Quercus TFI: W 2009 r. będzie źle w gospodarce, ale lepiej na giełdzie

Grzegorz Nawack, g.nawacki@pb.pl
opublikowano: 18-12-2008, 13:07

Z zakupem akcji lepiej poczekać jeszcze kilka miesięcy, a na razie wykorzystywać hossę na rynku obligacji  – radzą zarządzający Quercus TFI.

O mijającym roku inwestorzy woleliby jak najszybciej zapomnieć. WIG stracił ok. 50 proc. Przyszły rok będzie też zły, ale… lepszy niż obecny – prognozują zarządzający Quercus TFI.

- W przyszłym roku należy się spodziewać wielu złych informacji i danych o globalnej i polskiej gospodarce. Jednak trudno sobie wyobrazić, aby mógł być gorszy dla inwestorów niż 2008 r. W drugim kwartale możemy widzieć „trzecią nogę” bessy - firmy zaczną publikować złe wyniki i zaczną pojawiać się czarne wizje. To może wywołać falę paniki - mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Dlatego Quercus radzi inwestorom by w najbliższym czasie pozostali ostrożni i raczej chronili kapitał.

- Mamy bessę na rynku akcji i hossę na obligacji. W perspektywie kilku miesięcy to się raczej nie zmieni. Akcjom nie będą sprzyjać złe dane makroekonomiczne i gorsze wyniki spółek. Spodziewamy się, że sytuacja gospodarcza zacznie poprawiać się pod koniec 2009 r., a to oznacza, że za kilka miesięcy bessa może się skończyć, bo rynki finansowe zwykle z wyprzedzeniem dyskontują poprawę sytuacji gospodarczej. Na razie trzeba wykorzystywać hossę na rynku obligacji – mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. 

Polscy inwestorzy mają powody do umiarkowanego optymizmu.

- Polska może być jednym z najbardziej stabilnych rynków w Europie. OFE zaczną kupować akcje, a podaż ze strony inwestorów zagranicznych i TFI powinna wygasnąć. Po bessie nie nastąpi od razu hossa, należy spodziewać się okresu konsolidacji, który może potrwać nawet kilkanaście miesięcy – mówi Sebastiana Buczek. 

2008 r. odbił się też na sytuacji Quercus, jedynego TFI notowanego na GPW. Osiągnął 80 mln aktywów, wobec prognozowanych 350 mln zł. Wynik finansowy to 3,3 mln zł straty, co jest zgodne z planem.

Grzegorz Nawacki
g.nawacki@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawack, g.nawacki@pb.pl

Polecane