Rząd to ma gest

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 10-07-2009, 00:35

Na emisji obligacji dolarowych sporo zarobią zachodnie fundusze i banki. Stracą polscy podatnicy i emeryci.

Polska sprzedała 10-letnie obligacje nominowane w dolarach za 2 mld USD. Inwestorzy wręcz rzucili się na nasze papiery — wartość zapisów przekroczyła 8 mld USD. Sukces resortu finansów i polskiej gospodarki? Tylko pozornie.

— Emisja obligacji w dolarach poszła wyjątkowo drogo dla budżetu, porównując ze wszystkimi innymi emisjami — mówi Dariusz Lasek, zarządzający funduszami dłużnymi Union Investment TFI.

— Nie jest sztuką sprzedać, jeśli sprzedaje się coś w superatrakcyjnej cenie dla kupca. Jeśli był tak duży popyt, można było sprzedać obligacje na dużo korzystniejszych warunkach — dodaje inny zarządzający.

Skąd ta cena
Obligacje wyceniono na 290 pkt bazowych powyżej rentowności amerykańskich obligacji rządowych.

— Zbliżone spready były przy obligacjach emitowanych przez Warszawę czy Telekomunikację Polską, a przecież tu mamy do czynienia z krajem, który ma większą wiarygodność kredytową — mówi Ernest Pytlarczyk, analityk BRE Banku.

Ministerstwo Finansów broni wyceny.

— Marża 290 punktów bazowych wydaje się nam bardzo atrakcyjnym poziomem odzwierciedlającym atrakcyjność ryzyka Polski dla inwestorów. Ze względu na to, że większość potrzeb pożyczkowych realizowana jest na rynku krajowym, emisja obligacji na rynku amerykańskim stanowiła atrakcyjną formę dywersyfikacji źródła finansowania — tłumaczy Magdalena Kobos, rzeczniczka Ministerstwa Finansów.

Dyskryminacja Polaków
Jeszcze więcej kontrowersji wzbudza sposób przeprowadzenia oferty. Polscy zarządzający skarżą się, że byli dyskryminowani.

— Polskie instytucje zostały gorzej potraktowane, redukcja ich zapisów była bardzo wysoka. To oznacza, że większość trafiła do instytucji zagranicznych — mówi Dariusz Lasek.

Resort finansów potwierdza, że większość papierów trafiła do zagranicznych instytucji.

Według naszych informacji, redukcja zapisów od polskich instytucji sięgnęła 97 proc., dla inwestorów zagranicznych była dużo niższa. Jak to możliwe? Obligacje przyznawane były uznaniowo przez banki, które przygotowywały emisję: Barclays Capital, Citigroup i HSBC.

— To oczywiste, że te instytucje preferowały swoich klientów, z którymi robią interesy od lat. Rozdzieliły je wśród nich, nie przejmując się polskimi instytucjami. Zagraniczne fundusze natychmiast będą sprzedawały obligacje, dzięki czemu szybko zarobią — mówi jeden z zarządzających.

Ile przeciętnie zapłaci Polak za obsługę długu sektora finansów publicznych? Dowiesz się z piątkowego „Pulsu Biznesu”. 

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane