
Według danych opracowanych przez Molior London, sprzedaż mieszkań i domów spadła o 39 proc. do 3703 w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Deweloperzy w pierwszym kwartale zdecydowali się na spowolnienie inwestycji, a liczba rozpoczętych budów spadła do najniższego poziomu od 2011 roku.
„Londyn był jednym z najsłabszych rynków w ciągu ostatniego roku, ponieważ ludzie wolą teraz kupować domy na przedmieściach zamiast mieszkań“ - powiedziała Aneisha Beveridge z Hamptons International. Dodała, że większość nowych nieruchomości w Londynie to lokale w budynkach wielorodzinnych, więc spadek odzwierciedla tę zmianę.
Nastroje na rynku zaczęły poprawiać się w marcu, ponieważ opublikowany przez premiera Borisa Johnsona harmonogram złagodzenia ograniczeń zwiększył zaufanie konsumentów.