Religa: Wniosku o odwołanie prezesa NFZ nie przygotowałem

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 24-08-2006, 08:22

Wniosku o odwołanie prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Jerzego Millera nie przygotowałem i nie wiem jeszcze, czy go przygotuję - powiedział w czwartek w radiowych Sygnałach Dnia minister Zdrowia Zbigniew Religa. "Jest to niezwykle ważne stanowisko i decyzję w tej sprawie powinno się przyjąć po szczegółowych konsultacjach z premierem" - dodał.

Wniosku o odwołanie prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Jerzego Millera nie przygotowałem i nie wiem jeszcze, czy go przygotuję - powiedział w czwartek w radiowych Sygnałach Dnia minister Zdrowia Zbigniew Religa. "Jest to niezwykle ważne stanowisko i decyzję w tej sprawie powinno się przyjąć po szczegółowych konsultacjach z premierem" - dodał.

Media od dawna spekuluja, że Jerzego Millera miałby zastąpić Andrzej Sośnierz, były szef Śląskiej Kasy Chorych, kiedyś poseł PO, dziś PiS. O tym, że Miller zostanie odwołany mówił na początku sierpnia Przemysław Gosiewski (PiS). W piątek wchodzi w życie ustawa, która decyzję co do szefa NFZ oddaje w ręce premiera.

Religa zapewnił, że pieniądze na 30-procentowe podwyżki od października dla lekarzy są zabezpieczone.Zgodnie z ustawą, komu i ile podwyższyć mają ustalić dyrektorzy poszczególnych szpitali.

Jednak - zdaniem ministra - podwyżki, które dotyczą osoby dużo zarabiającej powinny być ograniczone, aby było sprawiedliwie.

Minister przyznał, że zapis ustawy, mówiący o tym, że wzrost wynagrodzenia nie może być w stosunku rocznym wyższy niż 40 proc. przeciętnego wynagrodzenia danej osoby w ostatnim kwartale poprzedzającym wejście w życie ustawy, "być może jest nieprecyzyjny".

"Są wyliczenia w tej sprawie niezbyt precyzyjne. Mamy miesiąc czasu, aby konkretne zapisy ustawy udoskonalić. Jesteśmy otwarci na konsultacje w tej sprawie. W ciągu miesiąca możemy te nieścisłości poprawić" - powiedział minister.

Zapytany o przynależność do samorządu zawodowego, Religa powiedział, że - jego zdaniem - przynależność do samorządu zawodowego powinna być dobrowolna, a nie - jak jest obecnie - obowiązkowa. "Lekarz ma budować swój autorytet w oparciu o swoją wiedzę, a nie o przynależność zawodową" - podkreślił.

Religa jest za tym, by pojawiły się napisy o szkodliwości picia alkoholu na etykietach butelek. "Coraz więcej młodych ludzi jest na leczeniu odwykowym, coraz więcej jest wypadków spowodowanych po spożyciu alkoholu, cały szereg chorób - to szkodzi zdrowiu i zagraża życiu. Trzeba ludziom mówić o tym, jak bardzo alkohol jest niebezpieczny" - podkreślił.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu