W styczniu SNB zaskoczył rynki, gdy zrezygnował z obrony kursu franka na maksymalnym poziomie 1,2 EUR, co przyczyniło się do gwałtownego umocnienia się szwajcarskiej waluty oraz załamania na giełdzie.
Bank centralny wyznał, że został zmuszony do rezygnacji z trwającej już trzy lata obrony waluty wobec euro, jednak część polityków krytykują tę decyzję, która odbija się na gospodarce kraju.
- Koszty utrzymania kursu wymiany na poziomie nie wyższym niż 1,20 CHF za euro, byłyby nieproporcjonalne do korzyści z tego płynących – poinformował SNB w rocznym raporcie.
W 2014 r. SNB przeprowadził transakcje kupna walut o wartości 25,8 mld CHF, podczas gdy rok wcześniej nie przeprowadził żadnej interwencji.
Bank poinformował, że w samym tylko styczniu interwencje kosztowałyby 100 mld CHF, gdyby zdecydowano się na kontynuację dotychczasowej polityki. To więcej niż roczny PKB Szwajcarii.
