RPO apeluje do ministra zdrowia ws. kontraktów pielęgniarek i położnych

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 04-11-2005, 16:43

Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) zaapelował do nowego ministra zdrowia Zbigniewa Religi o podjęcie działań prawnych, które odroczyłyby wejście w życie przepisów zakazujących zatrudniania pielęgniarek i położnych w zakładach opieki zdrowotnej (ZOZ) na tzw. kontraktach.

Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) zaapelował do nowego ministra zdrowia Zbigniewa Religi o podjęcie działań prawnych, które odroczyłyby wejście w życie przepisów zakazujących zatrudniania pielęgniarek i położnych w zakładach opieki zdrowotnej (ZOZ) na tzw. kontraktach.

Przepisy mają wejść w życie pierwszego stycznia, a Rzecznik chce, by przełożyć ten termin do czasu rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny jego skargi na niezgodność zakazu z konstytucją. Rzecznik proponuje też ministrowi podjęcie kroków, które umożliwią wykreślenie z ustawy zaskarżonych przepisów.

Chodzi o nowelizację ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej oraz ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Stanowi ona, że indywidualna praktyka specjalistyczna oraz grupowa praktyka pielęgniarek czy położnych nie może być wykonywana w ZOZ-ach na postawie umów cywilno-prawnych, czyli tzw. kontraktów. Oznacza to, że pielęgniarki i położne po pierwszym stycznia będą mogły pracować w ZOZ-ach tylko na podstawie umowy o pracę, czyli na etacie.

Wcześniej zakaz taki obejmował tylko wykonywanie grupowej praktyki pielęgniarek i położnych i ograniczał się tylko do publicznych ZOZ-ów.

RPO w liście skierowanym do Religi, którego kopię w piątek otrzymała PAP, przypomniał, że 13 października tego roku skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności znowelizowanych przepisów z Konstytucją RP.

"Jednakże złożenie wniosku nie ma wpływu na zbliżający się termin wejścia kwestionowanego przepisu w życie" - napisał RPO.

Zaskarżając ustawę do TK rzecznik argumentował, że jej przepisy godzą w wolność gospodarczą pielęgniarek i położnych, a ich wejście w życie będzie skutkowało nie tylko dezorganizacją pracy wielu ZOZ-ów, "ale spowoduje konieczność wypowiedzenia zawartych wcześniej umów cywilno-prawnych i nawiązania umów o pracę z personelem pielęgniarskim".

Rzecznik uważa, że wpłynie to znacząco na sytuację finansową zakładów opieki zdrowotnej.

Zakaz wzbudził wiele kontrowersji wśród samych zainteresowanych. Pielęgniarki uznały go za krzywdzący dla nich, ponieważ - jak deklarowały - nie chcą wracać na etat do placówki medycznej, bo nierzadko nie opłaca im się to finansowo. Przeciwny zmianie był też Związek Pracodawców Ratownictwa Medycznego Samodzielnych Publicznych ZOZ. Uznał, że zakaz taki pozbawia środowisko pielęgniarek możliwości godziwego wynagrodzenia, dyskryminuje i ogranicza je na rynku pracy.

Polemizowała z nimi Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych, która zgłosiła zapis o zakazie. Szefowa warszawskiej Izby Hanna Gutowska wyjaśniała PAP, że stanowisko Rady ma swoje źródło w skargach napływających od sióstr, które zostały przez pracodawców zmuszone do działalności na własny rachunek.

Zakazu zatrudniania pielęgniarek i położnych na umowy cywilnoprawne nie popierał także poprzedni rząd. Według resortu zdrowia, zmiana taka wymaga szerokich konsultacji międzyresortowych, ponieważ problem samozatrudnienia nie jest tylko problemem służby zdrowia. Wskazywano także, że zapis dotyczy tylko pielęgniarek i położnych, nie dotyczy zaś lekarzy i lekarzy dentystów.

Według RPO wprowadzona zmiana dotyczy około 20 tys. na ogólną liczbę 220 - 250 tys. pielęgniarek i położnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane