Rynek czeka na fuzje
Na 10 mld dolarów szacowana jest wartość firm, które w ubiegłym roku stały się przedmiotem transakcji na rynku przejęć i fuzji. Powtórzenie w tym roku tego wyniku będzie zależało od tego, w jakim tempie przebiegnie prywatyzacja spółek z branży energetycznej.
Najciekawsze spółki, z inwestycyjnego punktu widzenia, już zostały sprywatyzowane. Nie ma wielu firm, dla których Skarb Państwa będzie jeszcze szukał zagranicznych inwestorów strategicznych — uważają menedżerzy z Centrum Inwestycji Kapitałowych BHW.
W ich opinii, nadszedł czas fuzji. Będą one generowane przez światowe koncerny przejmujące określoną markę.
— Przykładem takiej inwestycji jest zakup przez Nestle Mazowszanki i Nałęczowianki — twierdzi Łukasz Gębski, dyrektor Biura Doradztwa i Przejęć Kapitałowych BHW.
Uważa on, że ponieważ bezpośredni konkurent dokonał transakcji, również kupnem znanych marek wód zainteresuje się Danone.
Analitycy sądzą, że w najbliższym czasie przedmiotem ożywionego zainteresowania inwestorów będą właśnie firmy produkujące znane wody, a także słodycze, lody i soki oraz nabiał. Inne branże z sektora rolno-spożywczego nie mają co liczyć na to, że rozegra się bój o ich przejęcie, chyba że mają one znaczny udział w danym rynku, co może zdecydowanie zachęcić zagraniczny kapitał. Przykładem są tu Sokołów i Farm Food posiadające razem 35-proc. udział w przerobie mięsa, które znalazły jednego nabywcę.
Fuzje czekają także firmy budowlane, szczególnie wyspecjalizowane w stawianiu biurowców i zakładów przemysłowych. Nie unikną ich również spółki z szeroko pojętej branży IT. Natomiast mało atrakcyjny pod tym względem jest przemysł lekki, w tym tekstylny. Trudno także sprzedaje się przemysł ciężki.
Są też branże wykupione już przez zagraniczny kapitał, należą do nich banki i towarzystwa ubezpieczeniowe. Jeśli będą ulegały kolejnym procesom konsolidacji, to decyzje na ten temat będą podejmowane za granicą.