Skończyła się giełdowa kariera Łukbutu

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 29-03-2002, 00:00

Fatalna kondycja finansowa Łukbutu sprawiła, że sąd zmuszony był ogłosić upadłość giełdowego emitenta. Reakcja GPW mogła być tylko jedna, zwiesiła ona obrót akcjami producenta obuwia do czasu wykluczenia ich z obrotu publicznego.

Z powodu braku możliwości ułożenia się z wierzycielami, wczoraj sąd ogłosił upadłość firmy. Postanowienie uprawomocniło się 28 marca 2002 r. Wkrótce też łukowskie przedsiębiorstwo straci status spółki publicznej. W ocenie przedstawicieli GPW, ogłoszenie upadłości emitenta stanowi bezwzględną przesłankę wykluczenia jego papierów z obrotu giełdowego.

Widmo bankructwa ciążyło nad Łukbutem od blisko roku. W kwietniu 2001 r. po raz pierwszy do sądu trafił wniosek o ogłoszenie upadłości spółki. Został on jednak oddalony. Jesienią kolejny wniosek złożyła firma Sogar, jeden z najpoważniejszych wierzycieli spółki. Główna kwota zadłużenia Łukbutu wobec firmy Sogar wynosiła 258,8 tys. zł. Mimo tak niekorzystnego rozwoju wypadków, w ubiegłym roku spółka liczyła jednak, że uda się jej wybrnąć z kłopotów dzięki pozyskaniu inwestora lub zdobyciu potrzebnych środków poprzez publiczną emisję akcji. Z prowadzonych rozmów w kwestii przejęcia kontroli nad polską firmą wycofały się jednak niemieckie koncerny obuwnicze Deichman i Ricker. W lipcu 2001 r. fiaskiem zakończyła się także emisja akcji spółki w ramach prawa poboru, która miała być ostatnią deską ratunku. Łukbut zamierzał w połowie ubiegłego roku sprzedać walory nowej serii po 5 zł.

Łukowskie przedsiębiorstwo, uznawane jeszcze do niedawna za potentata w branży obuwniczej, miało od wielu miesięcy spore problemy z zachowaniem odpowiedniej płynności finansowej. Prawdziwą zmorą spółki było wysokie zadłużenie i olbrzymie problemy z jego regulowaniem. Do tego, na skutek stale pogarszającej się koniunktury gospodarczej i systematycznie rosnącej konkurencji dochodziły problemy ze sprzedażą i zerowa rentowność.

Na koniec 2001 roku zobowiązania bilansowe firmy przekroczyły kwotę 10 mln zł. Były one o 2 mln zł wyższe niż w analogicznym okresie 2000 roku. Kolejnym powodem do niepokoju był fakt, że wszystkie zobowiązania miały charakter krótkoterminowy. Łukowskie przedsiębiorstwo potrzebowało zaledwie dwunastu miesięcy, aby jego kapitały własne z poziomu 5,5 mln zł spadły na koniec ubiegłego roku do wartości ujemnej (-1,2 mln zł).

W równie krótkim czasie drastycznie spadły przychody ze sprzedaży i wzrosły straty firmy. Jeszcze w 2000 roku sprzedaż spółki bez problemu osiągnęła poziom 24,3 mln zł. W ubiegłym roku Łukbut wartość przychodów zamknęła się kwotą zaledwie 6,6 mln zł. Przy tak niskiej sprzedaży i ciągle wysokich kosztach działalności trudno nie wygenerować wysokiej straty operacyjnej, która najdobitniej wskazywała na nierentowność prowadzonej działalności. Ostatecznie, wynik na działalności operacyjnej zamknął się w 2001 roku stratą rzędu 3,8 mln zł. Na poziomie wyniku netto strata została powiększona do 5,3 mln zł.

Znaczące straty spółka poniosła również na działalności finansowej. W ubiegłym roku wyniosła ona ponad 1,4 mln zł. Największy wpływ na stratę miały w tym przypadku naliczone odsetki dla kontrahentów, wysokości 560 tys. zł, odsetki wynikające z kredytu bankowego w kwocie 392 tys. zł oraz naliczone odsetki dla budżetu przekraczające 300 tys. zł. Sporym obciążeniem stały się też odpisy aktualizacyjne z tytułu upadłości spółki.

Ogromne problemy z zachowaniem płynności finansowej znalazły odzwierciedlenie w notowaniach walorów przedsiębiorstwa na giełdzie. Niemal od roku jego wycena spadała. O ile jeszcze w połowie ubiegłego roku papiery spółki kosztowały około 2 zł, o tyle na ostatnich sesjach przed zawieszeniem nikt nie odważył się zaoferować za walory łukowskiej firmy więcej niż 50 groszy. Należy przy tym zwrócić uwagę, iż akcje Łukbutu od samego początku notowań na warszawskiej giełdzie nie cieszyły się większym zainteresowaniem ze strony inwestorów. Notowane od lutego 1998 roku poddawały się systematycznej korekcie. Podczas debiutu za akcje spółki płacono blisko 35 zł. Jak okazało się później było to historyczne maksimum. Barierą dalszych wzrostów i podłożem spadków była pogarszająca się sytuacja finansowa. Po zawieszeniu walorów Łukbutu i zmianie profilu działalności przez Ariela (obecnie Internet Group) na giełdowym parkiecie pozostanie tylko jeden przedstawiciel branży obuwniczej — LZPS Protektor.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy