Spalanie drewna powinno być ostatecznością

opublikowano: 05-03-2021, 06:00

We wszystkich krajach ościennych drewno jest tańsze niż u nas, ale Lasy Państwowe cen nie obniżają — mówi Jędrzej Kasprzak, przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce.

„PB”: Jak państwa branża radzi sobie w ciągu ostatniego roku, podczas pandemii?

Jędrzej Kasprzak: Nie najgorzej. Na samym początku, gdy nikt nie miał pewności, co się stanie, wiele firm wstrzymało produkcję, ponieważ nasz główny odbiorca, czyli przemysł meblowy, miał przestoje. Później sytuacja się poprawiała i już od jesieni sprzedaż idzie bardzo dobrze.

materiały prasowe

Czy 2020 rok branża płyt drewnopochodnych zamknęła lepszą sprzedażą niż wcześniejszy?

Nie. Wiosennego przestoju nie dało się odrobić. Niektóre fabryki nie funkcjonowały przez cztery tygodnie albo dłużej.

Wiosenny przestój był jednak incydentalny i miejmy nadzieję, że się nie powtórzy, ale to niejedyny problem państwa branży. Jest ich znacznie więcej...

Borykamy się oczywiście z problemem dostępu do surowca. Fabryki sklejek, które potrzebują najwyższej jakości drewna, mają bardzo dużą konkurencję ze strony producentów rosyjskich, którzy dysponują nieporównywalnie lepszą bazą surowcową i tańszą siłą roboczą. Sprzedają sklejkę na rynkach europejskich po niskich, wręcz zaniżonych, cenach. Nasi producenci konkurują dobrym serwisem, lepszą jakością, ale cena ma bardzo duże znaczenie. Problemem są więc ceny, co dotyczy przede wszystkim drewna średniowymiarowego, jakiego używamy do produkcji płyt. Wszędzie wokół Polski — w Niemczech, Skandynawii, Czechach i oczywiście na Wschodzie — ceny są niższe. W Polsce system sprzedaży drewna z Lasów Państwowych, które są naszym głównym dostawcą, nie przewiduje mechanizmów obniżania cen w zależności od potrzeb rynku i relacji podaży do popytu. To oczywiście mocno rzutuje na konkurencyjność naszych wyrobów w Europie. Kolejne zagrożenie to drewno energetyczne. Mamy już ustawę, która sankcjonuje spalanie drewna do produkcji energii elektrycznej, choć na razie nie ma jeszcze do niej aktów wykonawczych, które zapewne wkrótce się pojawią. Problem w tym, że to drewno jest dofinansowywane, bo producenci energii otrzymują zielone certyfikaty. Są więc w dużo lepszej sytuacji niż my. Jeżeli handel odbywałby się na równych zasadach, nie mielibyśmy pretensji, ale tak nie jest.

OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
×
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Zaniżone ceny mogą być utrzymywane przez jakiś czas, ale nie stałe. Mówię o sklejce z Rosji...

Oczywiście, ale potęga rosyjskich producentów oraz fakt, że mają bardzo bogatą bazę surowcową powoduje, że trudno z nimi konkurować, szczególnie gdy dostępność drewna sklejkowego w Polsce jest w ogóle nieduża, w szczególności drewna liściastego: brzozowego czy olchowego.

Inny problem to polityka Lasów Państwowych dotycząca wycinki i sprzedaży drewna. Jak według państwa branży powinno to wyglądać?

Trudno o taki system sprzedaży, który zadowoli wszystkich. Różne są interesy małych, średnich czy dużych przedsiębiorstw. Ale bardzo ważną sprawą jest transparentność, czyli przekazywanie pełnej informacji o tym, ile drewna przeznaczono na sprzedaż, ilu znalazło nabywców, jaka jest tzw. historia zakupów poszczególnych klientów, czyli jaki jest potencjał rynku. Takich informacji nie mamy, a skoro sprzedawcą są Lasy Państwowe, a nie prywatne, to taka wiedza powinna być upowszechniona.

Jak wygląda konkurencja firm, które wykorzystują drewno jako surowiec energetyczny?

Spod regulacji tej ustawy wyłączone jest w zasadzie tylko drewno tartaczne i drewno przeznaczone na sklejki czy okleiny, a cała reszta, także drewno dobrej jakości, które jest wykorzystywane przez nasz przemysł, może być spalane. My oczywiście przerabiamy także bardzo duże ilości ubocznych produktów przerobu tartacznego, czyli trociny, zrębki, zrzyny, a także tzw. drewno poużytkowe, czyli z recyklingu. W tej sytuacji nie rozumiemy, dlaczego dopuszcza się spalanie drewna, co oznacza natychmiastowe uwolnienie dwutlenku węgla, podczas gdy można je dużo lepiej wykorzystać akumulując go w wyrobach, a jednocześnie osiągnąć większe przychody dla państwa. Spalanie drewna powinno być ostatecznością.

Rozmawiał Bartłomiej Mayer

Podcast Puls Biznesu do słuchania co piątek od rana w twojej aplikacji podcastowej oraz na pb.pl/dosłuchania

Dzisiaj „Z lasu do salonu”

goście: Marek Józefiak — Greenpeace Polska, Jędrzej Kasprzak — SPPD, Marek Kubiak — PIGPD, Michał Strzelecki — OIGPM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane