest Consulting, która pracuje dla sektora samorządowego, także ocenia, że nie będzie cięcia inwestycji.

— Trzeba pamiętać, że część samorządów podniosła stawki podatkowe — choćby po to, by mieć pieniądze właśnie na inwestycje. Jest to jednak głównie kontynuacja projektów rozpoczętych dzięki unijnym pieniądzom — zaznacza ekspert. Optymizmu nie brakuje samorządowcom z Wieliczki. W przyszłym roku wartość inwestycji powiatu wzrośnie. Co ważne — przy jednoczesnym ograniczeniu deficytu.

Optymistyczne wnioski płynęły także z naszej analizy projektów budżetów miast należących do Unii Metropolii Polskich. Wydatki majątkowe w 2012 r. pozostaną na tegorocznym poziomie.

— W tym roku nasze inwestycje to 18 proc. wydatków, w przyszłym będą stanowiły już 23 proc. i wyniosą 15,7 mln zł. Pieniądze zostaną przeznaczone na projekty drogowe i oświatowe — mówi Beata Orczyk, skarbnik powiatu.

Pośrednie ryzyko

Szacunki Fitcha, dotyczące poziomu inwestycji, nie obejmują wydatków, które realizują spółki komunalne. A przecież w grę wchodzą projekty liczone nawet w setkach milionów złotych. W poniedziałek Krakowski Holding Komunalny dopiął finansowanie wartej 650 mln zł spalarni odpadów. Większość pieniędzy gwarantuje Bruksela, jednak 270 mln zł stanowi pożyczka z funduszy ochrony środowiska. Ta ostatnia nie wchodzi jednak w poczet długu samorządu.To, co cieszy krakowski magistrat, niepokoi Fitcha.

„JST coraz częściej realizują inwestycje poprzez spółki samorządowe. Powoduje to gwałtowny wzrost zadłużenia tych spółek, a tym samym ryzyka pośredniego dla samorządów, które nie jest wykazywane w budżetach lokalnych. Od 2007 r. ryzyko pośrednie samorządów, które są oceniane przez Fitch, wzrosło ponad dwukrotnie” — oceniają analitycy agencji ratingowej.

Dariusz Giza uważa jednak, że sporo zadań samorządowych warto realizować w formie spółki prawa handlowego — np. transport osobowy, gospodarkę wodno-kanalizacyjną czy odpadami. Na innowacyjne rozwiązanie zdecydował się powiat wielicki, który dopina budowę zespołu szkół przez komunalną spółkę.

— Takie przedsięwzięcia są zwykle lepiej zarządzane. Co ważne, nie ma wtedy problemu z odliczaniem VAT, który zwykle dla samorządu jest kosztem. Jeśli biznes jest dobrze poukładany, jest to bezpieczne rozwiązanie — podkreśla ekspert.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TM

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Publiczna lokomotywa pociągnie inwestycje