Rośnie popyt na specjalistów

opublikowano: 05-09-2019, 22:00

Pracodawcy utyskują, że podwładni nie są samodzielni — dowiadujemy się z raportu PARP

Jak zmieniły się potrzeby rekrutacyjne firm i kogo chcą zatrudniać? Czy rynek pracy dostarcza im odpowiednich specjalistów? Na jakie kompetencje pracowników stawiają przedsiębiorcy? Z odpowiedzi na te pytania, które znajdziemy w najnowszym raporcie ekspertów Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) „Bilans Kapitału Ludzkiego”, płynie obraz, który można streścić następująco: różowo nie jest.

Małgorzata Oleszczuk, prezes PARP, podkreśla, że firmy, które
wdrażają innowacje, chętniej szukają nowych pracowników.
Zobacz więcej

OTWARCI NA NOWOŚCI:

Małgorzata Oleszczuk, prezes PARP, podkreśla, że firmy, które wdrażają innowacje, chętniej szukają nowych pracowników. Fot. Marek Wiśniewski

Autorzy badania podkreślają, że pracodawcy cenią u swoich podwładnych samodzielność w działaniu, terminowe wykonywanie obowiązków, ich gotowość do brania na siebie odpowiedzialności, a także umiejętność zarządzania czasem. W grę wchodzą też zdolności związane z samodzielnym organizowaniem pracy i radzeniem sobie w sytuacjach stresujących. Nie mniej ważne są kompetencje interpersonalne. Pracownik powinien być komunikatywny, jasno przekazywać myśli, łatwo nawiązywać kontakty z ludźmi. Istotna jest również umiejętność pracy w grupie.

Wyciągać wnioski

Eksperci PARP zwracają też uwagę na tzw. umiejętności kognitywne. Pracodawcy — jak wyjaśniają — doceniają podwładnych, którzy szybko uczą się nowych rzeczy, są pomysłowi, kreatywni, potrafią analizować informacje i wyciągać wnioski. Natomiast w przypadku pracowników fizycznych bezcenne są umiejętności techniczne, w tym m.in. obsługa, montaż i naprawa maszyn oraz urządzeń. Przedsiębiorcy mają też niemałe wymagania wobec osób pełniących funkcje kierownicze w ich firmach.

Oczekują od nich umiejętności rozwiązywania konfliktów w zespole, koordynowania prac swoich podwładnych i wykonywania rachunków. Mocną ich stroną powinna być również obsługa specjalistycznych programów komputerowych, a także praca administracyjna i prowadzenie dokumentacji. Niestety z badania rządowej agencji wynika, że pracownikom brakuje kompetencji związanych z samodzielnością i terminowością, a także zdolności interpersonalnych. Małgorzata Oleszczuk, prezes PARP, podkreśla, że od kilku lat sytuacja na rynku pracy jest bardzo dobra.

— W ciągu ostatnich ośmiu lat wskaźnik zatrudnienia dla osób w wieku produkcyjnym poszybował w górę z 65 proc. do 74 proc. Szczególnie duży wzrost widać wśród osób w wieku przedemerytalnym — z 41 proc. w 2010 r. do 60 proc. w 2018 r., a także w grupie kobiet — z 34 proc. do 60 proc. — mówi Małgorzata Oleszczuk.

Według raportu ludzie, którzy szukają zatrudnienia, najczęściej narzekają na brak ofert pracy w okolicy ich zamieszkania, a także na niedostateczne kontakty i znajomości w danej branży. Badani przez PARP przedsiębiorcy wskazywali natomiast, że osobom, które chcą zaistnieć na rynku pracy, nierzadko brakuje uprawnień i doświadczenia zawodowego. W przypadku kobiet w wieku 35-49 lat barierą w rozpoczęciu kariery zawodowej jest konieczność zaopiekowania się dziećmi. Eksperci PARP zauważają też, że wśród pracowników dominuje nowe pokolenie wychowane w erze cyfryzacji. Milenialsi, czyli osoby urodzone między 1980 i 2000 r. — podobnie jak przedstawiciele pokolenia X (urodzeni między 1965 a 1979 r.) — często pracują na etacie. Stanowią oni odpowiednio 73 proc. i 72 proc. Natomiast znacznie rzadziej prowadzą własny biznes. Jednocześnie trzy razy więcej milenialsów niż reprezentantów pokolenia X pracuje na umowy cywilnoprawne będące ich głównym źródłem dochodu.

Największy popyt

W trzecim kwartale 2018 r. aż 35 proc. średnich przedsiębiorstw chciało rekrutować pracowników. Najczęściej zgłaszały zapotrzebowanie na specjalistów z branży opieki zdrowotnej, pomocy społecznej czy transportowej i budowlanej. Natomiast niewiele firm działających w sektorze edukacyjnym wypatrywało nowych fachowców.

— Przedsiębiorcy, którzy deklarowali, że w ostatnich dwunastu miesiącach wprowadzili innowacje i wypracowali zysk, częściej decydowali się na powiększenie swoich kadr — podkreśla Małgorzata Oleszczuk.

Na nowych pracowników również częściej polują pracodawcy z południowej Polski, z województw lubuskiego, warmińsko-mazurskiego i zachodniopomorskiego niż właściciele firm z Dolnego Śląska i Opolszczyzny. Z analizy PARP wynika ponadto, że rośnie zapotrzebowanie nie tylko na pracowników fizycznych i wykwalifikowanych (m.in. monterów i operatorów), ale również nieposiadających doświadczenia. Wskaźnik ten wzrósł z 50 proc. w 2014 r. do 60 proc. w 2018 r. Inne wnioski z badania? Popyt na pracowników fizycznych zrównał się z popytem na specjalistów, kierowników i personel średniego szczebla. Eksperci PARP nie mają też złudzeń, że w ciągu ostatnich czterech lat firmy mają coraz więcej trudności z rekrutacją nowych pracowników. Widać to szczególnie w średnich przedsiębiorstwach. Aż 68 proc. pracodawców z tego sektora zgłasza taki problem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy