Ropa, ISM i FOMC zachęciły inwestorów do kupowania akcji

MD
opublikowano: 2008-08-05 22:15

Na zamknięciu wtorkowej sesji Dow Jones rósł 330 pkt., czyli aż 2,94 proc. To największy punktowy wzrost wartości indeksu od 1 kwietnia. S&P500 kończył dzień 2,87 proc. zwyżką. Nasdaq rósł na zamknięciu o 2,8 proc.  

Posiedzenie FOMC miało być we wtorek głównym wydarzeniem decydującym o nastrojach na amerykańskich rynkach akcji. Okazało się jednak, że optymizm inwestorów rósł już od początku sesji. Wywołał go spadek kursu ropy i dane o aktywności sektora usług w lipcu. Ropa w ciągu dwóch dni staniała o prawie 5 proc. i kończyła wtorkową sesję na NYMEX najniższym kursem od 5 maja. Indeks ISM sektora usług wyniósł 49,5 pkt. i był wyższy niż oczekiwano. Do tego zbliżył się mocno do granicy 50 pkt., której przekroczenie oznaczałoby wyjście sektora usług z recesji. Indeksy poszły w górę, przewaga popytu rosła przez prawie cały dzień. Na dwie godziny przed końcem sesji, krótko przed publikacją decyzji FOMC w sprawie stóp procentowych, Dow Jones rósł już o 225 pkt. (2 proc.), S&P500 o ok. 23 pkt. (1,8 proc.), a Nasdaq o ok. 35 pkt. (1,5 proc.). Po wiadomości, że stopy nie zmienią się, czego oczekiwał rynek, zdobycz punktowa indeksów jeszcze się znacząco zwiększyła. 

Z komunikatu FOMC wynika, że włodarze polityki pieniężnej zajęli neutralne stanowisko i nie zdecydowali się wskazać na rosnącą inflację lub malejący wzrost gospodarczy jako główne obszary zagrożenia, co mogłoby wskazać na przyszły kierunek zmian stóp. Wiadomość, że za podwyżką stóp opowiedział się tylko Richard Fisher, szef Fed w Dallas, także poprawiła nastroje. Wcześniej mówiło się, że mogą do niego dołączyć Gary Stern, szef Fed w Minneapolis, oraz Charles Plosser, szef Fed w Filadelfii. Po raz ostatni trzy głosy odmienne w dwunastoosobowym FOMC zdarzyły się w 1992 roku. Szef Fed Ben Bernanke miałby w takiej sytuacji znaczne problemy z utrzymaniem niskiego poziomu stóp przez dłuższy czas. Obecnie ekonomiści oczekują, że nie stanie się to prędko. Najdalej idzie Goldman Sachs, którego analitycy prognozują, że stopy nie zmienią się w USA do 2010 roku.

Po decyzji FOMC prawdopodobieństwo, że stopy nie wzrosną także we wrześniu wzrosło z 68 do 77 proc., a w przypadku październikowego posiedzenia z 48 do 55 proc. Poprawiło to notowania spółek finansowych. Indeks branży wzrósł o ponad 4 proc., m.in. dzięki dużym zwyżkom kursów Citigroup i Bank of America. Na rynku technologicznym drożał Cisco Group, który po sesji miał przedstawić wyniki kwartalne. Rynek czeka jednak głównie na to, co powie o perspektywach branży IT prezes John Chambers. Może to mieć duży wpływ na stan nastrojów w najbliższych dniach.

MD