W piątek na Chicago Mercantile Exchange drewno z kontraktów futures drożało do 649,40 USD za 1 tys. stóp deskowych (2,35 metra sześciennego). To najwyższy kurs od co najmniej 1986 roku, do kiedy sięgają porównywalne dane. Od kwietnia cena drewna wzrosła ponad dwukrotnie, mocniej niż drożały w tym czasie „bezpieczne przystanie”, jak złoto, czy srebro.

- Zapasy są skrajnie niskie – powiedział Paul Quinn, analityk RBC Capital Markets, według którego drewno będzie nadal drożało.
Początkowo sądzono, że pandemia osłabi popyt na drewno tak jak inne materiały budowlane. Tartaki ograniczyły produkcję. Okazało się tymczasem, że zmuszeni do pozostania w domach Amerykanie zajęli się remontami domów. To spowodowało wzrost popytu w okresie zmniejszonej podaży i wzrost cen drewna.