Ronaldo jest wart pół Messiego

opublikowano: 15-07-2013, 00:00

Na jedenastkę najdroższych piłkarzy trzeba wyłożyć 870 mln EUR. Na najbardziej pożytecznych — 125 mln EUR mniej

Do przyznania statuetki „Złotej Piłki” dla najlepszego piłkarza świata zostało jeszcze pół roku, ale statystycy już wyliczyli, kto jest piłkarzem najdroższym i wywierającym największy wpływ na wynik drużyny. Według stworzonego przez szwajcarskie CIES Football Observatory rankingu piłkarzy, w obu tych kategoriach zdecydowanie zwycięża Leo Messi, nokautując walczącego z nim o tytuł „najlepszego” Portugalczyka Cristiano Ronaldo.

Wartość argentyńskiego piłkarza na rynku transferowym oszacowano na nawet 252,6 mln EUR, czyli prawie 1,1 mld zł. To więcej niż np. rynkowa kapitalizacja Boryszewa, który niedawno wypadł z indeksu WIG20. Gdyby Messiego sprzedać w pakiecie z Ronaldo (łączna wartość — w przeliczeniu — 1,6 mld zł), za uzyskaną gotówkę dałoby się z powodzeniem sfinansować przejęcie… Giełdy Papierów Wartościowych (GPW). Najdroższy z Polaków, Robert Lewandowski, jest wyceniany na maksymalnie 26,8 mln EUR.

O ile wartość transferowa piłkarza jest hipotetyczna — bo piłkarze mają często zapisane w kontraktach niższe klauzule odstępnego — o tyle drugi ranking, stworzony przez CIES, bierze pod uwagę setki danych statystycznych z tysięcy meczów, analizując strzały, podania, odbiory piłki czy tworzenie szans na boisku. Co ciekawe, z tych danych wynika, że Robert Lewandowski wcale nie jest najbardziej wartościowym i mającym największy wpływ na wyniki klubu polskim piłkarzem. W tej klasyfikacji, której globalnie również przewodzi Leo Messi, a drugi jest Francuz Franck Ribery, wyraźnie wyprzedza go Kuba Błaszczykowski — polski napastnik jest tu 51., a pomocnik 16., o włos przed Hiszpanem Juanem Matą czy Brytyjczykiem Wayne’em Rooneyem. Polska „dziewiątka” odkuła się w rankingach, uwzględniających tylko mecze Ligi Mistrzów — tu w klasyfikacji generalnej Lewandowski jest 14., a wśród „strzelców” drugi, za Turkiem Burakiem Yilmazem (ranking ten uwzględnia nie tylko gole, ale także liczbę strzałów, skuteczność itp.).

W analizach CIES uwzględniono wyłącznie zawodników grających w najwyższych klasach rozgrywkowych w pięciu czołowych ligach europejskich, czyli w Niemczech, Hiszpanii, Anglii, Francji i Włoszech. Dlatego na liście próżno szukać m.in. najlepiej zarabiającego piłkarza na świecie, Kameruńczyka Samuela Eto’o, który co tydzień kasuje czek na 330 tys. EUR od Anży Machaczkała. Według doniesień „The Telegraph”, obrastającego w piórka nad Morzem Kaspijskim napastnika niedługo pod względem zarobków może przeskoczyć… Cristiano Ronaldo, któremu Real Madryt ma zaoferować nowy kontrakt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy