Skurczony Exatel myśli o zakupach

opublikowano: 17-04-2019, 22:00

Państwowy operator telekomunikacyjny ma mniejsze przychody i przynosi straty, ale poprawia wynik EBITDA. Przymierza się też do infrastruktury Hawe.

Miało być mniej — i było mniej, niż zapowiadano. Rok temu Exatel, kontrolowany przez skarb państwa hurtowy operator telekomunikacyjny, zapowiadał, że jego przychody skurczą się do 400 mln zł. Przedstawiciele zarządu podkreślali, że model działalności oparty na udostępnianiu infrastruktury wyczerpuje się przy spadających na rynku cenach, a spółka będzie musiała szerzej sprzedawać inne usługi, m.in. powiązane z cyberbezpieczeństwem.

Exatel, którym kieruje Nikodem Bończa Tomaszewski,
żyje ze świadczenia hurtowych usług telekomunikacyjnych dzięki sieci
światłowodów. Państwowa spółka chce jednak rozszerzyć działalność — liczy, że
odegra rolę w budowie sieci 5G, o ile zwycięży koncepcja wspólnej
infrastruktury dla wszystkich operatorów.
Zobacz więcej

POSZUKIWANIE DOPALACZA:

Exatel, którym kieruje Nikodem Bończa Tomaszewski, żyje ze świadczenia hurtowych usług telekomunikacyjnych dzięki sieci światłowodów. Państwowa spółka chce jednak rozszerzyć działalność — liczy, że odegra rolę w budowie sieci 5G, o ile zwycięży koncepcja wspólnej infrastruktury dla wszystkich operatorów. Fot. WM

— Czas życia z infrastrukturalnej renty się kończy — mówił wtedy Nikodem Bończa Tomaszewski, prezes Exatela.

Exatel, który ma w Polsce 20,5 tys. km sieci światłowodowej i ustępuje pod tym względem tylko Orange i Netii, w ubiegłym roku zanotował 380,3 mln zł przychodów — o 8 proc. mniej niż rok wcześniej i o 5 proc. mniej, niż planował.

— Ten spadek to głównie efekt fluktuacji na rynku hurtu głosowego. Przychody z usług dzierżawy łączy i transmisji wzrosły o 4 proc., a z zakresu cyberbezpieczeństwa— o 67 proc. — mówi Nikodem Bończa Tomaszewski.

Spółka zanotowała przy tym 20,6 mln zł straty na poziomie netto, czyli tyle, ile rok wcześniej, i o 10 mln zł mniej, niż zakładano. Na poziomie EBITDA (wynik operacyjny powiększony o amortyzację) wykazała natomiast 45,3 mln zł zysku, czyli o prawie 15 proc. więcej niż rok wcześniej. To dla Exatela pierwszy wzrost na tym poziomie od 2013 r.

— Optymalizujemy infrastrukturę i redukujemy koszty, a jednocześnie sprzedajemy więcej wysokomarżowych usług. Procentują też inwestycje w infrastrukturę z ostatnich kilku lat, bo wcześniej rozbudowa sieci była zaniedbana. W 2019 r. zamierzamy zwiększyć wynik EBITDA do 57,7 mln zł. Do rentowności na poziomie netto chcemy powrócić w ciągu dwóch, trzech lat — to jednak zależy nie tylko od nas, ale też od warunków rynkowych — mówi Nikodem Bończa Tomaszewski.

Spółka podała również, że w pierwszym kwartale tego roku miała 89 mln zł przychodów (o 12 proc. mniej rok do roku) i 15,5 mln zł zysku EBITDA (o 47 proc. więcej). W ubiegłym roku sieć światłowodowa Exatela powiększyła się o 800 km nowych linii.

W tym roku plany inwestycyjne są skromniejsze, ale niewykluczone, że spółka powiększy się dzięki akwizycji. W marcu „Rzeczpospolita” pisała, że Exatel interesuje się infrastrukturą światłowodową, niegdyś giełdowego, Hawe.

— Ta infrastruktura niewątpliwie jest dla nas ciekawa. Podjęliśmy próbę jej rzetelnej wyceny — chcieliśmy zrobić szczegółowe badanie due dilligence, by wiedzieć, co tak naprawdę jest do kupienia, bo sama wiedza o 4 tys. km długości linii światłowodowych to za mało. Spotkaliśmy się jednak z odmową zarządcy sądowego Hawe, który musi najpierw uzgodnić procedury dostępu do infrastruktury z radą wierzycieli spółki — mówi Rafał Magryś, wiceprezes Exatela.

Przypomnijmy, że Exatel przez lata był spółką zależną PGE i koncentrował się na obsłudze państwowych firm energetycznych. Skarb państwa odkupił go w 2017 r. za 368,5 mln zł i przekazał pod nadzór Ministerstwa Obrony Narodowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu