Spiesz się, fiskus zabierze więcej od umów

opublikowano: 29-10-2015, 22:00

PCC Za dwa miesiące znikną niektóre ulgi w podatku od czynności cywilnoprawnych. To rozstrzygnie wątpliwości i… da firmom po kieszeni

Przedsiębiorcy będą bardziej obciążeni daniną od umów. To skutek dążeń fiskusa do uszczelnienia systemu podatkowego. Taki m.in. cel przyświecał zmianom w podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC), które zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2016 r.

Kontrowersyjna pożyczka

Zmiany wynikają z czerwcowej nowelizacji ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw. Jedną z ważniejszych dla przedsiębiorców jest nowa reguła ustalania momentu podatkowego dla PCC od umowy pożyczki odnawialnej (rewolwingowej). Obecnie jest to data jej zawarcia — obowiązek podatkowy powstaje z chwilą dokonania czynności cywilnoprawnej. Od przyszłego roku będzie to moment każdorazowej wypłaty pieniędzy, jeżeli umowa pożyczki określa, że wypłaty nastąpią niejednokrotnie i ich suma nie jest znana w chwili zawarcia umowy. Czyli podatek trzeba będzie zapłacić tyle razy, ile razy przedsiębiorca otrzyma pieniądze, a nie tylko od pierwotnej umowy pożyczki. Podstawą opodatkowania będzie kwota każdorazowej wypłaty, niezależnie od limitu przyznanego pożyczkobiorcy. Na podstawie umowy pożyczki odnawialnej przedsiębiorca może otrzymać przyznane pieniądze jednorazowo albo w transzach, do wysokości ustalonego limitu. Po ich spłacie, także w części, może nadal się zapożyczać, jeśli umowa trwa. W efekcie może uzyskać więcej, niż przewidujelimit, ale dokładnej kwoty nie da się określić z góry przy zawieraniu umowy pożyczki odnawialnej. Obecna zasada ustalania terminu powstawania obowiązku podatkowego powodowała wiele wątpliwości przy jej praktycznym zastosowaniu. Sądy administracyjne i organy podatkowe w indywidualnych interpretacjach wydawanych na wniosek podatnika twierdziły, że umowa pożyczki rewolwingowej nie może być uznana za umowę, która powoduje pomiędzy stronami stosunek prawny właściwy dla pożyczki.

— Jak stwierdzono w jednej z interpretacji, taka umowa może być traktowana jedynie jako przyrzeczenie pożyczkodawcy udzielenia wnioskodawcy pożyczki na warunkach wskazanych w umowie — mówi adwokat Jarosław Ziobrowski z Kancelarii Kurpisz i Ziobrowski Adwokacka.

Przejściowy kłopot

Organy podatkowe odmawiały przedsiębiorcom prawa wniesienia PCC raz, czyli przy zawieraniu umowy pożyczki odnawialnej. Twierdziły, że w takich przypadkach obowiązek podatkowy powstaje przy każdej wypłacie całości lub części przysługującego pożyczkobiorcy limitu pieniędzy — ponieważ wtedy dopiero dochodzi do spełnienia umowy pożyczki. Takie pożyczki postrzegano jako sposób na optymalizację podatkową, gdyż faktycznie wypłacane pieniądze były wielokrotnie większe niż limit określony w umowie, od którego płacono podatek. Stawka PCC od umów pożyczki wynosi 2 proc. jej wartości. Po zmianach będzie naliczana od każdej wypłacanej kwoty, czyli zostanie opodatkowana cała uzyskana pożyczka. Ustawodawca uzasadniał to m.in. koniecznością uszczelnienia systemu podatkowego.

Nie wszystko będzie jednak tak oczywiste. Jarosław Ziobrowski zwraca uwagę na nieprecyzyjny przepis przejściowy.

— Zgodnie z nim, dotychczasowe zasady należy stosować do czynności cywilnoprawnych, dla których obowiązek podatkowy powstał na podstawie przepisów obowiązujących przed wejściem w życie nowelizacji. Może to budzić wątpliwości co do powstania dodatkowego zobowiązania podatkowego w przypadku, gdy pieniądze zostaną wypłacone po 1 stycznia 2016 r. na podstawie umowy zawartej przed tym dniem — podkreśla adwokat.

Mniej zwolnień z podatku

Wiele wątpliwości budzą też obecne zasady opodatkowania umów zamiany. Podlegają one PCC, jeżeli dotyczą rzeczy znajdujących się na terytorium Polski lub praw majątkowych wykonywanych w kraju. W konsekwencji nie wiadomo, czy istnieje obowiązek podatkowy, gdy jedna z rzeczy (albo prawo majątkowe) znajduje się (jest wykonywane) za granicą, a ich nabywca nie ma miejsca zamieszkania bądź siedziby na terytorium Polski. W związku z tym przepisy zmieniono i wątpliwości rozstrzygnięto, ale na niekorzyść podatników, jak podkreśla Jarosław Ziobrowski. Umowa zamiany będzie objęta PCC, jeżeli co najmniej jedna z rzeczy jest w kraju lub jedno z praw majątkowych jest tutaj wykonywane.

— Apetyt fiskusa jest nieposkromiony — komentuje nowe obciążenia PCC radca prawny Mariusz Kawczyński, doradca podatkowy, partner zarządzający Kancelarii Radców Prawnych Kawczyński Korytkowska Partyka. Do listy niekorzystnych zmian radca dodaje nowe regulacje odnoszące się do zniesienia współwłasności. Podatkiem zostanie objęte także częściowe zniesienie współwłasności oraz odpłatne wyodrębnienie własności lokali na rzecz niektórych lub wszystkich właścicieli. PCC będzie też podlegało nabycie nieruchomości rolnych, nawet jeżeli w chwili sprzedaży grunty stanowią gospodarstwo rolne lub wejdą w skład gospodarstwa rolnego będącego własnością nabywcy. Obecnie w takich przypadkach przysługuje zwolnienie od podatku. W przyszłym roku ono zniknie, co uzasadniano nadużywaniem przepisów przez przedsiębiorców, nabywających grunty gospodarstw rolnych na cele inwestycyjne, a w konsekwencji — stratami w budżetach gmin.

Droższe licytacje

Zniesione też zostanie zwolnienie z PCC umów sprzedaży zawartych w postępowaniu egzekucyjnym lub upadłościowym. Nie podlegało mu nabycie rzeczy w licytacji komorniczej, aby odciążyć dłużników czy upadłych znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej. Obecnie jednak podatnikiem PCC z tytułu umowy sprzedaży jest kupujący. Doradcy podatkowi spodziewają się, że po zmianach może spaść zainteresowanie licytacjami komorniczymi, co utrudni odzyskiwanie wierzytelności.

— Te wszystkie zmiany wprowadzają kolejne obciążenia podatkowe dla konsumentów i przedsiębiorców. Zwiększają je przy znoszeniu współwłasności nieruchomości czy często praktykowanej wymianie aktywów majątkowych pomiędzy własnymi przedsiębiorstwami poza granicami Polski. Wzrośnie koszt zakupu gospodarstw rolnych na terenie kraju, a także koszt finansowania krajowych inwestycji. Czy to oznacza, że przedsiębiorcom trzeba będzie doradzać, by przenosili się do bardziej przyjaznych, mniej profiskalnych gospodarek? — zastanawia się Mariusz Kawczyński. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu