Rockbridge i Altus o publikacji BI Polska: Nieprawda i insynuacje

opublikowano: 25-10-2018, 16:20
aktualizacja: 25-10-2018, 17:43

Rockbridge TFI i jego właściciel - Altus TFI - w niemal bliźniaczych oświadczeniach odniosły się do wczorajszych rewelacji portalu Business Insider Polska.

Przypomnijmy: według informacji BI Polska, w Altus TFI mogło dochodzić do naruszenia przepisów ustawy o funduszach inwestycyjnych oraz kilku rozporządzeń.

Krzysztof Mazurek, prezes Altus TFI i Tomasz Stadnik, prezes Rockbridge TFI
Zobacz więcej

Krzysztof Mazurek, prezes Altus TFI i Tomasz Stadnik, prezes Rockbridge TFI Fot: Marek Wiśniewski, Puls Biznesu

Do łamania prawa miało dochodzić tuż po przejęciu BPH TFI (obecnie Rockbridge TFI) w 2017 r. Spiritus movens miał być Jakub Ryba, który przeszedł z Altusa do Rockbridge (obecnie wraz z Piotrem Osieckim, głównym akcjonariuszem Altusa, przebywa w areszcie w związku ze sprawą GetBacku).

Z jego inicjatywy zarządzający mieli dokonywać tzw. późnej alokacji wyników z transakcji na kontraktach terminowych. Jeśli kończyły się zyskiem, to księgowano go w tych funduszach, w których towarzystwo miało największe szanse na pobranie tzw. succes fee, czyli opłaty za osiągniecie określonego wyniku.

Rockbridge TFI do tego zarzutu w oświadczeniu się nie odniósł, ale we wczorajszym tekście znalazła się odpowiedź TFI, w której napisano, że "alokacja na poszczególne Fundusze określana jest z uwzględnieniem limitów inwestycyjnych obowiązujących dla danego Funduszu lub strategii inwestycyjnej, przy czym instrumenty finansowe/środki pieniężne uzyskane w wyniku wykonania takiego Zlecenia Zbiorczego są rozdzielane proporcjonalnie do zleceń składowych pomiędzy wszystkie Fundusze w danym Zleceniu Zbiorczym".

BI Polska przytoczył także przypadek zakupu akcji LC Corp od Leszka Czarneckiego. Portal cytuje informatora, który twierdzi, że Jakub Ryba prosił o alokowanie tych walorów do tych funduszy, które były bliskie osiągnięcia succes fee. Papiery miały trafiłć nawet tam, gdzie nie pozwalał na to statut - do funduszy dłużnych i pieniężnych. Menedżer miał stwierdzić, że konieczna jest szybka zmiana regulaminów i tworzenie nowych FIZ, by "stare" fundusze otwarte mogły kupować ich certyfikaty.

Według Rockbridge TFI, te ustalenia są nieprawdziwe, w tym akcje nie były alokowane do funduszy dłużnych i pieniężnych.

Towarzystwo zaprzecza też, by porozumiało się z biurami maklerskimi w sprawie tzw. kick-backów, czyli opłat zwrotnych, naliczanych po przekroczeniu określonego wolumenu prowizji. Według BI Polska, kick-back miał zasilać kasę towarzystwa, co według ustawy jest niedozwoloną zachętą.

Zarówno Rockbridge, jak i Altus TFI przekonują, że publikacja to insynuacje byłego pracownika TFI BPH, opublikowane na Twitterze. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rockbridge i Altus o publikacji BI Polska: Nieprawda i insynuacje