Są fundusze, na które nie można narzekać

opublikowano: 07-10-2019, 22:00

Stary, ale jary. Tak można powiedzieć o Starym Kontynencie przez pryzmat wyników funduszy akcji polskich TFI

Ubiegły tydzień był jednym z najgorszych na europejskich rynkach akcji. Patrząc jednak na stopy zwrotu od początku roku, fundusze akcji europejskich są tym segmentem krajowych TFI, który radzi sobie stosunkowo najlepiej.

Wojny handlowe, spowolnienie gospodarcze, brexit — wszystko to powinno przemawiać przeciwko inwestycjom w europejskie akcje. Tymczasem w grupie funduszy akcji europejskich rynków rozwiniętych żaden fundusz nie jest na minusie, licząc od początku 2019 r., a pięć funduszy przysporzyło swoim klientom ponad 15 proc. zysku.

— To prawda, że ten rok jest dobry dla funduszy akcji europejskich, ale trzeba pamiętać, że końcówka 2018 r. była słaba, więc punkt startu był dość nisko — zaznacza Błażej

Bogdziewicz, wiceprezes Caspar Asset Management. Na ten ostatni aspekt zwraca też uwagę Rafał Matulewicz z PKO TFI, który wskazuje, że europejskie spółki są największym beneficjentem obecnej polityki monetarnej.

— Akcje na rynkach zagranicznych zachowują się w bieżącym roku bardzo dobrze. Większość zysków przypadła na pierwsze półrocze, kiedy zdyskontowano zmianę w nastawieniu banków centralnych, które po raz kolejny zapowiedziały złagodzenie polityki monetarnej. Istotnym czynnikiem jest też fakt wyraźnych spadków na giełdach w grudniu poprzedniego roku, które były odrabiane w tym roku. Akcje europejskie, podobnie jak amerykańskie, są zdecydowanym liderem zwyżek, wyprzedzając zwroty z akcji japońskich czy akcji rynków wschodzących, ponieważ są, wedle składu ich indeksów, największym beneficjentem luźnej polityki monetarnej banków centralnych i niskich stóp procentowych — tłumaczy Rafał Matulewicz.

Innowacje w cenie

Zarządzany przez Błażeja Bogdziewicza Caspar Akcji Europejskich to najlepszy fundusz w grupie. Od początku 2019 r. zarobił 21 proc. Biorąc pod uwagę wynik za 12 miesięcy jest symbolicznie na minusie, ale już w okresie trzyletnim zysk jego klientów wynosi 48 proc.

— To nie tak, że w ostatnich miesiącach w Europie było szczególnie łatwo. Po prostu unikaliśmy pewnych branż, jak np. banki. Koncentrowaliśmy się jednak na dużych spółkach. Mieliśmy mniejsze zaangażowanie w małe i średnie firmy, a wiele z nich radziło sobie słabo — wyjaśnia Błażej Bogdziewicz.

Unikanie małych spółek nie musiało być gwarancją sukcesu. Wśród funduszy, które od początku roku zarobiły 15 proc. lub więcej, jest Allianz Małych Spółek Europejskich. Allianz Europe Equity Growth Select ma jeszcze lepsze wyniki. Oba działają w formule master-feeder, czyli za pieniądze klientów kupują jednostki funduszy Allianz Global Investors zarządzanych z Frankfurtu. Rzut oka na strukturę portfeli funduszy wskazuje, że mocno są w nich reprezentowane branże technologii medycznych i informatycznych.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Największe pozycje to medyczne Ambu, Sartorius Stedim Biotech oraz informatyczny Cancom. W tym samym kierunku poszedł zresztą Caspar Akcji Europejskich, tyle że jego inwestycje dotyczą marek bardziej znanych. Pierwsza trójka to Nokia, którą napędza popyt na infrastrukturę 5G, sklep internetowy Zalando oraz produkujący oprogramowanie SAP. W ostatnich trzech latach oba fundusze Allianz miały wyniki wyraźnie gorsze od produktu Caspara.

W okresie trzyletnim zarobiły dla klientów około 11 proc. Licząc za 12 miesięcy, jeden jest na minusie symbolicznie, ale Allianz Małych Spółek Europejskich — ponad 9 proc. Z funduszy, które od początku 2019 r. zarobiły co najmniej 15 proc., jedynie PKO Akcji Rynku Europejskiego był na plusie w okresie 12 miesięcy. W tym czasie zarobił dla klientów 6 proc. W okresie trzyletnim przysporzył im 20 proc. zysku. Analiza jego portfela jest jednak trudna. Inwestuje bowiem za pośrednictwem portfela funduszy zagranicznych — głównie ETF-ów.

Wschodnia słabość

PKO TFI najlepsze jest w grupie funduszy akcji europejskich rynków wschodzących. W segmencie tym reprezentuje je PKO Akcji Nowa Europa. Wraz z Santanderem Prestiż Akcji Środkowej i Wschodniej Europy są to jedyne fundusze akcji wschodnioeuropejskich, które zarobiły od początku 2019 r. nie mniej niż 10 proc. Jak na fundusze akcji zachodnioeuropejskich nie jest to żadna rewelacja, ale rynki wschodniej części kontynentu cierpią przez ogólny sentyment do rynków wschodzących. Mimo to, licząc od początku roku i za trzy lata, wszystkie są na plusie, choć niekiedy niewielkim. W okresie 12-miesięcznym stratę odnotował jedynie Generali Akcje Nowa Europa.

Można więc zaryzykować tezę, że polscy zarządzający radzą sobie całkiem nieźle. Fundusze akcji wschodnioeuropejskich są bowiem zazwyczaj zarządzane z Warszawy.

— Polska, jeśli chodzi o zarządzających funduszami, się rozwija. Jest u nas dużo dobrych zarządzających w skali międzynarodowej. Rynki wschodnioeuropejskie nie są łatwiejsze, a wielu zarządzających potrafi się na nich poruszać — uważa Błażej Bogdziewicz.

Sprawdź program "Venture Capital Forum", 10 grudnia 2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu