Stacjonarne przenoszenie zagrożone

Joanna Barańska
14-11-2005, 00:00

Będziemy gotowi z przenoszeniem numerów stacjonarnych od 1 stycznia. Nie wiemy, jak inni operatorzy — zapewnia Polkomtel.

Winą za zagrożenie, że usługi jednak nie będzie, spółka obarcza prezesa Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP). Wczoraj sąd zawyrokował, że Polkomtel nie ma racji — prezes nie może narzucać operatorom warunków technicznych usługi, wszyscy muszą dogadać się między sobą, co zrobić, żeby usługa była dostępna.

Obowiązek zapewnienia abonentowi zachowania starego numeru telefonu przy zmianie operatora ciąży na stacjonarnych sieciach telekomunikacyjnych od 1 października 2003 r. Operator może poprosić URTiP o wstrzymanie wykonania tego obowiązku do czasu wprowadzenia stosownych rozwiązań technicznych. Polkomtel zrobił to, ale dopiero we wrześniu zeszłego roku.

URTiP przeanalizował możliwe rozwiązania techniczne. Stwierdził, że Polkomtel nimi nie dysponuje i dał spółce termin do 31 grudnia zeszłego roku na ich wprowadzenie. Polkomtel uznał, że to za wcześnie. Dostał nowy termin — do końca tego roku — a wraz z nim harmonogram prac, jakie mają być wykonane. Ten właśnie harmonogram spółka zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie.

— Harmonogram jest niewykonalny. Dopiero 6 września na stronie internetowej URTiP pojawił się komunikat o wymaganiach technicznych, jakie powinni spełniać operatorzy. Komunikat nie jest wiążący. My się do niego zastosujemy i dotrzymamy terminu, ale jeśli nie zastosują się inni, to wprowadzenie usługi nie będzie możliwe — mówi mec. Elżbieta Barenbruch, prawniczka Polkomtela.

URTiP odpowiada tak jak w innych tego typu sprawach — jego prezes nie może narzucać rozwiązań technicznych, to operatorzy muszą dogadać się między sobą. URTiP może najwyżej pomóc im w negocjacjach.

Wczoraj WSA zawyrokował, że rację ma URTiP. Nie może wkraczać w działalność operatorów, którzy powinni wiedzieć, jakie mają możliwości techniczne.

— Nieoficjalnie powiem, że i tak wszystko zależy od Telekomunikacji Polskiej (TP). Jeśli TP zastosuje inne rozwiązania niż wszyscy, usługa nie będzie działać — mówi ekspert rynku telekomunikacyjnego.

TP też zaskarżyła termin przenoszenia. Sprawa czeka na termin rozprawy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Stacjonarne przenoszenie zagrożone