Skarbówka wesprze walkę z nieuczciwą konkurencją

opublikowano: 05-02-2019, 22:00

Do ścigania naruszeń przepisów o geoblokowaniu e-handlu będzie uprawniony prezes UOKiK. Do karania posłużą mu już istniejące narzędzia

Konsumenci powinni mieć zapewniony lepszy dostęp do towarów i usług na jednolitym rynku europejskim, niezależnie od tego, skąd pochodzą i gdzie prowadzą działalność na terenie Unii Europejskiej (UE). Temu celowi ma służyć zapobieganie bezpośredniej i pośredniej dyskryminacji w transgranicznym handlu elektronicznym, jak też podczas podróży do innych państw członkowskich w celu nabycia towarów lub skorzystania z różnych świadczeń. Właśnie trwają prace nad dostosowaniem polskiego prawa do tych wymagań.

Projektowana nowelizacja przewiduje nowe uprawnienia prezesa
UOKiK, kierowanego przez Marka Niechciała, związane z postępowaniami w sprawie
nieuczciwych praktyk handlowych w łańcuchu dostaw żywności. Zdaniem
projektodawcy, organ ten powinien mieć dostęp do tajemnic skarbowej i bankowej,
aby m.in. umożliwić mu ustalenie faktu niezależności działania pośrednika w
obrocie.
Zobacz więcej

POŚREDNIK DO SPRAWDZENIA:

Projektowana nowelizacja przewiduje nowe uprawnienia prezesa UOKiK, kierowanego przez Marka Niechciała, związane z postępowaniami w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych w łańcuchu dostaw żywności. Zdaniem projektodawcy, organ ten powinien mieć dostęp do tajemnic skarbowej i bankowej, aby m.in. umożliwić mu ustalenie faktu niezależności działania pośrednika w obrocie. Fot. GK

Określa je rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady 2018/302 w sprawie nieuzasadnionego blokowania geograficznego oraz innych form dyskryminacji klientów ze względu na przynależność państwową, miejsce zamieszkania lub miejsce prowadzenia działalności na rynku wewnętrznym (rozporządzenie 2018/302). Powinno ono umożliwić firmom rozszerzenie biznesu na nowe rynki i zainteresowanie ofertą nowych potencjalnych odbiorców. Przedsiębiorcy są przy tym traktowani na równi z konsumentami, jeśli występują w takiej roli, dokonując zakupu dóbr lub usług. To oznacza takie same prawa, jeśli chcą coś nabyć w innym państwie członkowskim — zauważono w uzasadnieniu do projektu nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

Jej przedmiotem są przede wszystkim zadania i uprawnienia prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Organ od naruszeń

Z przepisów unijnych wynika, że nieuzasadnione geoblokowanie i dyskryminacja ze względu na miejsce zamieszkania są niezgodne z ideą jednolitego rynku i stanowią przyczynę niskiej skali transgranicznego e-handlu. Według przyjętej strategii taka sprzedaż powinna być uproszczona, dając obu stronom transakcji — czyli konsumentom i przedsiębiorcom — większy wybór i wyższą jakość usług. W konsekwencji art. 7-8 rozporządzenia unijnego (które obowiązuje bezpośrednio kraje Wspólnoty) zobowiązuje państwa do wyznaczenia krajowego organu nadzorującego przestrzeganie jego postanowień.

Za egzekwowanie przepisów rozporządzenia właściwe będą sądy powszechne, w zakresie niewyłączonym zadaniami prezesa UOKiK. Ten natomiast będzie organem odpowiedzialnym jedynie w relacji przedsiębiorca-klient (B2C) i tylko w sprawach naruszeń zbiorowych interesów konsumentów. W kontaktach przedsiębiorca-przedsiębiorca (B2B) pod jego lupą znajdzie się geoblokowanie.

— Wdrożenie rozporządzenia zakazującego nieuzasadnione blokowanie geograficzne i innych form dyskryminacji w sposób naturalny wymaga przyznania prezesowi UOKiK nowych kompetencji. Planowane zmiany należy ocenić pozytywnie. Dzięki nowym przepisom pozycja tego organu ulegnie wzmocnieniu, a egzekucja nowych przepisów będzie możliwa — ocenia Paweł Latkowski, partner butiku prawniczego Discretia.

Jak zauważa, zmiana ta jest o tyle pożądana, że praktyki geoblokowania mogą niejednokrotnie skutkować ograniczeniem konkurencji. W wyjaśnieniach do projektu stwierdzono m.in. że: „Niektóre z ograniczeń terytorialnych mogą wzbudzać obawy z punktu widzenia prawa antymonopolowego — np. ograniczenia umowne dotyczące obszaru, na jakim dystrybutor może sprzedawać określone produkty, są zazwyczaj uznawane za ograniczenie konkurencji”. Paweł Latkowski podkreśla, że mowa tu wyłącznie o zachowaniach podmiotów dominujących na rynku. Potwierdza to zastrzeżenie projektodawców (tj. UOKiK i współpracującego z nim przy tej noweli resortu przedsiębiorczości), że „blokady” oparte na jednostronnych decyzjach przedsiębiorców niezajmujących takiej pozycji nie będą się mieścić w zakresie zakazu praktyk antykonkurencyjnych.

— W przypadkach działań dyskryminujących, lecz nienaruszających zbiorowe interesy konsumentów lub nieograniczających konkurencję, czyli niebędących naruszeniami, których dotyczy ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów — podobnie jak miało to miejsce do tej pory — zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorcy będą musieli szukać ochrony swoich praw przed sądem — mówi partner Discretii.

Projekt nie zawiera zarazem propozycji karania za naruszenia. Zdaniem jego autorów, to nie jest konieczne, ponieważ odpowiednie mechanizmy i narzędzia przewidziane w obowiązujących regulacjach są wystarczające. W przypadku łamania zbiorowych interesów konsumentów określają je np. art. 6 i 9 nowelizowanej ustawy, a w relacjach B2B — jej przepisy z zakresu prawa antymonopolowego oraz art. 101 i art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu UE.

Dodatkowe uprawnienia

Projektowana nowelizacja jednocześnie zapowiada wzmocnienie pozycji szefa UOKiK nie tylko w kwestiach transgranicznego e-handlu. Z uzasadnienia wynika, że celem tego ma być skuteczne pozyskanie informacji mogących stanowić dowód w innych toczących się sprawach i pozwalających na szybsze wyeliminowanie z obrotu niedozwolonych praktyk naruszających interesy przedsiębiorców i konsumentów. Prezes urzędu miałby w związku z tym dostęp do akt skarbowych na potrzeby postępowań prowadzonych na podstawie ustaw: o ochronie konkurencji i konsumentów oraz o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi. W przypadkach określonych w tym drugim akcie organ mógłby sięgać do tajemnicy bankowej.

Jakie jest uzasadnienie tego pomysłu? Że takie informacje są niezbędne przy nakładaniu kar pieniężnych przez prezesa UOKiK. Sankcja może wynieść maksymalnie 10 proc. obrotu, którego wysokość powinni podawać przedsiębiorcy na żądanie organu. Projektodawcy zwracają uwagę, że takie wezwania nie zawsze jednak są spełniane, ponadto czasami należy weryfikować przekazane informacje. Stąd potrzeba dostępu do tajemnicy skarbowej (uzyskania informacji od administracji skarbowej), pomocnego również — jak się podkreśla w uzasadnieniu— do ustalenia, czy podmiot prowadzi faktycznie działalność gospodarczą i przy egzekwowaniu wymierzonych kar, np. w stosunku do członków zarządu czy wspólników spółek osobowych.

Ostrożnie z tym

— Pożądane wydaje się wyważenie interesu ochrony informacji stanowiących tajemnicę skarbową i bankową, mając na względzie istniejące uprawnienia organu oraz częstotliwość występowania przypadków, w których brakuje możliwości uzyskania lub potwierdzenia danych finansowych przedsiębiorców w inny sposób. Wprawdzie uzasadnienie projektu w tym zakresie jest rozbudowane, jednak głównym argumentem pozostaje twierdzenie, że informacje takie są niezbędne w związku z uprawnieniem do nakładania kar pieniężnych,których wysokość zależy od obrotu przedsiębiorców — mówi Olga Wiśniewska-Łukasiuk, radca prawny w dziale prawa konkurencji kancelarii Allen & Overy.

Zwraca uwagę, że prezes UOKiK dysponuje już uprawnieniami mającymi ułatwić nakładanie kar — za nieprzekazanie, choćby nieumyślne, danych finansowych wymaganych do ustalenia wysokości sankcji. Może ukarać przedsiębiorcę kwotą do 50 mln EUR. Ponadto dostępne statystki wydawanych przez organ decyzji raczej wskazują, że przypadki nieudzielania żądanych informacji są raczej sporadyczne.

— Prezes urzędu ma też daleko idące uprawnienia do przeprowadzania niezapowiedzianych kontroli i przeszukań, które pozwalają na skuteczną weryfikację danych przekazanych przez przedsiębiorców, także w zakresie wspomnianych w uzasadnieniu projektowanej nowelizacji zmów przetargowych, współpracy z innymi przedsiębiorcami czy realizacji przedsięwzięć. Za udzielenie nieprawidłowych lub wprowadzających w błąd informacji w odpowiedzi na żądanie organu grozi również kara do 50 mln EUR — wylicza radca z Allen & Overy.

Oceniając pozostałe wyjaśnienia projektodawcy, Olga Wiśniewska-Łukasiuk podkreśla, że on sam określa dostęp do tajemnicy skarbowej jako raczej pomocny, a nie niezbędny w postępowaniach prowadzonych na podstawie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

Projekt przewiduje, że nowelizacja miałaby wejść w życie po trzech miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, ale przepisy dotyczące geoblokowania — następnego dnia po publikacji.

28 proc. Według badań z 2016 r. zaledwie taka część zakupów z Polski u sprzedawców z innych krajów UE była możliwa bez ograniczeń związanych z przynależnością państwową czy miejscem zamieszkania.

W razie sporu

Pomocy w przypadku konfliktu między konsumentem i przedsiębiorcą będzie udzielał Punkt Kontaktowy ds. ADR/ODR (czyli pozasądowego i internetowego rozwiązywania sporów) przy prezesie UOKiK. Projektodawca spodziewa się napływu dużej liczby takich spraw, co wynika z oszacowanej przez Komisję Europejską skali zjawiska geoblokowania. Badanie dotyczące takich ograniczeń i innych form dyskryminacji ze względu na przynależność państwową, miejsce zamieszkania lub prowadzenie działalności gospodarczej ma charakter powszechny. W 72 proc. przypadków klienci z Polski próbujący zrobić zakupy online u sprzedawcy z innego państwa członkowskiego UE napotkali nieuzasadnione blokowanie geograficzne. W 9 proc. bariera ta pojawiła się na etapie dostępu do strony internetowej, w 25 proc. przy rejestracji konta, w 38 proc. w chwili wyboru metod doręczenia przesyłki, a w 39 proc. w momencie przystąpienia do zapłaty za zamówienie.

Zakazy

Rozporządzenie 2018/302 weszło w życie 22 marca zeszłego roku, a musi być stosowane w państwach Wspólnoty od 3 grudnia 2018 r. Określa ono wiele zakazów dyskryminacji klientów e-handlu o zasięgu transgranicznym, przy czym nie dotyczy usług audiowizualnych, detalicznych finansowych i transportowych.

Zakazane praktyki to:

  • blokowanie lub ograniczanie przez handlowca dostępu do interfejsu internetowego,
  • przekierowanie automatyczne (bez zgody) klienta do innego serwisu internetowego,
  • różnicowanie ogólnych warunków dostępu do towarów lub usług — konsument ma prawo do transakcji na warunkach stworzonych klientom z kraju sprzedawcy — wyjątkiem jest sytuacja, w której prawo uniemożliwia sprzedaż określonym odbiorcom lub na wskazanych terytoriach,
  • stosowanie zróżnicowanych zasad dokonywania zapłaty.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu