Środkowi Europejczycy różni, choć podobni

opublikowano: 04-09-2018, 22:00

Słowakom imponuje austriacka neutralność militarna, Polacy są rusofobiczni, a Czesi eurosceptyczni, ale mieszkańcy państw V4 mają wiele wspólnych cech.

Z badań węgierskiego Instytutu Nézőpont wynika, że mieszkańcy wszystkich państw Europy Centralnej są mocno przywiązani do swych chrześcijańskich korzeni. Przodują tu Bułgarzy — aż 79 proc. wskazań, zaś wśród Chorwatów te więzi są najsłabsze, choć i tak dostrzega je ponad połowa ankietowanych. Mieszkańcy naszego regionu, inaczej niż Europejczycy z Zachodu, sceptycznie odnoszą się do idei Stanów Zjednoczonych Europy.

— Za zachowaniem suwerenności opowiada się przeciętnie aż 60 proc. ankietowanych — tłumaczył podczas debaty „Opinia publiczna V4 podobieństw i różnice”Ágoston Sámuel Mráz, dyrektor Instytutu Nézőpont.

Jeszcze bardziej sceptyczni jesteśmy wobec imigrantów. Przeciw ich przyjmowaniu jest aż trzech na czterech mieszkańców regionu. Uchodźców z Afryki i Azji nie chce widzieć u siebie aż 88 proc. Węgrów i Bułgarów. Wśród Czechów i Słowaków ten odsetek wynosi ponad 85 proc., wśród Polaków — 63 proc.

Natomiast z badań czeskiego Instytutu Badań Empirycznych STEM wynika, że mieszkańcy państw Grupy Wyszehradzkiej (V4) prawie tak samo oceniają poczynania Instytucji unijnych. Mniej więcej dwie trzecie ankietowanych jest zdania, że za obecną sytuację w UE odpowiada polityka Brukseli. Także pod względem oceny krajowych instytucji publicznych jesteśmy zgodni. Czesi, Polacy, Słowacy i Węgrzy najwyżej cenią straż pożarną, a potem policję i samorząd terytorialny, zaś najmniejszym zaufaniem darzą własne rządy, parlamenty oraz w ogóle polityków. Jedyne w zasadzie różnice widać w podejściu do mediów publicznych: o ile nasi południowi sąsiedzi je cenią, to my oraz Węgrzy wystawiamy im bardzo niską ocenę.

— Wprawdzie Słowacy są najmniej entuzjastyczni wobec członkostwa ich kraju w NATO i podoba im się austriacka neutralność, zaś Polacy mają wielką rezerwę wobec Rosji, a może są nawet rusofobami, ale kraje V4 mają wiele cech wspólnych. Wszystkie te państwa cierpią teraz na choroby postkomunistyczne — zauważa Jakub Wiśniewski, dyrektor Globsec Policy Institute.

Według niego korzystać mogą na tym populistyczni politycy. Choć np. w Polsce odsetek euroentuzjastów jest teraz większy, niż gdy wstępowaliśmy do UE, to gdy zabraknie unijnych pieniędzy populiści w łatwy sposób będą mogli nakłonić społeczeństwo do eurosceptyzmu i pójścia drogą Brytyjczyków.

— Ponad 60 proc. Czechów wyznaje europejskie wartości. Problem leży w praktyce instytucji unijnych, które są w większości źle oceniane — diagnozuje Jan Hertl, założyciel instytutu STEM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Środkowi Europejczycy różni, choć podobni