Rząd wesprze firmy w podboju Meksyku

Potencjał ojczyzyny tequili jest duży. Zdobywając tam przyczółki, polski biznes otworzy sobie bramę do całej Ameryki Łacińskiej — uważają eksperci

Jednym z filarów rządowej strategii rozwoju jest wspieranie międzynarodowych ambicji przedsiębiorców znad Wisły. Politycy chcą, by biznes odważniej wychodził poza Europę, dokąd trafia blisko 90 proc. naszego eksportu. Obiecują pomoc w przetarciu nowych szlaków handlowych. Okazja wkrótce się nadarzy — w sobotę rozpocznie się oficjalna wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Meksyku. To jeden z kluczowych kierunków ekspansji zagranicznej, które chce wspierać rząd.

Wyświetl galerię [1/2]

Krystian Maj/Forum

Dlatego oprócz wizyty głowy państwa planowane są Polsko-Meksykańskie Forum Biznesowe, spotkania bilateralne potencjalnych partnerów handlowych i otwarcie kolejnego biura handlowego Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH). — Widzimy solidne podstawy strategicznych relacji z Polską, dla której jesteśmy jednym z pięciu priorytetowych, pozaeuropejskich rynków handlowych. Wśród firm z Meksyku też jest duże zainteresowanie Polską — mówi Alejandro Negrin Muñoz, ambasador Meksyku.

Niewykorzystany potencjał

Obroty handlowe z Meksykiem mamy niewielkie, chociaż w ostatniej dekadzie istotnie się poprawiły. Wciąż jednak stanowią zaledwie 0,3 proc. naszego eksportu i 0,25 proc. importu. Meksyk jest obecnie drugim odbiorcą naszych towarów w Ameryce Łacińskiej — jego udział w całej wymianie handlowej Polski w regionie to blisko 20 proc.

— Meksyk od dłuższego czasu intensyfikuje wymianę handlową z innymi krajami, bo chce zmniejszyć zależność od swoich dwóch głównych partnerów zagranicznych — USA i Chin — mówi Olga Pietkiewicz, szefowa international desk w BZ WBK. Jej zdaniem, obecnie nasze relacje gospodarcze są poniżej potencjału, a dyplomacja ekonomiczna z prawdziwego zdarzenia to krok w dobrym kierunku. — Polska za pośrednictwem PAIH robi naprawdę wiele, aby ten potencjał uwolnić, i sądzę, że obecne przedsięwzięcia, w tym otwarcie biura handlowego, przyniosą efekty — podkreśla ekspert BZ WBK.

Meksykański eksport w ponad 80 proc. ląduje na rynku USA. Także blisko połowa importu pochodzi od ich północnego sąsiada, a jedna piąta z Chin. Ostatnio Meksyk deklaruje jednak szersze otwarcie na Europę. Włożył już wiele wysiłku w poprawę klimatu biznesowego — tylko w ostatnich dwóch latach wprowadził w tym celu 53 reformy.

Motoryzacja i meble

Obecnie główne pozycje w eksporcie znad Wisły do Meksyku to części do aparatury nadawczej i odbiorczej RTV oraz komponenty i akcesoria samochodowe, które w sumie odpowiadają za ponad jedną czwartą sprzedawanych tam polskich towarów. Eksperci uważają, że dobre perspektywy rysują się też przed branżą meblarską oraz producentami wyposażenia dla hoteli i restauracji, maszyn dla przetwórstwa żywności, urządzeń rolniczych, łodzi rekreacyjnych i jachtów. Szansę mają także producenci nawozów, kosmetyków i farmaceutyków oraz firmy z branż: oświetleniowej, elektromechanicznej i tworzyw sztucznych.

— W krótkim okresie największy potencjał współpracy widzimy w sektorach motoryzacyjnym, lotniczym, a także energetycznym — mówi Olga Pietkiewicz. Przedsiębiorcy z Polski muszą wziąć pod uwagę, że niektóre sektory są bardzo konkurencyjne, a Meksyk jest jednym z centrów globalnego przemysłu.

— Tu kryje się szansa dla polskich producentów, którzy w wielu branżach specjalizują się w wytwarzaniu podzespołów i części, a dla wielu sektorów mogą dostarczać maszyny i urządzenia — mówi ekspert BZ WBK. Przedstawiciele PAIH nie wykluczają programu wsparcia dla firm zainteresowanych biznesem w Meksyku — na wzór programów skierowanych na rynki chiński, afrykański czy irański.

Trump nie zaszkodzi

Kondycja drugiej co do wielkości gospodarki Ameryki Środkowej i Południowej nieźle wróży interesom. Ekonomiści przewidują, że najbliższe dwa-trzy lata przyniosą wzrost PKB w okolicy 2 proc. Problemem mogą być ciemne chmury, jakie zawisły nad relacjami z USA po objęciu funkcji prezydenta przez Donalda Trumpa.

— Na pewno zostaną zweryfikowane warunki współpracy między tymi krajami. Wydaje się jednak, że skala obrotów handlowych między Meksykiem a USA pozostanie ogromna. Stany Zjednoczone nie mogą zamknąć i relokować wszystkich zakładów produkcyjnych, które otwierały w Meksyku przez ostatnie 40-50 lat — mówi Fernando Lardies z Santander Group. Jego zdaniem, z punktu widzenia polskich firm kwestia relacji amerykańsko- -meksykańskich ma małe znaczenie.

— Meksyk sam w sobie jest wart ekspansji — choćby dlatego, że ma ogromny rynek wewnętrzny, tworzony przez 120 mln osób. Obecność w tym kraju daje też możliwość efektywnej, sprawnej ekspansji na całym ogromnym rynku Ameryki Łacińskiej — podkreśla Fernando Lardies.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rząd wesprze firmy w podboju Meksyku