W artykule zamieszczonym w Financial Times, wskazuje, że to co potrzebuje Unia to zwiększenie monitorowania i jednoznaczne ustalenia odnośnie warunków pomocowych. Uważa, że bardzo pożądany byłby zorganizowany rynek euroobligacji.
„Prowizoryczna pomoc powinna być wystarczająca dla Grecji, lecz przecież
pozostają jeszcze Hiszpania, Włochy, Portugalia i Irlandia. Wspólnie stanowią
one zbyt dużą część Eurolandu by można im było pomóc w ten sposób" ocenia Soros
"Przetrwanie Grecji nadal stawia pod znakiem zapytania przyszłość i
sensowność euro jako wspólnej waluty” – dodaje.
Deficyt budżetowy Grecji wzrósł do 12,7 proc. PKB w 2009 r., zdecydowanie ponad przyjęty przez UE limit 3 proc. Grecja zobowiązała się do zmniejszenia deficytu do 8,7 proc. w 2010 roku.
W weekend pojawiły się informacje, że szykowana jest pomoc dla Aten o
wartości 20-25 mld EUR.
