Zmienność notowań ropy wynikała z niepewności generowanej przez doniesienia dotyczące planów OPEC+. Z jednej strony Arabia Saudyjska i Rosja miały zdecydować o przedłużeniu o miesiąc redukcji wydobycia surowca, ale z drugiej uwarunkowały to od „nadgonienia” cięcia podaży przez państwa, które nie zrealizowały w pełni wcześniejszych zobowiązań. Do tego niektórzy liczyli na większe niż o miesiąc przedłużenie redukcji wydobycia. Nadal nie wiadomo także, kiedy odbędzie się wideokonferencja OPEC+ w sprawie zmniejszenia podaży. Za zwyżką ceny ropy przemawiało tymczasem rosnące przekonanie o odbiciu gospodarczym, a także najnowsze dane o zapasach surowca w USA, które wbrew oczekiwaniom spadły w ubiegłym tygodniu, a nie wzrosły.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs ropy WTI z lipcowych kontraktów rósł o 1,3 proc. do 37,39 USD i był najwyższy dla wiodącego kontraktu od 6 marca. Ropa Brent drożeje o mniej niż 0,1 proc. do 39,59 USD.