Ponad 80 proc. kontraktów, które zmieniły ręce od poniedziałku, obstawiało umocnienie euro, wynika z danych amerykańskiego Depository Trust & Clearing Corporation. To oznacza zmianę trendu widzianego wcześniej w czerwcu, kiedy popyt na bycze i niedźwiedzie opcje był bardziej zrównoważony.
Euro zmierza do zakończenia tygodnia trzecim z rzędu osłabieniem wobec franka. Walutę uznaną za „bezpieczną przystań” umacniały w tym czasie rosnące obawy drugiej fali zakażeń koronawirusem.
Notowania CHF/EUR zmieniają się minimalnie w piątek. Za franka trzeba zapłacić 1,0637 EUR.
Analitycy techniczni twierdzą, że koniec słabnięcia euro wobec szwajcarskiej waluty sugeruje formacja odwróconego młota na tygodniowym wykresie notowań. Podkreślają, że od tzw. frankogeddonu z 2015 roku, kiedy bank centralny Szwajcarii przestał bronić poziomu 1,20 CHF za euro, taka formacja pojawiła się tylko raz i poprzedzała umocnienie euro o ponad 4 proc. w okresie najbliższych dwóch miesięcy.