Sektor trędowaty, ale znów wart uwagi

Kamil Kliszcz, szef analityków DM mBanku, uważa, że warto rozważyć kupno akcji rodzimych spółek energetycznych.

To okazja inwestycyjna — uważa Kamil Kliszcz, który w raporcie z 29 maja rekomenduje kupno akcji PGE, Enei, Tauronu i Energi. Jego zdaniem, sektor po głębokiej przecenie może być jednym z większych beneficjentów obecnego otoczenia makro .

Wyświetl galerię [1/2]

Fot. Maciej Jarzębinski - Forum

— Dynamiczny wzrost cen na TGE poprawia perspektywywyników w zintegrowanym pionowo wytwarzaniu i to w okresie największych zwyżek nowych mocy. Lepszych wyników można oczekiwać w OZE i dystrybucji — uważa Kamil Kliszcz, który przypomina, że sektor kończy właśnie cykl inwestycyjny i znacząco poprawi profil przepływów.

Zdaniem analityka, inwestorzy dostrzegą także polskie spółki w sytuacji, w której cały sektor użyteczności publicznej w Europie drożeje dzięki rosnącym cenom energii elektrycznej. Choć ekspert zaznacza, że czynników, które mogą zniechęcać, nie brakuje(polityka, CO 2, toksyczne projekty, brak dywidend), to są też czynniki, które mogą być impulsem dla notowań. Oprócz wspomnianej poprawy wolnych przepływów pieniężnych wskutek zakończenia cyklu inwestycyjnego, na korzyść działać może też brak jednomyślności w rządzie w sprawie projektu atomowego. Rosną również ceny zielonych certyfikatów. Jest potencjał do zaskoczeń w systemach wsparcia, a sektor ma silny bilans.

— Od lokalnego minimum ustanowionego w lutym, ceny energii na rynku niemieckim wzrosły już prawie o 30 proc., napędzane zwyżkami cen węgla (+13 proc.), gazu (+25 proc.) i CO 2 (+60 proc. na fali entuzjazmu po zatwierdzeniu reformy ETS). W efekcie, mimo rosnących rentowności obligacji skarbowych, sentyment do sektora użyteczności publicznej jest bardzo dobry, a indeks branżowy wzrósł o 6 proc., dystansując szeroki rynek o kilka punktów — dodaje Kamil Kliszcz.

Tymczasem WIG-Energia spadł od początku roku o 17 proc. (przy czym od daty wydania raportu wzrósł o niespełna 10 proc.), co w opinii analityka jest pochodną kontrowersyjnychpomysłów resortu energii, które ignorują interesy akcjonariuszy mniejszościowych.

— To projekt atomowy bez zwrotu na kapitale, oderwane od rynkowych realiów i trendów inwestycje w zgazowanie węgla czy blok w Ostrołęce — wylicza Kamil Kliszcz, który uważa, że w efekcie sektor kompletnie stracił jakikolwiek profil inwestycyjny i stał się „trędowatym” składnikiem portfeli.

W konsekwencji kursy nie reagują na dobre informacje, a złe dyskontują ze zdwojoną siłą.

Artykuł jest skrótem raportu, dostępnego w załączniku DM mBanku Energetyka

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sektor trędowaty, ale znów wart uwagi