Agencja przypomina, że na początku grudnia biuro turystyczne, którego przychody gwałtownie spadły z powodu pandemii, dowiedziało się, że może liczyć na wielomiliardową pomoc niemieckiego rządu, prywatnych inwestorów i banków.

Mordaszow jest największym akcjonariuszem TUI. Skutkiem planowanych działań będzie wzrost posiadanego przez niego pakietu akcji z 25 proc. do 36 proc. Mordaszow poparł je, ale pod warunkiem, że nie będzie musiał ogłaszać obowiązkowego wezwania na akcje spółki wynikającego ze zwiększenia przez niego udziału w akcjonariacie. Niemiecki regulator zgodził się na to w poniedziałek, co otwiera możliwość kontynuacji działań wspierających TUI.