Członkowie RPP widzą możliwość cięcia stóp, ale nie tak, jak oczekuje rząd.
Janusz Krzyżewski
- Zaniepokoił mnie apel premiera Leszka Millera o obniżenie stóp o 300 punktów w ciągu najbliższych miesięcy. RPP już zredukowała stopy w tym roku o 6 pkt proc. Według moich wyliczeń, inflacja w połowie 2002 r. mo- że osiągnąć 6-7 proc. Jeżeli teraz obniżymy stopy o 3 pkt, to w 2002 r. nie zapanujemy nad inflacją.
Nie zamykam drogi do obniżania stóp, ale nie w skali oczekiwanej przez rząd.
Grzegorz Wójtowicz
- Założenia są bardzo ostrożne, ale ministrowi finansów zależy, by budżet był realistyczny. Złym rozwiązaniem jest wprowadzenie opodatkowania odsetek od lokat. Wzrost VAT-u w budownictwie musiał nastąpić, więc rząd przyspieszył ten moment z powodu kłopotów budżetowych. RPP czeka bardzo ciekawe posiedzenie. Konieczna jest analiza wskaźników oraz założeń budżetu. Dopiero wówczas podejmiemy decyzję.
Cezary Józefiak
- MF ma bardzo trudną sytuację, dlatego wiele rozwiązań może budzić wątpliwości. Nie jest jasne, jaki będzie przyszłoroczny deficyt ekonomiczny. Według moich wyliczeń, będzie wyższy niż tegoroczny, a to oznacza poluzowanie polityki fiskalnej. Pozostałe założenia także wymagają szczegółowej analizy. Oddzielną sprawą jest żądanie premiera i ministra finansów, by RPP w ciągu 2-3 miesięcy obniżyła stopy procentowe o 300 punktów bazowych. Członkowie rady już przyzwyczaili się do takich postulatów, uznajemy je jako cechy sprawowanej funkcji.
Dariusz Rosati
- Rządowy projekt budżetu jest zgodny z oczekiwaniami Rady Polityki Pieniężnej, trzeba jednak zweryfikować większość założeń. Głównie dotyczy to strony wydatków — czy są to zmiany doraźne, czy mają charakter strukturalny.
Rada analizuje wyłącznie sytuację gospodarczą i tylko na tej podstawie podejmuje swoje decyzje. Ja osobiście nie mam oporów przed obniżaniem stóp. Atmosfera w gospodarce jest obecnie korzystna, nie widzę zagrożenia ze strony inflacji, sytuacja budżetowa wydaje się już wyjaśniona.
Wiesława Ziółkowska
- Założenia budżetu na 2002 rok są ostrożne, ale w granicach realizmu i zgodne z oczekiwaniami. Wydatki i deficyt budżetowy są na właściwym poziomie. Pytanie tylko, gdzie zapowiadane cięcia wydatków nastąpią i czy będą one rzeczywiste. Nie ma jeszcze ostatecznego kształtu ustawy, więc nie mam powodu posądzać Marka Belkę o złą wolę. Brakuje mi jednak założeń na kolejne lata, a do tego obligują MF przepisy. Bez tej informacji trudno ocenić projekt budżetu. Nie odpowiem natomiast na pytanie, czy realne jest obniżenie stóp w wymiarze, jakiego oczekuje premier.