Spadkowa passa miedzi najdłuższa od 12 lat (WYKRES DNIA)

Trzy kwartały spadków cen miedzi z rzędu doprowadziły do naruszenia na wykresie kluczowego w wieloletniej perspektywie wsparcia. To źle rokuje na kolejne kwartały.

Notowania rudego metalu na giełdzie towarowej w Londynie są na najlepszej drodze do zakończenia pod kreską trzeciego kwartału z rzędu. To nie służy notowaniom KGHM, które od początku roku są na 23 proc. minusie, a w tym tygodniu tracą już ponad 5 proc.

Od końca marca miedź traci 7,1 proc. Tymczasem w czwartym kwartale 2012 r. potaniała o 3,3 proc., by w pierwszych trzech miesiącach tego roku stracić kolejne 4,9 proc. To najdłuższa taka spadkowa passa od 2001 r., zauważa agencja Bloomberg. Wtedy dominacja sprzedających skończyła się dopiero we wrześniu, na dwa miesiące przed wyjściem gospodarki amerykańskiej z recesji. Tym razem jednak może nie być równie dobrze. Wszystko przez niekorzystną sytuację wykresu.
Lekko zwyżkujący kanał, opisujący notowania miedzi w Londynie od 2006 r. Źródło: Bloomberg.

Po trwających od września 2012 r. spadkach doszło do naruszenia dolnego ograniczenia kanału, który opisywał notowania przez ostatnie siedem lat. Gdy doszło do tego poprzednio, w 2008 r., ceny załamały się o ponad połowę w zaledwie trzy miesiące, zwiększając skalę przeceny akcji KGHM do 85 proc. od szczytów z 2007 r. Potem jednak powróciły do poprzedniego zakresu wahań. Jak przewidują eksperci, tym razem spadki nie będą tak gwałtowne, jednak mogą przedłużyć się na wiele kwartałów, a to może utrudnić walorom KGHM powrót do hossy. Wszystko dlatego, ze obecna przecena to nie – jak poprzednio – efekt kryzysu płynności w światowym systemie finansowym, ale skutek spowalniającego wzrostu w gospodarkach będących kluczowymi konsumentami miedzi.

W ubiegłym tygodniu Bank Światowy ciął tegoroczne prognozy globalnego wzrostu do 2,2 proc., wobec zanotowanych rok temu 2,3 proc. Prognoza dla Chin, największego konsumenta miedzi, poszła w dół aż o 0,7 punktu proc., do 7,7 proc. Zdaniem banku Barclays nierównowaga między popytem a podażą sprawi, że ceny metalu pozostaną pod presją do końca roku (nadwyżka podaży ma wzrosnąć w tym roku czterokrotnie, do 162 tys. ton). Tymczasem Michael Pento, prezes firmy doradczej Pento Portfolio Strategies, zapowiada, że rynek miedzi będzie "krwawić" jeszcze przez wiele miesięcy. W ciągu najbliższych 12 miesięcy ekspert oczekuje przeceny o kolejne 7 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane