Spółki IT nadal spadają
Rodzime firmy IT nie będą mogły zaliczyć piątkowej sesji do udanych. Kontynuowały niekorzystny trend zapoczątkowany korektą po zaskakującym wtorkowym wybiciu. Stało się tak, mimo że napływające na rynek informacje z zagranicznych parkietów sugerować mogły zupełnie inny przebieg notowań. Jak się jednak ostatecznie okazało, przewidziały tym samym spadki na otwarciu handlu na Nasdaq.
Potwierdzenie przez Intela prognozy finansowej na drugi kwartał zachęciło graczy do kupna walorów spółek high tech, co z miejsca znalazło odzwierciedlenie w aprecjacji giełdowych indeksów. Polski rynek wyłamał się jednak z tego trendu.
Zniechęcenie inwestorów do rodzimych spółek IT wynika przede wszystkim z ciągle nie najlepszej koniunktury w tym segmencie rynku. Wyniki finansowe poszczególnych firm mogą rozczarowywać, co w połączeniu ze słabymi, jak oceniają eksperci, perspektywami rozwoju krajowego rynku informatycznego w tym roku potęguje jedynie ryzyko inwestycyjne na tych papierach. Należy także zwrócić uwagę na nieobecność na rynku zagranicznych podmiotów, dla których spółki high tech zawsze stanowiły ciekawe cele do lokowania kapitału.
W piątek mocno oberwało się niemal wszystkim przedstawicielom branży. Silne spadki ponownie nie ominęły Softbanku (korekta zeszłorocznego wyniku netto). Mocno przecenione (3,04 proc.) zostały także papiery Prokomu. Najgorzej wypadł krakowski Comarch, który stracił niemal 5 proc. Ze spadkowego trendu udało się wyrwać natomiast Getinowi (wzrost o 2,56 proc.) i Computerlandowi. Jego walory podrożały w piątek o 0,11 proc.