Rogoff, który uczy obecnie ekonomii na Uniwersytecie Harvarda, uważa, że w USA mamy do czynienia z największą recesją od zakończenia II Wojny Światowej. Szacuje, że bezrobocie będzie rosło do 2010 roku i sięgnie co najmniej 9-10 proc. Nie spodziewa się także zahamowania spadku cen domów przez najbliższe dwa lata.
Rogoff zwrócił uwagę, że nawet Chiny odczuwają skutki kryzysu.
- To znaczące, że ich eksport spada – powiedział. – Zawsze myślałem, że Chinom grozi kryzys z powodu problemów skażenia środowiska, systemu finansowego i struktury społecznej. Teraz drzwi zatrzasnęły się dla eksportu, a polityka w tej sprawie nie jest elastyczna. Wzrost nie będzie większy niż 5-6 proc. i istnieje znaczące ryzyko implozji – dodał.
MD, moneynews.com