Kurs ropy rósł w poniedziałek przez krótki czas na fali optymizmu wynikającego z podpisania przez prezydenta Donalda Trumpa pakietu wsparcia gospodarki USA. Potem inwestorzy przypomnieli sobie, że wkrótce może wzrosnąć podaż surowca z OPEC+. Z rządu Rosji napłynęła informacja, że będzie on opowiadał się za dalszym stopniowym zwiększenie wydobycia na styczniowym spotkaniu przedstawicieli największych producentów ropy.
- Są przeszkody dla wzrostu ceny, bo rynek szykuje się na zwiększenie ilości baryłek przez OPEC – powiedział John Kilduff, partner w Again Capital.
Howie Lee, ekonomista Oversea-Chinese Banking Corp. spodziewa się spokojnego przebiegu sesji do końca roku.
- Kurs w następnych kilku dniach będzie jednak spadał z powodu obaw wywołanych przez nową odmianę koronawirusa – zaznaczył.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z lutowych kontraktów spadał o 1,3 proc. do 47,62 USD. Ropa Brent taniała o 0,8 proc. do 50,95 USD.