Skąd pieniądze na rozwój?

BD
opublikowano: 18-07-2007, 00:00

Jacek Dauenhauer

wiceprezes Polskiej Grupy Farmaceutycznej

Wśród przedsiębiorców rośnie popularność warszawskiej giełdy. Emisja akcji stwarza trampolinę do sukcesu dla każdej firmy. PGF wszedł na giełdę w 1997 r., jeszcze jako lokalna spółka. Uzyskane z emisji 75 mln zł zainwestowaliśmy w logistykę i systemy IT. Pieniądze te umożliwiły nam rozpoczęcie konsolidacji branży. Od tego czasu PGF jest liderem dystrybucji leków. Plusem giełdy jest dostęp do kapitału, już nie tylko bankowego. Ponieważ spółka musi prowadzić otwartą politykę informacyjną, staje się bardziej wiarygodna w oczach nie tylko inwestorów, ale też kontrahentów.

Piotr Nosek

współwłaściciel spółki Nero

Eksportując żywność, korzystamy jednocześnie z kredytu i faktoringu. To korzystna kombinacja. Roczny obrót Nero wynosi 20-30 mln zł. Otrzymaliśmy dobrą ofertę kredytową, ale problem pojawił się, gdy potrzebowaliśmy dodatkowego finansowania. Zabrakło zabezpieczeń w środkach trwałych i banki nie chciały pomóc. Skorzystaliśmy z oferty faktoringowej, współpracujemy z Bibby Factors Polska. Faktoring jest zupełnie inną usługą, dobrze wspiera działanie firmy — zwłaszcza wtedy, gdy są plany ekspansji, ale brakuje kapitału obrotowego.

Iwona Rudnikowska

wiceprezes firmy budowlanej Pol-Aqua

Jednym ze sposobów zwiększenia kapitału było pozyskanie inwestora. W czerwcu 2006 r. Pol-Aqua podpisała umowę inwestycyjną z Prokom Investments, która nabyła akcje naszej spółki. Dzięki tej transakcji Pol-Aqua zwiększyła kapitał zakładowy, co umożliwiło jej dalszy dynamiczny rozwój. Kolejne inwestycje firmy będą między innymi finansowane z pieniędzy pozyskanych na GPW. Firma jest w trakcie oferty publicznej i planuje debiut pod koniec lipca 2007 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BD

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu