Rynek finansowy musi odbudować wiarygodność

Krzysztof Polak
opublikowano: 16-12-2018, 22:00

Wiele trudnych doświadczeń ostatnich lat, w tym także tegorocznych, osłabiło rynek kapitałowy i obniżyło zaufanie do niego. Gorzej już być nie może — zgadzają się uczestnicy debaty CFA Society Poland i „Pulsu Biznesu”. Czas na odnowienie bezpieczników zaszytych w sektorze finansowym i na wspólny wysiłek dla odbudowania nadszarpniętej reputacji rynku

Jedną z największych słabości rynku kapitałowego są nieetyczne, niekiedy wprost przestępcze zachowania jego uczestników. W opublikowanym na początku grudnia 2018 r. Ogólnopolskim Badaniu Inwestorów tę dysfunkcję wskazało już 37 proc. respondentów, gdy w ubiegłym roku wskazało ją 20,8 proc. Skokowy wzrost negatywnych ocen to pochodna nie tylko wydarzeń, o których inwestorzy dowiadywali się w tym roku z pierwszych stron gazet.

KU ODZYSKANIU ZAUFANIA:
KU ODZYSKANIU ZAUFANIA:
Po serii zdarzeń, które w ostatnich latach osłabiły rynek finansowy, wśród jego uczestników dojrzewa przeświadczenie, że nieuczciwe zagrywki szkodzą wszystkim — to główny wniosek z debaty zorganizowanej wspólnie przez CFA Society Poland i „Pulsu Biznesu”.
Fot. GK

— Od wielu lat na rynku dzieją się historie, które nie powinny mieć miejsca, osłabiają zaufanie do rynku i powodują zmniejszanie obrotów na giełdzie — stwierdził Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI i wskazuje debiuty giełdowe połączone ze sprzedażą akcji, które mają za podstawę prognozy finansowe debiutantów.

Po debiucie okazuje się, że spółki nie dążą do realizacji zapowiadanych prognoz co inwestorom przynosi straty.

— Inny przykład stanowią transakcje między właścicielami spółek, a nimi samymi, które łamią podstawowe standardy — wskazał Sebastian Buczek.

Chęć zysku górą

Problemy etyczne mają ścisły związek z pieniędzmi. W wielu sytuacjach instytucje finansowe dążą do realizacji założonego budżetu i sprzedają instrumenty finansowe także wtedy, gdy — jak w przypadku GetBack — już wiadomo, że ich emitent ma ogromne problemy. W ostatnich latach przy wielu transakcjach, które mogły rodzić wątpliwości, pojawiły się pieczęcie renomowanych instytucji. Te zaś za złożenie potwierdzenia otrzymały sowite wynagrodzenie.

— Nie jestem pewien, czy firmując podejrzane operacje decydenci zdają sobie sprawę z ryzyka, jakie niesie ze sobą ich akceptowanie. Zdrowy rozsądek wyraźnie ustępuje w takich sytuacjach chęci zarobku — diagnozował Sebastian Buczek.

Osiągnięcie krótkoterminowych celów bywa tak kuszące, a docieranie do nich tak satysfakcjonujące, że etyka odkładana jest na bok.

— Dochodzi do nadużyć, bo brakuje przejrzystości. To właśnie z tego powodu tyle produktów finansowych wybuchło w tym roku. Ich podaży nie towarzyszyła wyczerpująca informacja — ocenił Bartosz Pawłowski, Chief Investment Officer w mBanku.

Otwarte fundusze inwestycyjne na Zachodzie publikują raporty o swojej działalności co miesiąc, a w Polsce co pół roku i z dozwolonym czteromiesięcznym opóźnieniem.

— Zachodni menedżerowie dziwią się, że przy tak znikomych informacjach produkty polskich funduszy w ogóle znajdują nabywców — wskazuje Bartosz Pawłowski.

Sytuację pogarsza słabość czwartej władzy — mediów. Przykłady można mnożyć. Jak rynek kapitałowy ma budzić zaufanie, gdy jedna z poczytnych gazet publikuje listę 6 obligacji korporacyjnych, w które „warto zainwestować”, choć wszystkie ratingi oceniają te obligacje jako spekulację finansową?

— Potencjalni inwestorzy mogą znaleźć w mediach takie reklamy inwestycji, które nie tylko są nieetyczne, ale po prostu są ordynarnym kłamstwem, np. „mamy strategię, którą wymyślili nobliści” — wskazał profesor Krzysztof Jajuga, prezes CFA Society Poland.

Były prezes jednego z TFI w dużej gazecie branżowej wystąpił z twierdzeniem, że dywersyfikacja jest niewłaściwa, bo fundusz inwestycyjny co 2–3 lata może podwajać swoją wartość i to w sposób bezpieczny.

— Media powinny przekazywać sprawdzone informacje i charakteryzować się krytycznym podejściem do wypowiedzi przedstawicieli sektora finansowego. Wtedy dobrze odegrają swoją rolę i taką rolę odegrały w bieżącym roku, gdy odsłaniały problemy narastające na rynku finansowym — przyznał Bartosz Pawłowski.

Mechanizmy oczyszczenia

Co na temat nieetycznych praktyk na rynku finansowym mówi nauka? Prof. Krzysztof Jajuga wskazał 3. formy zachowań kolidujących z zasadami. Pierwsza polega na braku świadomości niewłaściwego postępowania. Druga wynika z nastawienia na osiągnięcie krótkoterminowych, ale premiowanych celów, które zdają się uświęcać nieetyczne metody. Trzecia wyraża się w racjonalizowaniu i bagatelizowaniu niewłaściwego postępowania. Wszystkie te zachowania kolidują z oficjalnie uznanymi standardami postępowania.

— Nawet, gdyby wszyscy zachowywali się etycznie to jeszcze nie będzie dobrze. Dobre zachowanie musi łączyć się z profesjonalizmem, bo przecież nawet przy całkowicie poprawnym postępowaniu można tracić pieniądze klienta — wskazał prof. Jajuga.

Do nagannych praktyk dochodzi także dlatego, że klienci instytucji finansowych nie chcą słyszeć o ryzyku inwestowania. Z kolei doradcy finansowi wolą podkreślać pozytywne aspekty proponowanych produktów.

— Dopiero sytuacja krytyczna odsłania nadużycia we wspomnianych postawach i prowadzi do powstania konfliktów między instytucjami finansowymi i ich klientami. Na roztrząsanych publicznie sporach politycy próbują zbijać swój kapitał — zauważa szef CFA Poland.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Obecna sytuacja rynku finansowego jest trudna i wywołuje u jego uczestników poczucie dyskomfortu.

— Przezwyciężenie trudności jest wspólnym zadaniem organu nadzoru i profesjonalnych podmiotów rynku. Razem powinniśmy dążyć do tego, by naganne praktyki, znane nam też z 2018 r., już się nie powtarzały — mówił

Maciej Kurzajewski, dyrektor departamentu firm inwestycyjnych w KNF i zapowiadał, że organ nadzoru będzie konsekwentnie rozliczał nadużycia.

— Odnoszę wrażenie, że cały rynek patrzy na nas i tego od nas oczekuje — przyznał Maciej Kurzajewski.

— Niepokoi mnie to, że w obliczu nieetycznych praktyk nie usłyszeliśmy głosów ich wyraźnego potępienia ze strony uczestników rynku i organizacji zrzeszających profesjonalne podmioty rynku kapitałowego — dodał.

Złe praktyki odsłaniają brak korporacyjnych bezpieczników samokontroli zaszytych w instytucjach finansowych.

— Nie jest tak, że należy zakazać oferowania pewnych produktów, ale należy wymagać od instytucji finansowych, by już na etapie ich projektowania — wraz z planem ich marketingu i dystrybucji — tworzyli mechanizmy samokontroli. Ich celem jest nie tylko ograniczenie ryzyka dla nabywców produktów, lecz także dla samej instytucji je oferującej i dla całego rynku — postulował Paweł Zagaj, zastępca Rzecznika Finansowego.

To w instytucjach finansowych powinny, jego zdaniem, funkcjonować mechanizmy samokontroli i samooczyszczenia.

— Kibicuję nadzorowi, bo silny i skuteczny nadzór jest najważniejszym gwarantem prawidłowego funkcjonowania rynku — przyznał Paweł Zagaj.

Recepty na uzdrowienie

W perspektywie długoterminowej respektowanie zasad etycznych się opłaca. Zaufanie jest fundamentem dla funkcjonowania nie tylko rynku finansowego, lecz także całej gospodarki. Reputację i zaufanie łatwo jest stracić, ale wyższe zaufanie idzie w parze z niższym ryzykiem, co w konsekwencji przekłada się na niższy koszt działania. Dlatego czas na odbudowę zaufania do rynku kapitałowego — zgadzali się uczestnicy debaty. Jak to osiągnąć? Kolejne pakiety regulacji były często następstwem kolejnych fal nadużyć. Jednak w dłuższej perspektywie bagaż regulacji staje się tak pokaźny, że dochodzi do inflacji — reguły przestają działać. Co wtedy się liczy?

— Najważniejszy jest wewnętrzny ład korporacyjny, który kształtują i za który odpowiadają menedżerowie. Bez niego zewnętrzne regulacje nie doprowadzą do uzdrowienia działań poszczególnych uczestników rynku — diagnozował Maciej Kurzajewski.

— Na zaufanie do rynku powinni pracować wszyscy — ustawodawca, regulatorzy, uczestnicy rynku, media — stwierdził Rafał Rudzki, Senior Manager w Deloitte Poland.

— Wiele banków już zdecydowało się nagradzać menedżerów za jakość portfela, a nie za wolumen sprzedaży. Rozwiązania są, tylko trzeba je aplikować na poziom zarządczy i operacyjny — dodał.

Zaufanie można mieć jedynie do takich instytucji, które się zna i rozumie. Gdy brakuje wiedzy zarówno o instytucjach, jak i o ich produktach czy sposobach działania to powstaje najpierw przestrzeń do nadużyć, a potem dochodzi do defraudacji.

— Brakuje przejrzystości decyzji inwestycyjnych, a potem ciągłego monitorowania inwestycji i zestawiania ich z innymi. Gdyby kuchnia funduszy inwestycyjnych była szerzej znana to natychmiast poprawiłyby się zasady obrotu ich produktami, a wiele z nich zostałoby zdyskwalifikowanych już na starcie — przekonywał Bartosz Pawłowski.

Obecna sytuacja rynku kapitałowego dowodzi, że cały system prawny w Polsce nie radzi sobie z pojawiającymi się tam nadużyciami.

— Brakuje odpowiednio wykwalifikowanych prawników — sędziów i adwokatów. Bez zmiany tej sytuacji trudno będzie walczyć z nieetycznymi, a niekiedy wręcz przestępczymi praktykami finansowymi i odbudować zaufanie do rynku — diagnozował prezes Quercus TFI.

Na początku grudnia 2018 r. weszła w życie ustawa, która przewiduje powołanie funduszu edukacji finansowej. Dotychczasowe inicjatywy edukacyjne UOKiK, KNF, NBP, Ministerstwa Finansów miały charakter wycinkowy. Teraz wspomniany fundusz ma je zintegrować i zapoczątkować edukację na różnych poziomach, przy użyciu różnych środków, skierowaną do różnych adresatów.

— Edukacja jest kluczem do stopniowego odbudowywania zaufania do rynku finansowego. Dotychczas nadzór finansowy postępował reaktywnie. Obecnie widać dążenia, by zaczął podejmować działania prewencyjne — wskazał Paweł Zagaj.

Zgodził się z nim profesor Jajuga.

— Wyedukowany klient to lepszy inwestor. Zbudowanie zgodnej koalicji dla odbudowy zaufania do rynku jest wyzwaniem, na które odpowie też CFA Society Poland. Podejmiemy pracę u podstaw i będzie do niej zachęcać innych — dodał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Polak

Polecane