Raczko:nie ma zagrożenia dla płynności budżetu w tym roku

opublikowano: 22-03-2004, 15:35

PAP: Płynność tegorocznego budżetu nie jest zagrożona pomimo niewiadomej, jaką są skutki zmian podatkowych oraz konsekwencji, jakie przyniesie akcesja do UE - uważa minister finansów Andrzej Raczko. "Jest kwestia wpływów z podatku, szczególnie CIT i PIT. W zależności od tego, ile osób skorzystało z opcji podatkowej, zasili to stronę wpływów. Przekonamy się również o tym, czy szacunki o konsekwencjach obniżki CIT zostały prawidłowo wykonane. Jest sporo dodatkowych elementów. Najbardziej istotne jest również wejście do UE" - powiedział Raczko PAP. Jego zadaniem, zmiany w podatku VAT dadzą 600-800 mln zł ubytków w dochodach państwa w 2004 roku. Raczko zapowiedział, że decyzja w sprawie wykluczenia funduszy emerytalnych z sektora finansów publicznych, co skutkowałoby zwiększeniem deficytu budżetowego, nie jest jeszcze ostateczna. "Istnieje taka możliwość, by włączyć II filar do sektora finansów publicznych. Eurostat zdefiniował pewne warunki. Jest kwestia, czy te warunki mają być wszystkie spełnione. Eurostat powiedział, że będzie chciał indywidualnie rozmawiać i przyjrzeć się poszczególnym rozwiązaniom w zakresie funduszy emerytalnych i wtedy podjąć decyzję dotyczącą kwalifikacji". "Kraje, które wprowadzają reformę emerytalną nie mogą być za wprowadzenie jej karane. Fundusze emerytalne w tej chwili są źródłem istotnych oszczędności dla polskiej gospodarki. To jest pozytywny element" - dodał. Według Raczki, założenia do przyszłorocznego budżetu są głównie zdeterminowane tym, jak zachowa się gospodarka po akcesji do UE. "Musimy mieć dobre prognozy makroekonomiczne. Trudno prorokować jaki będzie 2004 rok, bo II połowa tego roku będzie zupełnie inna niż I połowa. Będziemy musieli robić prognozę widełkową, czyli scenariusz optymistyczny i konserwatywny" - powiedział. W przyszłym roku nie powinno także dojść do znaczących zmian w systemie podatkowym. Progi podatkowe pozostaną na dotychczasowym poziomie, podobnie jak stawki podatku dochodowego. "Jeżeli inflacja będzie niska, to nie widzę możliwości waloryzowania progów podatkowych. Obecnie też nie rozważamy obniżek stawek podatkowych CIT i PIT" - dodał. Minister powiedział, że modyfikacje w systemie podatkowym będą możliwe dopiero po gruntownym zreformowaniu wydatków państwa. Raczko uważa, że Polska może wejść do Europejskiego Systemu Walutowego (ERM2) w 2006 lub 2007 roku przy założeniu, że realizacja planu Hausnera zakończy się sukcesem. Zdaniem Raczki, trend umacniania polskiej waluty będzie najprawdopodobniej kontynuowany, a przystąpienie do UE powinno złotego wspierać. Warunkiem jednak dla wzrostu wartości polskiej waluty jest wyklarowanie sytuacji politycznej. W opinii ministra, płynące z gospodarki sygnały nie dają podstaw dla zmiany nastawienia w polityce pieniężnej na restrykcyjne przez nową Radę Polityki Pieniężnej (RPP). RPP, która po raz pierwszy w nowym składzie obradowała w lutym, dopuściła możliwość zmiany nastawienia w polityce monetarnej na restrykcyjną, pozostawiając równocześnie stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Zdaniem szefa resortu finansów, inflacja nie stanowi przesłanki, dla której uzasadniona byłaby zmiana nastawienia w polityce monetarnej. Dodatkowo minister finansów uważa, że rozpoczęcie prac nad pierwszym pakietem projektów ustaw zmierzających do racjonalizacji wydatków publicznych redukuje obawy o zaniechanie niezbędnych reform fiskalnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Raczko:nie ma zagrożenia dla płynności budżetu w tym roku