Ryzyko geopolityczne zaczyna szkodzić złotemu

27-02-2007, 09:12

Poniedziałek przyniósł nieznaczne osłabienie złotego - kurs EUR/PLN wzrósł w okolice 3,8950 zł, a USD/PLN powyżej 2,95 zł. Dzisiaj od rana ten proces był nadal kontynuowany. W efekcie o godz. 8:57 za  jedno euro płacono 3,9075 zł, a za dolara 2,9675 zł.

Słabość naszej waluty na pewno nie jest wynikiem publikowanych ostatnio danych makroekonomicznych, bo te były dobre i doprowadziły do wzrostu oczekiwań odnośnie tegorocznego tempa wzrostu gospodarki. Tym razem górę wzięły czynniki zagraniczne - wzrost ryzyka geopolitycznego wokół Iranu położył się cieniem m.in. na spekulacyjnych strategiach finansowanych za pomocą "taniego pieniądza", czyli carry-trade oparty głównie o jena. Tymczasem japońska waluta wczoraj wyraźnie zyskiwała, mimo, że utrzymywał się konsensus, że stopy procentowe w Japonii nie zostaną kolejny raz podwyższone w ciągu najbliższych miesięcy. Przeważyły tym samym czynniki w postaci możliwej repatriacji zysków firm do końca marca b.r., a także oczekiwania na dobre dane makroekonomiczne z Kraju Kwitnącej Wiśni, które będą publikowane w tym tygodniu. Nie bez znaczenia mogły być także wypowiedzi byłego szefa FED, Alana Greenspana, który nie wykluczył pojawienia się recesji w amerykańskiej gospodarce do końca tego roku. Tymczasem oczekiwania, co do publikowanych w tym tygodniu danych z USA są negatywne. To wszystko sprawia, że globalna awersja do ryzyka zaczyna rosnąć, co będzie rzutować na złotego.

Dzisiaj rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, jednak nikt nie spodziewa się po nim żadnych istotnych zmian. Najpewniej potwierdzi ono podziały panujące w RPP i wciąż utrzymującą się przewagę "gołębi". W wydanym jutro komunikacie Rada najpewniej zasygnalizuje ewentualną konieczność zacieśnienia polityki monetarnej, chociaż w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Rynek międzynarodowy:

Poniedziałek nie przyniósł istotnych publikacji danych makroekonomicznych. Niemniej jednak dolar nadal pozostawał słaby. W przypadku EUR/USD doszło do ustanowienia dzisiaj w godzinach nocnych lokalnego maksimum na 1,3204. Później notowania powróciły w okolice 1,3165.

Głównym tematem stała się kwestia irańska, zwłaszcza po tym jak amerykański wiceprezydent Cheney zasugerował, iż wszystkie opcje są możliwe. Obradująca wczoraj w Londynie Rada Bezpieczeństwa ONZ nie podjęła wprawdzie decyzji o nałożeniu nowych sankcji na Iran, ale poinformowała, iż jest konsensus, co do ich wdrożenia i prace nad nimi będą kontynuowane. Poinformowano też, iż cały czas bardziej preferowana jest dyplomatyczna droga rozwiązania sporu (jak się nieoficjalnie mówi ze względu na stanowiska Rosji i Chin). Niemniej jednak inwestorzy coraz bardziej obawiają się militarnego rozwiązania i związanej z nim eskalacji napięcia w regionie bliskowschodnim. Dobrze to widać w przypadku zwyżkujących cen surowców (zwłaszcza ropy) w ostatnim czasie.

Dzisiaj rozpoczyna się trwający przez kilka najbliższych dni festiwal danych makroekonomicznych z USA. O godz. 14:30 poznamy styczniową dynamikę zamówień na dobra trwałego użytku, które mogły spaść o 2,5 proc. m/m, a o godz. 16:00 sprzedaż domów na rynku wtórnym w tym samym okresie (szacunki 6.24 mln) i indeks zaufania konsumentów Conference Board (prognozuje się jego spadek w styczniu do 108,9 pkt.). Nastroje pogorszyła także ostatnia wypowiedź byłego szefa FED, Alana Greenspana, który nie wykluczył pojawienia się recesji w Stanach Zjednoczonych do końca roku. Na tym tle kolejne "jastrzębie" wypowiedzi członków Europejskiego Banku Centralnego (wczoraj Guy Quaden) i oczekiwane 8 marca posiedzenie, podczas którego najpewniej dojdzie do podwyżki stóp procentowych wpływają pozytywnie na notowania wspólnej waluty.

Marek Rogalski, Główny analityk walutowy

Departament Doradztwa i Analiz DM TMS Brokers S.A.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Ryzyko geopolityczne zaczyna szkodzić złotemu