QubicGames będzie wydawać

Dzięki nowej strategii warszawskie studio chce zapomnieć o wpadce na starcie.

QubicGames to jeden z kilku małych producentów gier, których akcje w ubiegłym roku trafiły na warszawską giełdę. Spółka, która przedstawia się jako specjalista od gier na konsolę Nintendo, pozyskała od inwestorów ponad 4 mln zł. Miała je przeznaczyć na dywersyfikację działalności — planowała wejście na gigantyczny rynek gier mobilnych. Smartfonowa wersja tytułu „Geki Yaba Runner”, w której wydanie QubicGames zainwestowało 700 tys., okazała się jednak komercyjną klapą.

— Winę ponosi wydawca, który nie potrafił pozyskać dla gry odpowiedniej liczby użytkowników — twierdzi Jakub Pieczykolan, prezes QubicGames. Te rolę pełniła amerykańska firmę EA Chillingo. Z obiecanych 10 mln użytkowników udało się jej ściągnąć tylko 10 proc. Gra przyniosła zaledwie 5 centów na gracza, więc polska spółka znalazła się w finansowym dołku. Musiała odwołać ambitne prognozy na lata 2016 i 2017, a ubiegły rok zakończyła 800 tys. zł przychodów i niemal równą im stratą netto. Jakub Pieczykolan przekonuje jednak, że ciężkie czasy firma ma już za sobą, a dzięki nowej strategii wyjdzie na prostą. Jej filarem jest połączenie działalności deweloperskiej z wydawniczą. Co roku studio zamierza wypuszczać na rynek jedną większą grę przygotowaną samodzielniei dwa tytuły innych producentów, dla których będzie pełniło rolę wydawcy.

— Przez większą grę rozumiem tytuł, który sprzeda się w liczbie co najmniej 100 tys. sztuk i przyniesie co najmniej 1 mln USD przychodów — mówi Jakub Pieczykolan. W celu zdobycia mniejszych tytułów, na których QubicGames chce zarabiać jako wydawca, firma będzie penetrowała sektor gier niezależnych — nie tylko polski. Zamierza m.in. pomagać mniejszym producentom gier z Dalekiego Wschodu w przebiciu się na rynki zachodnie. Skoncentruje się na segmencie gier konsolowych i PC. Po wpadce z „Geki Yaba Runnerem” odpuści sobie natomiast segment gier mobilnych. Działalność z nim związana zostanie wydzielona do spółki zależnej. Obecnie QubicGames ma w portfolio dwa większe tytuły. Pierwszy to tzw. platformówka „Robonauts”, której produkcja pochłonęła już ponad 1 mln zł. Premiera jest przewidziana na trzeci kwartał. Drugi to gra strategiczna „Total Tank Simulator”. QubicGames będzie jej wydawcą, a za produkcję odpowiada niezależne studio NoobzPL, w której warszawska spółka ma mniejszościowy udział. Chce angażować się kapitałowo także w inne firmy, których gry będzie wydawać. Na pojedynczą inwestycję jest skłonna przeznaczyć do 250 tys. zł. Jakub Pieczykolan twierdzi, że spółka ma zabezpieczone finansowanie na wydanie kluczowych tytułów w tym roku, choć większość pieniędzy z emisji już się rozeszła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane