Sieci stawiają na świeże i… cudze

opublikowano: 30-03-2015, 00:00

Sklepy częściej i chętniej wydają gazetki promocyjne. Walczą o klientów świeżymi produktami, rzadziej promują własne marki.

Na ubiegłorocznych wynikach negatywnie odbiła się deflacja cen żywności i zaostrzona rywalizacja między sieciami — tak mogłaby brzmieć wypowiedź szefa każdej sieci handlowej w Polsce. Na trudne warunki rynkowe narzekali nawet giganci, tacy jak Biedronka. Oprócz narzekania każdego dnia walczyli jednak z konkurentami przy pomocy promocji czy odróżniającegood rywali asortymentu.

Agencja badawcza ABR Sesta jak co roku zbadała tysiące wydawanych przez sklepy gazetek promocyjnych. Wynika z nich, że sieci w ubiegłym roku zmodyfikowały strategię przyciągania klientów do sklepów. W 2014 r. sieci spożywcze i drogeryjne, monitorowane przez ABR Sesta, wydały ponad 5,2 tys. gazetek.

W każdym z segmentów — hipermarketach, supermarketach, dyskontach, sklepach convenience czy hurtowniach — każdego miesiąca gazetek było średnio więcej niż rok wcześniej, zazwyczaj obowiązywały też przez mniej dni niż w 2013 r.

Sieci, zwłaszcza w małym formacie convenience (działają w nim m.in. Żabka, Małpka i Carrefour Express), coraz chętniej promują ofertę produktów świeżych. „Wyraźnie widać, że te sklepy chcą przyciągać klienta wyborem świeżego mięsa, nabiału, warzyw i owoców, w dobrych cenach — tak aby nie musiał jechać na zakupy gdzieś dalej” — podkreślają analitycy ABR Sesta.

Co ciekawe, mimo zaostrzonej rywalizacji cenowej rzadziej niż w 2013 r. promowały produkty pod markami własnymi (zazwyczaj tańsze) — ich udział w gazetkach zwiększył się tylko w hipermarketach (głównie za sprawą E.Leclerca), a w tradycyjnie opierających się na takim asortymencie dyskontach spadł aż o 6 pkt. proc., do 30 proc. Z analiz ABR Sesta wynika, że największa na polskim rynku handlowym Biedronka zmieniła w ubiegłym roku gazetkową strategię zgodnie z rynkowym trendem (znacznie zwiększając liczbę gazetek i skracając czas ich obowiązywania).

Wprowadziła też gazetki tematyczne. Zdaniem autorów badania taka strategia może zachęcać klientów do „polowania na okazje”, a przez to do częstszych odwiedzin w sklepie. „W porównaniu z 2013 r. dyskonty zdecydowanie rzadziej promują produkty pod własną marką, często rozszerzając asortyment marek narodowych i częściej je promując. Sieć Czerwona Torebka dotychczas nie ma produktów marki własnej w promocjach gazetowych” — pisze ABR Sesta. Na tym tle wyróżnia się Lidl.

„Większość produktów promowanych w Lidlu jest wyprodukowana dla tej sieci, produkty markowe są raczej uzupełnieniem oferty” — twierdzą badacze. Sieć Netto natomiast przypomina bardziej supermarkety i hipermarkety.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu