Gazeta podkreśla, że "po tym, jak ofiarą kryzysu na Kaukazie faktycznie padł program współpracy między Rosją i NATO, zagrożone może się okazać współdziałanie Moskwy z Unią Europejską".
Według "Wriemia Nowostiej", "rozpoczynający się 1 września w Brukseli nadzwyczajny szczyt UE w sprawie Gruzji stanie się areną dla nowych antyrosyjskich inicjatyw".
Powołując się na magazyn internetowy "EUObserver", rosyjska gazeta podaje, że "byłe kraje komunistyczne, popierane przez Wielką Brytanię i Szwecję, zaproponowały zamrożenie rozmów na temat zawarcia porozumienia o partnerstwie i ruchu bezwizowym, niewpuszczenie Rosji do Światowej Organizacji Handlu (WTO) i zbojkotowanie zimowych igrzysk olimpijskich w 2014 roku w Soczi".
"Choć Francja, która obecnie sprawuje przewodnictwo w Unii Europejskiej, na razie unika antyrosyjskich wystąpień, zaostrzenie stanowiska Brukseli wobec Moskwy jest prawdopodobne" - wskazuje gazeta.
Dziennik zaznacza, że "choć z inicjatywą zwołania nadzwyczajnego szczytu UE w Brukseli wystąpił prezydent Francji Nicolas Sarkozy, to jednak największej aktywności w Brukseli należy się spodziewać przede wszystkim ze strony krajów wschodnioeuropejskich".
Z kolei "Niezawisimaja Gazieta" podaje, że głównym inicjatorem szczytu jest Polska.
"Konkretnych państw, które zażądały omówienia sytuacji w Gruzji na najwyższym europejskim szczeblu, w komunikacie Pałacu Elizejskiego się nie wymienia. W kręgach dyplomatycznych mówi się, że inicjatywa należy do Polski. Sprawująca przewodnictwo w Unii Europejskiej Francja dotychczas ignorowała żądanie Warszawy" - pisze moskiewski dziennik.