Ślad węglowy: nie policzysz, nie przetrwasz

Zarządzać można tylko tym, co zostało policzone, a śladem węglowym trzeba zarządzać, by nie wypaść z rynku. Polskie firmy już to zrozumiały i liczą, planują, inwestują

- Nie ma jeszcze ostatecznych decyzji, ale najprawdopodobniej od 2024 r. ok 3,6 tys. firm w Polsce będzie musiało raportować ślad węglowy w trzech zakresach. To będzie twardy obowiązek, wyznaczony przez przepisy, dotyczący – w uproszczeniu – firm zatrudniających ponad 250 pracowników, publicznych i prywatnych – ostrzega Piotr Biernacki, wiceprezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych, zaangażowany w prace Europejskiej Rady ds. Sprawozdawczości Finansowej.

Ślad węglowy, czyli wskaźnik mierzalny, potwierdzony naukowo i audytowany, pozwoli nam mierzyć i porównywać rozmaite i skomplikowane działania firm dla klimatu. Dzięki niemu będziemy wiedzieć, ile dwutlenku węgla jest produkowane, by np. przewieźć nas samolotem, samochodem lub pociągiem.

Eksportowa presja

Ślad węglowy wylicza się w trzech zakresach. Pierwszy uwzględnia emisje wytwarzane przez firmę, drugi – emisje związane z wykorzystywaną do działalności energią, a trzeci i najtrudniejszy – emisje wytwarzane przez wszystkich dostawców. To duże ilości trudnych wyliczeń, które niedługo staną się obowiązkowe. Polski biznes już do nich zasiadł.

- Firmy w Polsce zdały już sobie sprawę, że jest to kwestia obecnego i przyszłego konkurowania na rynkach, dostępu do finansowania na dobrych warunkach czy spełniania rosnących wymagań regulacyjnych – mówi Marcin Witkowski, menedżer w EY.

Polskie firmy mają interes i czują presję. W niedawnym raporcie Fundacja Climate Strategies Poland przypomniała, że 50 proc. polskiego PKB opiera się na eksporcie, 75 proc. tego eksportu trafia do krajów Unii Europejskiej, a 29 proc. do Niemiec.

„Obowiązująca w Unii Europejskiej i Republice Federalnej Niemiec strategia zeroemisyjności i cel zerowych emisji netto oznacza dla większości polskich firm fundamentalną zmianę otoczenia biznesowego” – piszą eksperci.

Z tego powodu obecne postulaty polskiej energetyki i polskiego rządu, dotyczące uznania węgla za paliwo przejściowe, niepokoją Marcina Kowalczyka, kierownika Zespołu Klimatycznego w WWF Polska.

- Trzeba zwrócić uwagę na koszty alternatywne takiej derogacji. Jeśli nie zazielenimy energetyki, to polskie firmy będą wycinane z międzynarodowych łańcuchów dostaw – alarmuje.

Komentarz partnera
Po co liczyć ślad węglowy?
Aleksandra Pawelec
specjalistka ds. zrównoważonego rozwoju LPP
Po co liczyć ślad węglowy?

W dzisiejszym świecie, od odpowiedzialności za pozostawiany w środowisku ślad działalności biznesowej nie ma już odwołania. Zielony zwrot firm to już nie tylko kwestia budowania zaufania klientów. To coraz częściej również element decydujący o ich przewadze konkurencyjnej. Redukcja śladu węglowego staje się wymiernym potwierdzeniem dojrzałości firmy w zakresie prowadzonej przez nią polityki prośrodowiskowej. Pytanie, jak organizacja mierząca się wciąż z kolejnymi wyzwaniami w zakresie zmian klimatu może podejść do redukcji swojego śladu węglowego? Pierwszym krokiem jest bez wątpienia dobre policzenie wielkości emisji wyjściowych, co – jak pokazują nasze doświadczenia – nie jest sprawą ani łatwą, ani oczywistą.

Na początku naszej drogi zleciliśmy to zadanie zewnętrznemu partnerowi. Dziś, z perspektywy czasu i mądrzejsi od kolejne doświadczenia, takie obliczenia jesteśmy w stanie przeprowadzić samodzielnie. Wiemy też, że kluczem do sukcesu jest nie tyle sama znajomość obowiązujących wskaźników i standardów liczenia GHG, a prawidłowe dopasowanie ich do specyfiki biznesu. Dobra znajomość firmy, współpraca na wszystkich szczeblach organizacji i zaangażowanie pracowników wielu działów w pozyskiwanie danych są czynnikami równie ważnymi.

Jedną z najtrudniejszych kwestii pozostaje dla nas nadal liczenie emisji w zakresie 3, czyli powstających w całym łańcuchu dostaw i wykraczających poza bezpośrednie funkcjonowanie firmy. W tym zakresie ważną rolę pełni m.in. znajomość zachowań konsumentów, ale też naszych partnerów biznesowych oraz świadomość ich wpływu na skalę generowania śladu węglowego. Czasem problemem może okazać się nawet tak prozaiczna sprawa jak policzenie emisji związanych z dojazdem pracowników do miejsca pracy, zwłaszcza gdy jest się firmą, która - tak jak LPP - zatrudnia kilka tysięcy osób w samej tylko centrali. Brak dostępu do tego typu danych i przekonanie o konieczności ich uwzględnienia skłoniło nas do przeprowadzenia wśród pracowników własnej ankiety, która pozwoliła nam obliczyć emisje nie tylko z przejazdów do miejsca pracy, ale także tych związanych z pracą w trybie zdalnym. Co ważne, ankieta ta stała się nie tylko naszym autorskim narzędziem pozwalającym nam postawić kolejny milowy krok w liczeniu naszego śladu węglowego. Przyczyniła się także do głębszej refleksji na temat dekarbonizacji i tego co możemy jeszcze zrobić, by gromadzenie danych było skuteczniejsze.

Dziś z perspektywy ostatniego roku, w trakcie którego po raz pierwszy obliczyliśmy samodzielnie nasz ślad węglowy z uwzględnieniem wszystkich zakresów i kategorii zdefiniowanych według metodologii GHG Protocol wiemy, jak wiele elementów dotąd pozostawało poza naszą wiedzą lub obliczanych było wyłącznie na podstawie średnich. Bogatsi o te doświadczenia, możemy w pełni świadomie przystąpić do realizacji planu dekarbonizacji, kierując uwagę dokładnie tam, gdzie nasz ślad węglowy jest największy. To trudny proces, ale dziś wiemy, że jesteśmy na dobrym kursie do zakończenia go z sukcesem.

Od pytania do odpytywania

Dobrym przykładem firmy, dla której kwestia śladu węglowego ma ogromne znaczenie, jest Ciech, kontrolowany przez Sebastiana Kulczyka. Ciech dostarcza podstawowe surowce do globalnych korporacji, m. in. chemicznych czy produkujących szkło.

- Te korporacje najczęściej przyjęły już bardzo ambitne strategie związane z redukcją emisji i mówią nam wprost: część celów osiągniemy dzięki dostawcom. Dlatego my, dążąc do uzyskania przewagi konkurencyjnej, wyznaczyliśmy sobie w strategii cele bardziej ambitne od celów klientów – mówi Przemysław Wasilewski, dyrektor relacji inwestorskich i ESG w Ciechu.

Dziś klienci nie stawiają jeszcze sprawy na ostrzu noża i nie mówią Ciechowi, że jeśli nie redukuje emisji, to nie będą od niego kupować. Prędzej czy później zaczną jednak tak mówić.

- Już dziś widoczna jest ewolucja ich zainteresowania tematem śladu węglowego. Najpierw pytali nas tylko o emisje, potem pytali o cele redukcyjne, a teraz spotykają się z nami na omawianiu postępów w strategii dekarbonizacji. W ten sposób przeszli od pytania do odpytywania – zauważa Przemysław Wasilewski.

Komentarz partnera
Jacek Siwiński
Prezes VELUX Polska

Świadomość odnośnie własnego wpływu na środowisko jest obecnie czymś, bez czego każdy szanujący biznes nie może się obyć. Dziś decyzje strategiczne i inwestycyjne są również decyzjami środowiskowymi. Wymagania klientów wobec dostawców, a producentów wobec łańcuchów dostaw rosną w zakresie redukcji emisji CO2. Velux stawia na tę transformację od wielu lat. Liczymy między innymi ślad węglowy okien dachowych m.in. wykorzystując analizę cyklu życia produktu również do prac związanych z R&D. W 2009 r. po raz pierwszy wyznaczyliśmy własny ślad węglowy z zakresu 1 i 2 i zobowiązaliśmy się do jego redukcji o 50 proc. Przez konsekwentne działania i inwestycje pro-klimatyczne udało nam się go zrealizować. W 2020 r. z nową Strategią Zrównoważonego Rozwoju poszliśmy dużo dalej.

Grupa Velux dołączyła do inicjatywy Science Based Targets wyznaczając sobie za cele: 100 proc. redukcji emisji gazów cieplarnianych z zakresu 1 i 2 oraz 50 proc. redukcji w zakresie 3 do 2030 r. Tym samym wybrała najbardziej ambitną ścieżkę zatrzymania ocieplenia klimatu na poziomie 1,5°C. Firma postanowiła spłacić również swój dług wobec planety. Razem z WWF przez nadchodzące 20 lat będzie sadzić i chronić lasy tropikalne, aby wyeliminować z atmosfery 5,6 mln CO2, odpowiadające jej całemu historycznemu śladowi węglowemu.

Nowa strategia Zrównoważonego Rozwoju 2030 to mapa drogowa dla całej organizacji Velux na nadchodzącą dekadę oraz kontynuacja ogromnej transformacji biznesu. Strategia powstała przy zaangażowaniu pracowników, dlatego jest bardzo mocna zakorzeniona w organizacji. Zmiany obejmą produkcję, łańcuch dostaw, produkty i pracowników oraz dostawców. Już do 2023 r. fabryki Velux poprawią swoją efektywność energetyczną produkcji oraz przejdą w 100 proc. na odnawialne źródła energii. W tym celu nawiązano strategiczne partnerstwo z firmą Schneider Electric, która doradza w optymalizacji procesów. Dodatkowo firma VELUX będzie wprowadzać innowacje technologiczne, aby zmniejszyć o 50 proc. ślad węglowy swoich produktów, zwiększyć stopień zagospodarowania odpadów do blisko 100 proc. Od tego roku 90 proc. naszych opakowań okien dachowych jest pozbawionych plastiku i są wykonane tylko z certyfikowanej tektury. Pracownicy ograniczą o 1/3 służbowe podróże lotnicze i już niedługo będą jeździć bezemisyjnymi samochodami elektrycznymi. Na 100-lecie swojej działalności Grupa Velux ma być Dożywotnio Neutralna Węglowo, a więc zeroemisyjna i bez historycznego długu węglowego.

Przedsiębiorstwa, które już teraz nie zajmą się kwestiami klimatycznymi, pozostaną mniej konkurencyjne w przyszłości. Osiągnięcie neutralności wymaga wielu działań na wielu polach, już teraz zarządy powinny wkomponować to w długookresowe strategie działań i uwzględnić kooperację ze swoimi partnerami w tym zakresie.

Zarządzanie przez liczenie

Przemysław Wasilewski z Ciechu przyznaje, że liczenie śladu węglowego jest skomplikowane, zwłaszcza w trzecim zakresie, obejmującym cały łańcuch dostaw. Ale warto to robić, dodaje Magdalena Walasiak-Rogulska, dyrektor ds. środowiska w Veolii.

- Te dane będą miały wysoką rangę. Dostęp do kompletnych i porównywalnych danych, to dla nas wszystkich wiedza i inspiracja do efektywniejszych działań – uważa Magdalena Walasiak-Rogulska.

Robert Sroka, dyrektor ds. ESG na Europę Środkową w fundusz Abris Capital Partners, przypomina z kolei, że skutecznie można zarządzać tylko tym, co zostało policzone.

- Żeby wiedzieć, jakie działania powinien podjąć biznes i ile będą kosztowały inwestycje ograniczające emisję gazów cieplarnianych, trzeba najpierw te emisje policzyć. Bez konkretnej wiedzy na temat wielkości emisji deklaracje firm o ich redukcji są po prostu mało wiarygodne i stanowią klasyczny greenwashing – uważa Robert Sroka.

Wahanie to utrata rynku

A jeśli firma się waha i woli z zieloną strategią poczekać?

- Skutki już są bardzo namacalne dla każdego z nas i całej planety. To nie tylko anomalie pogodowe, powodzie, huragany, wichury, które coraz częściej występują także w Polsce, ale również zwiększona śmiertelność czy olbrzymie ilości uchodźców klimatycznych – tłumaczy Robert Sroka.

W kontekście biznesu mówi zaś o skutkach makro i mikro. Efekty makro to zaburzenia w łańcuchach dostaw, brak dostępu do surowców, przerwy w dostawach mediów, blackouty.

- Skutki mikro to nie tylko wyższe koszty produkcji, ale także podstawowe, egzystencjalne wręcz kwestie – otóż w niektórych branżach brak zielonych innowacji produktowych oznacza wypadnięcie firmy z rynku. Rynkowy popyt na zielone produkty, nowe regulacje prawne, strumień pieniędzy publicznych i prywatnych uzależniony od wskaźników klimatycznych, zmiana postaw konsumentów, to wszystko sprawia, że co najmniej w średnioterminowej perspektywie firmy muszą zmienić swoje modele biznesowe na zielone. Oznacza to uwzględnianie przez nie kwestii klimatycznych w strategiach rozwoju – zaznacza Robert Sroka.

Komentarz Partnera
Razem można osiągnąć znacznie więcej
Rafał Rudzki
Dyrektor ds. ESG Żabka Polska
Razem można osiągnąć znacznie więcej

Polacy poważnie podchodzą do zmian klimatycznych i przestają je uważać za wyzwanie dalekiej przyszłości. Jak pokazują badania, 68 proc. z nas obawia się, że zmiany te negatywnie wpłyną na przyszłość naszych dzieci, a 78 proc. uważa, że stan, w jakim znalazła się Ziemia, wymaga zdecydowanych działań, realizowanych nie tylko na poziomie administracji państwowej, ale też z aktywnym zaangażowaniem biznesu. Przeciwdziałanie zmianom klimatu to wyzwanie globalne, dlatego tak istotne jest budowanie efektywnych partnerstw na rzecz walki z tym zjawiskiem.

Jednym z liderów w Polsce jest bez wątpienia jest Grupa Żabka. Firma w sposób aktywny i stały dąży do minimalizacji swojego negatywnego wpływu na środowisko, pracując nad ograniczeniem zużycia energii, poszukując nisko- i zeroemisyjnych źródeł energii, testując prośrodowiskowe rozwiązania oraz zachęcając konsumentów do dokonywania bardziej świadomych i odpowiedzialnych wyborów.

W swojej Strategii Odpowiedzialności Żabka zadeklarowała osiągnięcie do 2025 r. neutralności klimatycznej w zakresie własnych operacji. Naukowo zatwierdzone i zweryfikowane przez międzynarodową inicjatywę Science Based Targets (SBTi) cele zakładają, że do 2026 r. Żabka zredukuje o 25 proc. całkowitą emisję gazów cieplarnianych (w zakresie 1 i 2, w porównaniu do 2020 r.) oraz obniży o 70 proc. intensywność emisji gazów cieplarnianych w sklepach (w zakresie 3). Do końca 2026 r. zaangażuje również swoich partnerów biznesowych odpowiedzialnych za ¾ wydatków zakupowych do ustalenia naukowo potwierdzonych celów redukcyjnych, bo razem można osiągnąć znacznie więcej.

Transformacja odpowiedzialności to długi i niełatwy proces, dlatego Żabka będzie wspierać i inspirować swoich partnerów, wymieniać się doświadczeniami, by wspólnie zaprojektować najlepsze dla planety rozwiązania. Dbałość o środowisko naturalne przestaje być tylko elementem budowania przewagi konkurencyjnej, a staje się nieodłącznym komponentem budowania długofalowej wartości firmy. Niestosowanie się przez przedsiębiorstwo do najnowszych regulacji może wpłynąć na ograniczenie dostępu do źródeł finansowania, zawieranie partnerstw biznesowych, utratę konsumentów, którzy coraz częściej podejmują decyzje zakupowe na podstawie tego, w jaki sposób działalność firmy wpływa na swoje otoczenie, w tym środowisko.

Strategiczne podejście do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych pozwoliło Żabce we współpracy z Grupą Santander, zawrzeć pierwszą umowę kredytową oraz umowę faktoringową, które opierają się na realizacji celów ESG, w tym związanych z dekarbonizacją. Środki te posłużą do sfinansowania zautomatyzowanego i niskoemisyjnego centrum logistycznego Żabki, którego otwarcie zaplanowano w drugiej połowie 2022 r. Taki sposób finansowania nie tylko uwiarygadnia zobowiązania firmy, ale także pokazuje, że za składanymi przez organizację deklaracjami stoją konkretne działania.

Więcej informacji o realizacji Strategii Odpowiedzialności Grupy Żabka znajduje się tutaj:

https://zabkagroup.com/pl/nasza-odpowiedzialnosc/

Uwaga na handlarzy

Dla firm planujących strategie klimatyczne Piotr Biernacki z ESG ma ważne ostrzeżenie.

- Emisji nie będzie można offsetować, czyli np. zamiast je obniżać, sadzić drzewa. Owszem, offsety firma będzie mogła opisywać w raportach, ale nie będą one obniżać jej śladu węglowego. Przestrzegam zatem przed korzystaniem z ofert sprzedawców offsetów, którzy pojawiają się na polskim rynku, bo część z nich zapewnia klientów, że mogą robić, co chcą, o ile zainwestują w coś zielonego – podkreśla Piotr Biernacki.

Można służbowo, można prywatnie

Piotr Krupa, prezes obracającego wierzytelnościami Kruka, zagadnięty o ślad węglowy bagatelizuje temat. Zatrudnił wprawdzie menedżera ds. ESG, ale biurowo-papierkowy biznes Kruka w kwestiach czysto klimatycznych wielkiego pola do popisu nie ma. Ale w skali kraju i prywatnie wyzwanie węglowe prezesa już kusi.

- Przygotowałem kiedyś projekt farmy wiatrowej, ale inwestycję zamroziła ustawa odległościowa (blokująca rozwój wiatraków – red.). Rozważam teraz reaktywację tego projektu, na własny rachunek – mówi Piotr Krupa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.
Zieloną gospodarkę wspierają

Organizator

Puls Biznesu

Patroni honorowi

Ministerstwo infrastruktury Ministerstwo Klimatu i Środowiska Ministerstwo Rozwoju i Technologii

Polecane