Słabość notowań TVN potwierdziła się w wynikach

Kamil Zatoński
23-02-2011, 00:00

W czwartym kwartale medialna grupa zarobiła niewiele. Inwestorów próbuje udobruchać możliwą dywidendą

Inwestorzy spokojnie przyjęli słabe wyniki Grupy TVN

z ostatniego kwartału 2010 r.

Choć obroty były spore, kurs przez większą część sesji krążył tuż poniżej ceny zamknięcia z poniedziałku.

Gwałtownej reakcji nie było, bo — sądząc po notowaniach, które od trzech miesięcy stoją w miejscu — inwestorzy nie spodziewali się rewelacji. Sami przedstawiciele zarządu spółki uprzedzali zresztą, że końcówka roku na rynku reklamy telewizyjnej była słabsza. I rzeczywiście: według danych firmy analitycznej Starlink, rynek reklamy telewizyjnej w czwartym kwartale urósł o 4,6 proc., licząc rok do roku. Dynamika była więc niższa w porównaniu z II i III kw. 2010 r., kiedy rynek rósł o 8-10 proc. W 2011 r. zarząd TVN spodziewa się wzrostu rynku reklamy telewizyjnej o 9 proc. To nieco więcej, niż prognozują np. analitycy DI BRE Banku (8 proc.).

Wolniejszy bieg największego koła zamachowego przychodów i zysków grupy na finiszu roku to tylko jedna z przyczyn, że TVN nie sprostał niezbyt wyśrubowanym prognozom analityków. Na poziomie przychodów (wzrosły przez rok o 11 proc., do 753 mln zł) dużych rozbieżności nie było. Większe dotyczyły zysku EBITDA i zysku netto. Ten pierwszy jest najbardziej miarodajnym wskaźnikiem do oceny osiągnięć spółki. W IV kw. EBITDA wyniosła 185,3 mln zł i była o 2 proc. niższa niż wynik z roku poprzedniego, skorygowany o jednorazowe, księgowe zyski związane z przejęciem platformy cyfrowej "n". Analitycy przewidywali zysk w wysokości 220 mln zł. Marża EBITDA obniżyła się z 27,9 do 24,6 proc., co jest konsekwencją spadku rentowności najważniejszego segmentu telewizyjnego, większej od prognoz straty segmentu DTH (cyfrowa płatna telewizja satelitarna) oraz — mimo wzrostu przychodów — braku poprawy zysków w segmencie online.

Najpilniej śledzona część biznesu grupy — platforma "n" — tym razem specjalnie nie zaskoczyła negatywnie. Przychody w IV kw. wzrosły o 20 proc., do 148 mln zł (to jedna piąta skonsolidowanej sprzedaży), a strata EBITDA skurczyła się o 18 proc., do 46,5 mln zł. Przyrost abonentów platformy nie był już

tak dynamiczny jak w 2009 r.

Nie powinno to być jednak niespodzianką, bo podobne tendencje notują też konkurenci. W IV kw. 2010 r. "ence" przybyło 66 tys. klientów (jest ich 805 tys.), wobec 120 tys., którzy wykupili usługi w takim samym okresie poprzedniego roku. Średni przychód z użytkownika (ARPU) od kilku kwartałów minimalnie się zwiększa. Zarząd spółki zapewnia, że pod koniec tego roku platforma "n" ma już zacząć generować dodatnie przepływy pieniężne. To jeden z warunków zwiększenia poziomu dywidendy, jaką miałby wypłacać TVN. Według prezesa Markusa Tellenbacha mogłoby to być 50 proc. rocznego zysku. Za 2010 r. premia będzie śladowa, bo wyniesie 0,04 zł na akcję (stopa dywidendy 0,2 proc.), wobec 0,31 zł wypłaconych 12 miesięcy temu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Słabość notowań TVN potwierdziła się w wynikach