Siedem powodów, dla których warto korzystać z chmury

opublikowano: 03-01-2022, 20:00

Pandemia COVID-19 postawiła przed firmami nowe wyzwania. Wymusiła m.in. zwiększenie inwestycji w IT, w tym w technologie chmurowe.

Ostatnie dwa lata przyniosły zwiększone zainteresowanie technologiami cyfrowymi, komunikacją online, dostępem do aplikacji mobilnych i e-commerce. Rozwój w tych obszarach znacząco przyspieszył wybuch pandemii COVID-19. Wynikająca z niej potrzeba zachowania dystansu społecznego wymusiła konieczność szybkiego, czasowego przejścia z wymiaru realnego na wirtualny w wielu aspektach życia. Wyrobiło to w społeczeństwie nowe nawyki i chęć częstszego korzystania z rozwiązań cyfrowych. Beneficjentem tych zmian jest także chmura obliczeniowa.

Z raport „Chmura 2030” opracowanego przez McKinsey & Company wynika, że w Polsce aż 90 proc. firm przyznaje, że z powodu pandemii korzysta z chmury w dużo większym stopniu, niż wcześniej planowały.

To światowy trend. Według firmy Gartner w 2024 r. udział wydatków firm na technologie chmurowe w ogólnym budżecie na IT może wynieść 14,2 proc. Dla porównania — w 2020 r. było to 9,1 proc.

Z raportu McKinsey & Company wynika natomiast, że w Polsce przedsiębiorstwa najczęściej sięgają po chmurę używając e-maili, oprogramowania biurowego, przechowując pliki czy stosując jako hosting baz danych. Technologie chmurowe cieszą się największym zainteresowaniem wśród przedstawicieli sektorów ICT, media i wydawnictwa, w dalszej kolejności są to nieruchomości i energetyka.

Dlaczego warto mieć biznes w chmurze

Elastyczność kosztowa — chmura dostosowuje się do zapotrzebowania na moc obliczeniową.

— Z jednej strony pozwala obniżyć to koszty, gdy firma nie potrzebuje dużych zasobów IT, np. sklep internetowy w nocy, z drugiej — pozwala obsłużyć gwałtowny wzrost liczby zapytań do serwera. Przedsiębiorca ponosi koszty tylko za moc, którą faktycznie zużyje. Nie musi kupować infrastruktury na zapas — mówi Paweł Ławecki, wiceprezes Chmury Krajowej.

Niskie koszty wejścia — przygodę z tą technologią można rozpocząć z budżetem poniżej 1000 zł. To powód, dla którego po chmurę chętnie sięgają start-upy rozwijające cyfrowe produkty i usługi.

Redukcja ryzyka — McKinsey & Company jako przykład podaje LPP, rodzimą spółkę zarządzającą kilkoma markami odzieżowymi. W 2011 r. firma uruchomiła platformę e-commerce opartą na lokalnej infrastrukturze IT. Jej efektywność spadała w czasie zwiększonego ruchu w e-sklepach np. podczas wyprzedaży. Wprowadzenie e-sklepów do chmury przełożyło się na wydłużenie czasu działania sklepów i zmniejszenie kosztów.

Nieograniczona moc obliczeniowa — Paweł Ławecki wyjaśnia, że „w przypadku tzw. hyperskalerów, czyli największych, globalnych dostawców chmury publicznej, mamy do czynienia z kilkudziesięcioma dużymi centrami danych zlokalizowanymi na całym świecie”. Jedynym limitem jest więc budżet klienta.

Przyspieszona budowa aplikacji — chmury obliczeniowe oferują katalog gotowych, natywnych rozwiązań.

— Pozwala to kilkakrotnie skrócić czas budowy aplikacji, dzięki wykorzystaniu gotowych modułów. To oszczędność czasu i niższe koszty rozwoju aplikacji — mówi Paweł Ławecki.

Hiperskalowalność projektów — przeniesienie e-biznesu do chmury uelastycznia strategię jego międzynarodowego rozwoju i pozwala na intensywne skalowanie. McKinsey & Company jako przykład podaje jeden z najszybciej rosnących polskich start-upów — Brainly i jego e-platformę edukacyjną. Po przejściu na chmurę spółka zachowuje dostępność platformy przez 99,98 proc. czasu i zmniejsza koszty operacyjne o 50 proc.

Automatyzacja zarządzania IT — chmura publiczna ma wbudowane narzędzie automatyzujące procesy zarządzania infrastrukturą.

— Proces uruchomienia wielu serwerów, który w tradycyjnym IT trwa kilkanaście godzin, można skrócić do kilkunastu minut. Chmura pozwala zredukować czas na czynności administracyjne. Przy obecnym niedoborze pracowników IT na rynku i wysokich kosztach pracy pozwala to uwolnić czas działu IT na tworzenie nowych rozwiązań — twierdzi Paweł Ławecki.

Cyfryzacja realizować zielone wyzwania świata
Błażej Kuźnicki
IT Business Partner, InPost
Cyfryzacja realizować zielone wyzwania świata

W logistyce i e-commerce prawie zawsze mamy do czynienia z fizycznym towarem, który należy przemieścić od nadawcy do odbiorcy, a którego nie da się przenieść do świata cyfrowego. Pole do cyfryzacji mamy natomiast w samym wsparciu optymalizacyjnym tego procesu. Dotychczas optymalizacja zwykle skupiała się na przyniesieniu jak największych oszczędności, lecz w obliczu zmian klimatu cyfryzacja procesów biznesowych według naszej wizji powinna zacząć się od zmiany myślenia o odpowiedzialności biznesu.

W InPost od lat podejmujemy działania mające na celu ograniczenie śladu węglowego. Już sama sieć paczkomatów znacząco redukuje emisję CO2 w procesie logistycznym – zbiorcza dostawa paczek do jednego punktu potrafi kilkakrotnie zmniejszyć ślad węglowy każdej przesyłki, zwłaszcza jeżeli odbiorca wybierze neutralny dla środowiska sposób odbioru, np. przy okazji zakupów, powrotu z pracy, pieszo lub rowerem.

Nie możemy jednak na tym poprzestawać. W 2022 r. w ramach partnerstwa z największymi podmiotami e-commerce wdrażamy obsługę opakowań zwrotnych. Ma ona na celu odciążenie środowiska od setek milionów opakowań jednorazowych. I jak każda inicjatywa logistyczna, również ta musi być wsparta zapleczem optymalizacyjnym i cyfrowym. To właśnie tu odnajdujemy pole do wprowadzania naszej polityki eko. Punktem wyjścia jest zbudowanie przemyślanego procesu logistycznego wspartego odpowiednim systemem cyfrowym, który pozwoli na bieżące monitorowanie faktycznego sukcesu inicjatywy.

Cyfryzacja w służbie ekologii doskonale objawia się we wdrożonym w 2020 r. projekcie multiskrytki. Poza niewątpliwą wygodą dla klientów, którzy mogą teraz odbierać kilka paczek z jednej skrytki, projekt zwiększa ilość miejsca dostępnego w paczkomatach, a tym samym umożliwia przekierowanie paczek ze strumienia D2D do bardziej ekologicznego strumienia paczkomatowego,.

Optymalizacji i cyfryzacji podlega również sam proces obsługi paczek w rejonach doręczeń. Systemy analizują strukturę nadań i odbiorów, aby na podstawie tych danych na bieżąco planować i modyfikować strukturę rejonów, co finalnie pozwala optymalizować trasy kurierów. Podobnie transport międzyoddziałowy – badamy wypełnienie przewozów na poszczególnych odcinkach, analizujemy ilości nadań i doręczeń w poszczególnych oddziałach i w razie potrzeby modyfikujemy trasy, aby ograniczyć zbędne transporty.

Podkreślmy to: minimalizacja negatywnego wpływu na środowisko nie powinna być ani dodatkową korzyścią, ani elementem optymalizacji, ale punktem wyjścia do podejmowanych decyzji kierunkowych podczas cyfryzacji procesów biznesowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Organizator

Puls Biznesu

Polecane