Stalexport: bez emisji walorów dla NFOŚiGW

Maria Trepińska
02-07-2001, 00:00

Stalexport: bez emisji walorów dla NFOŚiGW

WZA Stalexportu głosami EBOR usunęło z porządku obrad uchwałę w sprawie podwyższenia kapitału akcyjnego w drodze emisji akcji serii E, adresowanej do NFOŚiGW w zamian za długi. Oznacza to, że nie będzie zmian w akcjonariacie spółki, a tym samym redukcji zadłużenia wobec funduszu.

Wiele wskazywało na to, że NFOŚiGW może objąć nową emisję akcji Stalexportu w zamian za długi, a głosowanie nad wcześniej przygotowanymi uchwałami to jedynie formalność. Tymczasem zarząd katowickiej spółki złożył w piątek na WZA wniosek o wycofanie z porządku obrad projektów uchwał w sprawie podwyższenia kapitału akcyjnego. Został on przyjęty głosami głównego akcjonariusza — Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.

Wpłynął wniosek

Zdaniem Emila Wąsacza, prezesa Stalexportu, było to podyktowane tym, że 21 czerwca 2001 r. został złożony do sądu wniosek o otwarcie postępowania układowego wobec Stalexportu, które ma objąć również wierzytelności NFOŚiGW, stąd też ich zamiana na akcje nie jest obecnie możliwa.

Gdyby NFOŚiGW objął całą emisję akcji serii E, wówczas dysponowałby pakietem około 35 proc. Stalexportu, a udział EBOR spadłby do około 23 proc.

Jednocześnie objęcie walorów przez NFOŚiGW miało oznaczać obniżenie poziomu zadłużenia grupy kapitałowej Stalexportu o około 70 mln zł.

— Konwersja długów Stalexportu wobec NFOŚiGW trwałaby około trzech miesięcy. Mogłoby to spowodować, że jesienią giełdowa spółka przestałaby istnieć. Dlatego zdecydowaliśmy się na otwarcie postępowania układowego. Daje ono szanse firmie dalszego funkcjonowania — tłumaczy Emil Wąsacz.

Jednocześnie prezes Stalexportu ujawnił, że w przyszłości będzie nakłaniał banki do konwersji zadłużenia na akcje śląskiej spółki, ale prawdopodobnie dopiero po zawarciu układu z wierzycielami.

Emil Wąsacz, który pełni funkcję szefa Stalexportu od 25 października 2000 r., przedstawiając wyniki finansowe za 2000 r. skrytykował dokonania swojego poprzednika, Ryszarda Harhali. Podobne opinie wyrażali drobni akcjonariusze spółki, którzy oczekiwali wyciągnięcia konsekwencji wobec byłego prezesa. Strata netto za 2000 r. wyniosła 578 mln zł.

WZA przyjęło sprawozdanie finansowe spółki. Jednak Ryszard Harhala, wieloletni prezes firmy, nie uzyskał skwitowania.

Audytor ostrzegał

KPMG, audytor Stalexportu, uznał, że sprawozdanie finansowe zostało sporządzone przy założeniu kontynuowania działalności firmy, ale biorąc pod uwagę wysokość wskaźnika płynności finansowej na poziomie 0,9 proc. oraz wskaźnika zadłużenia na poziomie 92,7 proc. istnieje ryzyko, że bez restrukturyzacji zadłużenia Stalexport nie będzie w stanie zapewnić niezbędnych środków na finansowanie bieżącej działalności i terminowe regulowanie zobowiązań. Obecnie wynoszą one ponad 1 mld zł.

WZA dokonało zmiany w składzie rady nadzorczej spółki. Według zmienionego statutu spółki, jej rada nadzorcza będzie składała się obecnie z 6 a nie 9 członków. W skład nowej rady weszli: Philippe Belot i Lindsay Forbes z EBOR — największego udziałowca spółki, oraz Przemysław Majka (PKO BP). Pozostałymi członkami RN zostali: Antoni Magdoń, Stanisław Bębenek i Józef Okolski. Z rady nadzorczej odeszła Irene Grzybowski, przedstawicielka EBOR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Stalexport: bez emisji walorów dla NFOŚiGW