Religa: Budowa systemu opieki zdrowotnej potrwa co najmniej 7 lat

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-11-17 16:47

Budowa nowego systemu opieki zdrowotnej potrwa co najmniej 7 lat, a jego podstawą ma być tzw. koszyk świadczeń medycznych gwarantowanych przez państwo oraz ustawa o ustroju opieki zdrowotnej, "konstytucja zdrowia" - zapowiedział w czwartek minister zdrowia Zbigniew Religa.

Budowa nowego systemu opieki zdrowotnej potrwa co najmniej 7 lat, a jego podstawą ma być tzw. koszyk świadczeń medycznych gwarantowanych przez państwo oraz ustawa o ustroju opieki zdrowotnej, "konstytucja zdrowia" - zapowiedział w czwartek minister zdrowia Zbigniew Religa.

Podczas spotkania z dziennikarzami w Warszawie, minister przedstawił swoich współpracowników i plany. Zapowiedział m.in., że nie będzie refundacji zapłodnienia in vitro ani środków antykoncepcyjnych, za to - jak mówił - dołoży starań, by ustawa antyaborcyjna była w Polsce przestrzegana. 

Według Religi, koszyk świadczeń gwarantowanych ma być gotowy w ciągu dwóch lat. Bez jego opracowania - podkreślił minister - nie zostaną wprowadzone dodatkowe, komercyjne ubezpieczenia zdrowotne. Na razie nie zmieni się także składka na ubezpieczenie zdrowotne.

Religa zapowiedział, że "w trybie pilnym" do Sejmu trafi nowelizacja ustawy, która umożliwi pielęgniarkom zawieranie kontraktów na usługi medyczne. "Musimy coś zrobić, żeby pielęgniarki chciały w Polsce pracować. Jeśli nie poprawimy ich statusu materialnego - będą miały prawo wyjechać" - podkreślił.

Gdyby od stycznia 2006 r. weszła w życie ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej, siostry nie mogłyby pracować na tzw. kontraktach, tylko na podstawie umowy o pracę (na etacie). Wcześniej zakaz taki obejmował tylko wykonywanie grupowej praktyki pielęgniarek i położnych i ograniczał się do publicznych ZOZ-ów. O zmianę tej ustawy wnioskował do ministra zdrowia Rzecznik Praw Obywatelskich, który zaskarżył ją do Trybunału Konstytucyjnego.

Religa zadeklarował, że będzie dążył do tego, by pielęgniarki mogły odliczać koszty kształcenia od podstawy opodatkowania. Zapowiedział też, że zwróci się do premiera z wnioskiem o zaskarżenie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dyrektywy unijnej dotyczącej nostryfikacji dyplomów pielęgniarek, by nie czuły się dyskryminowane na europejskim rynku pracy. 

Religa powiedział, że jest inicjatywa resortu, by pomóc tym lekarzom, którzy się szkolą. "To minister zdrowia może zrobić, ale nie podwyższy pensji dwa czy trzy razy. (...) To jest kompetencja i odpowiedzialność nawet nie rządu, a posłów" - powiedział.

Według Religi ustawa o ratownictwie medycznym wejdzie w życie zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, od 1 stycznia 2007 r. Wyjaśnił, że nie ma możliwości, by zapewnić na jej realizację ponad 1 mld zł już w przyszłorocznym budżecie. Wiceminister Jarosław Pinkas dodał, że gotowy projekt ustawy nie przystaje już do rzeczywistości, bo nie dość, że był przygotowywany 5 lat temu, to jeszcze - jak powiedział - "chyba dla Stanów Zjednoczonych, a nie dla Polski".

Minister chce też przyspieszenia prac nad Narodowym Programem Zwalczania HCV (żółtaczki zakaźnej typu C).

Religa powtórzył, że nie wystąpi o refundację zapłodnienia in vitro. Dodał, że jeśli miałby wybierać, czy płacić za reanimację człowieka, czy za realizację metody in vitro, to opowiedziałby się za ratowaniem życia. "Pieniędzy w systemie jest za mało. Na wszystko nie wystarcza i limity będą" - powiedział. Powiedział też, że nie będzie refundacji środków antykoncepcyjnych, bo "te nie są lekami, a uprawianie seksu nie jest chorobą". "To jest sprawa zdrowych ludzi. Ludzi mających rozum, mogących postępować tak, żeby druga osoba nie zaszła w ciążę" - dodał.

Dziennikarze pytali, jak zachowałby się Religa, gdyby pojawiły się motywowane światopoglądowo inicjatywy ograniczenia dostępu do badań prenatalnych. "Jeżeli byłbym zmuszony do działań, które będą sprzeczne z moim myśleniem, złożę rezygnację ze stanowiska ministra zdrowia" - zapewnił. 

Odpowiedzialny za politykę lekową wiceminister Bolesław Piecha zapowiedział, że refundacja leków oparta będzie o leki generyczne (odtwórcze i tańsze), a tylko w wyjątkowych przypadkach, które uzasadniają ich użycie - leki innowacyjne. Nowelizacja listy leków refundowanych ma być w lutym-marcu 2006 r.

Planuje się także usprawnienie rejestracji leków. "Do 2008 mamy okres przejściowy, tymczasem  obserwujemy bardzo mały postęp rejestracji leków generycznych produkowanych przez polski przemysł. To są leki, które pozwolą nam kontrolować środki przeznaczane na refundację" - powiedział Piecha. Resort chce, by procedury wprowadzania leków były przezroczyste.

Do prac nad systemem opieki zdrowotnej tworzony jest niezależny od ministra zespół pod kierownictwem dr. Tomasza Zdrojewskiego z Akademii Medycznej w Gdańsku. Będzie analizował sytuację w opiece zdrowotnej oraz przygotowywał "przyszłościowy system opieki zdrowotnej". Religa powtórzył, że zwiększy się nadzór ministerstwa nad NFZ, konkrety mają być znane w przyszłym tygodniu.