Rynki obligacji wieszczą recesję

Trwająca od jesieni hossa na rynkach obligacji ma jeszcze potencjał, a to wróży recesję, ostrzega Grzegorz Zatryb ze Skarbca TFI

Od szczytów sprzed niemal 10 miesięcy rentowności polskich 10-letnich obligacji skarbowych zanurkowały o 130 pkt baz., co było pochodną hossy na najważniejszych rynkach papierów dłużnych. Rentowności 10-latek amerykańskich i niemieckich spadły w tym czasie odpowiednio o 120 oraz 90 pkt baz.

Grzegorz Zatryb obstawia, że polskie papiery skarbowe będą
zyskiwać dzięki skupowi aktywów przez EBC. Przy wyjątkowo stabilnym kursie
złotego i lepszym ratingu Polski w porównaniu z niektórymi krajami strefy euro
nie ma powodu, by to rentowności nad Wisłą były relatywnie wyższe
Wyświetl galerię [1/2]

GRA POD OBLIGACJE:

Grzegorz Zatryb obstawia, że polskie papiery skarbowe będą zyskiwać dzięki skupowi aktywów przez EBC. Przy wyjątkowo stabilnym kursie złotego i lepszym ratingu Polski w porównaniu z niektórymi krajami strefy euro nie ma powodu, by to rentowności nad Wisłą były relatywnie wyższe Fot. GK

Na rychłą zmianę tych tendencji się nie zanosi, a to sygnał zagrożenia globalną recesją, ocenia Grzegorz Zatryb, wiceprezes zarządu Skarbca TFI. O zbliżaniu się recesji w gospodarce amerykańskiej świadczyć może odwrócenie krzywej rentowności, czyli spadek rentowności obligacji długoterminowych poniżej dochodowości papierów o bliskich terminach zapadalności. Bazujący na nachyleniu krzywej obliczany przez nowojorski oddział Fedu wskaźnik zagrożenia recesją w ciągu kolejnych 12 miesięcy sięgnął 33 proc.

— Wskaźnik nowojorskiego Fedu charakteryzuje się wysoką sprawdzalnością. Historycznie jego dojście do 40 proc. oznaczało, że przed recesją nie ma już ucieczki — ostrzega Grzegorz Zatryb.

Strach przed załamaniem

Oprócz umacniającego się od miesięcy przekonania o pogarszaniu się perspektyw gospodarek za hossą na światowych rynkach obligacji stoją oczekiwania słabnięcia presji inflacyjnej oraz przekonanie, że banki centralne nie zostawią gospodarek samych sobie. EBC jest na najlepszej drodze do powrotu do skupu aktywów, ocenia wiceprezes Skarbca TFI. Rezerwa Federalna, która jeszcze kilka miesięcy temu zapowiadała kontynuację cyklu podwyżek, już w tym tygodniu dokona obniżki, a niewykluczone, że będzie to cięcie aż o 50 pkt baz. Amerykańskie władze monetarne przed końcem roku obniżą stopy procentowe łącznie o 75 pkt baz., w przyszłym roku o kolejne 25 pkt, a jeszcze głębsze cięcia są możliwe, jeśli będzie tego wymagała sytuacja.

— Rynki zaczęły obawiać się słabości gospodarek na długo przed bankami centralnymi. Fed przestraszył się dopiero po tąpnięciu na giełdzie nowojorskiej w czwartym kwartale 2018 r. Bank zdaje sobie sprawę, że jeśli rynek akcji się załamie, skutkiem będzie recesja w gospodarce — zauważa Grzegorz Zatryb.

Będzie rekord

Zdaniem specjalisty dołek rentowności globalne rynki obligacji mają jeszcze przed sobą, a kontynuacja hossy za granicą powinna przełożyć się także na sytuację w Polsce. Nie ma przeszkód, by dochodowość niemieckich 10-latek spadła nawet o kolejne 40 pkt baz., do minus 0,8 proc., jeśli inwestorzy spodziewająsię, że EBC wznowi skup obligacji, gwarantując ich odbiór po cenach rynkowych. Tymczasem rentowności polskich papierów 10-letnich, obecnie sięgające 2,08 proc., mają wszelkie szanse, by zejść poniżej historycznego dołka z 2015 r., położonego na wysokości 1,94 proc., zapowiada Grzegorz Zatryb.

Zwyżki na polskim rynku obligacji w ostatnich tygodniach wręcz przyspieszyły, a to za sprawą oczekiwań na wznowienie skupu aktywów w strefie euro. Inwestorzy obstawiają, że jego skutkiem będzie zmniejszenie się różnicy między rentownościami obligacji polskich i będących punktem odniesienia w regionie papierów niemieckich. To właśnie koniunktura na rynkach zagranicznych nadal będzie miała największy wpływ na zachowanie krajowych obligacji skarbowych, a znacznie mniejsze znaczenie będą miały fundamenty polskiej gospodarki, przewiduje Grzegorz Zatryb.

— Poprawa sytuacji budżetowej nie będzie już tak wyraźna jak w 2018 r., bo wzrost będzie hamował. Jeśli na różnicę w rentownościach między papierami polskimi a niemieckimiwiększego wpływu nie miało nawet podniesienie ratingu Polski, to pokazuje to, że potencjał zmniejszania się spreadu nie jest duży i będzie on uzależniony raczej od posunięć EBC — zapowiada wiceprezes Skarbca TFI.

Euro pozostanie mocne

Bardziej zdecydowane łagodzenie polityki w strefie euro będzie konieczne, bo perspektywy gospodarcze są wyjątkowo słabe, ocenia specjalista. Choć przed głębszym pogorszeniem nastrojów na europejskich rynkachakcji zabezpiecza EBC, to jednak przeważają niepewność związaną z brexitem i napięciami handlowymi, odczuwanymi zwłaszcza przez Niemcy, oraz fatalna kondycja banków. Paradoksalnie to wcale nie musi oznaczać, że euro będzie osłabiało się do dolara.

— Na notowaniach amerykańskiej waluty będzie ciążył fakt, że to Fed ma większe pole do łagodzenia polityki niż EBC, naciski Donalda Trumpa na bank oraz deficyty: budżetowy i na rachunku bieżącym — przewiduje Grzegorz Zatryb.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu