Skanska zbuduje polskie miasta

opublikowano: 04-02-2018, 22:00

Spółka będzie realizować inwestycje tylko w siedmiu dużych miastach Polski. Rezygnuje z kontraktów na lokalnym rynku i zwalnia 2,5 tys. pracowników

W poprzedniej perspektywie unijnej Skanska realizowała zarówno duże miejskie projekty deweloperskie, nieruchomościowe, infrastrukturalne oraz małe inwestycje w lokalne drogi, gazociągi czy wodociągi. Rozbudowa potencjału na niskomarżowym lokalnym rynku negatywnie odbiła się jednak na wynikach spółki. Dlatego teraz postanowiła zmienić strategię.

WYJŚCIE Z KRYZYSU: Skanska już od dwóch lat boryka się z problemami na polskim rynku. Nową strategię, która pozwoli zrestrukturyzować i rozwinąć spółkę, ma wdrożyć prezes Magnus Persson.
Zobacz więcej

WYJŚCIE Z KRYZYSU: Skanska już od dwóch lat boryka się z problemami na polskim rynku. Nową strategię, która pozwoli zrestrukturyzować i rozwinąć spółkę, ma wdrożyć prezes Magnus Persson. Fot. Szymon Łaszewski

— Przyjęliśmy nowy plan działania o nazwie „Budujemy Miasta”, zgodnie z którym skupimy się na realizacji wybranych, zyskownych inwestycji w siedmiu aglomeracjach miejskich Polski — mówi Magnus Persson, prezes Skanskiej.

Chodzi o Warszawę, Łódź, Gdańsk, Kraków, Katowice, Poznań i Wrocław. Tam Skanska będzie realizować zarówno duże projekty deweloperskie, budować biura i mieszkania z certyfikatami gwarantującymi ich energooszczędność i wykonanie obiektów zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. Nie odżegnuje się również od projektów infrastrukturalnych.

Na terenie i obrzeżach dużych polskich miast będzie budować także drogi, modernizować linie kolejowe itp. Magnus Persson podkreśla jednak, że Skanska będzie wybierać kontrakty selektywnie i wykonywać tylko najbardziej dochodowe projekty. Zgodnie z nową strategią Skanska będzie blisko współpracować z pozostałymi spółkami grupy w Polsce, czyli Skanska Property Poland oraz Skanska Residential Development Poland.

Personalne cięcia

Rezygnuje natomiast z wykonywania inwestycji budowlanych na rynkach lokalnych.

— Wchodzimy teraz w proces głębokiej restrukturyzacji. W związku z tym rozpoczęliśmy procedurę zwolnień grupowych. Prowadzimy rozmowy ze związkami zawodowymi. Zwolnieniami w tym roku objętych zostanie około 2,5 tys. osób — szacuje Magnus Persson. W spółce pozostanie więc 3 tys. pracowników. Pracę stracą zarówno wykwalifikowani jak i niewykwalifikowani robotnicy, kierownicy oraz budowlana kadra techniczna i osoby zajmujące się wsparciem biznesu.

W branży budowlanej brakuje 100-150 tys. osób, więc fachowcy, którzy stracą pracę w Skanskiej, raczej nie będą mieć problemu ze znalezieniem jej w innej firmie.

Skanska nie pierwszy raz zwalnia pracowników. W 2016 r. ogłosiła zredukowanie kadry w Polsce o 1150 osób, ale pod koniec tamtego roku ograniczyła liczbę zwolnień do 750 pracowników.

PPP w Ameryce

Skanska była także silna w realizowaniu w Polsce projektów w systemie publiczno-prywatnego partnerstwa. Zbudowała w tym modelu odcinek autostrady A1 z Gdańska do Torunia. Polski rząd zamierza promować wykonywanie w tym modelu kolejnych — zarówno dużych, jak i małych inwestycji. Magnus Persson twierdzi jednak, że w najbliższych latach ten model realizacji inwestycji nie będzie się dynamicznie rozwijać. Grupa Skanska ograniczyła ostatnio swoje zaangażowanie w projekty PPP w całej Europie.

— Koncentrujemy się na realizacji infrastrukturalnych projektów PPP w Stanach Zjednoczonych. To perspektywiczny rynek — zapewnia Magnus Persson.

OKIEM EKSPERTA

Głód pracowników

BARBARA DZIECIUCHOWICZ, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa

Skanska przed kilku laty zaczęła zdobywać wiele lokalnych S kontraktów. Mali i średni przedsiębiorcy z wielu regionów kraju skarżyli się, że prowadziła bardzo ostrą rywalizację cenową w przetargach. Najwyraźniej negatywnie wpłynęło to na jej wyniki. Zwolnienie ze spółki 2,5 tys. pracowników nie spowoduje jednak perturbacji w branży budowlanej. To zazwyczaj doświadczeni specjaliści, którzy szybko znajdą nową pracę. Zmiany w strukturze zatrudnienia w Skanskiej raczej nie wpłyną na realizację kontraktów budowlanych na lokalnym rynku. Działającym na nim firmom często brakuje pracowników, co utrudnia wygrywanie przetargów.

 

OKIEM EKSPERTA

Problemy systemowe

RAFAŁ BAŁDYS-REMBOWSKI, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa

Pracownicy, którzy stracą pracę w grupie Skanska, z pewnością w niedługim terminie będą mieli nową, bo na rynku budowlanym brakuje fachowców. Zmiana kadrowej struktury spółki odzwierciedla jednak problemy na polskim rynku budowlanym. Konieczność ograniczenia zatrudnienia w Skanskiej jest m.in. efektem wieloletnich problemów polskiego rynku zamówień publicznych. Firmy budowlane bardzo dobrze radzą sobie we współpracy z komercyjnymi inwestorami, realizując kontrakty mieszkaniowe czy biurowe — dobrze działają na rynku nieruchomości — ale w zamówieniach publicznych realizacja kontraktów generuje znacznie więcej problemów.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Skanska zbuduje polskie miasta